Awantura po komunikacie fundacji Leszka Balcerowicza. Związani z fundacją ekonomiści uważają, że mieszkania komunalne nie sprzyjają mobilności, a państwo powinno wspierać komercyjny najem instytucjonalny, czyli np. wielkie fundusze kupujące nieruchomości hurtem.

– Byłem zaskoczony emocjami, jakie wywołał ten komunikat. Nie sądzę, żeby to było kontrowersyjne. Na tle innych krajów mamy zaskakująco dużo mieszkań państwowych i samorządowych. Nie wpływa to jednak na poprawę sytuacji mieszkaniowej – komentuje Rafał Trzeciakowski, ekonomista z Forum Obywatelskiego Rozwoju - fundacji założonej przez Leszka Balcerowicza.

@Mitro
link
62M

Potem się dziwią że PIS wygrywa. Nikogo normalnego nie stać na mieszkania na wynajem na wolnym rynku a mieszkania na kredyt nie wiem jakim cudem miałyby sprzyjać mobilności. Trzeba szybko kontrować takie teksty.

harc
link
22M

Problemem jest to, że nie mamy instytucji ani sieci gotowych szybko kontrować takie brednie, ani mediów, żeby kontrę skutecznie wypromować. Pewnie osoby z sensownym zapleczem wiedzy ekonomicznej mogłyby tę ich nędzną argumentację roznieść w pył, ale ciężko prosić kogoś o pracę, o której nikt nawet nie usłyszy…

harc
link
32M

No ok, jest @Xavier@szmer.info, tyle, że niestety nie publikuje wszystkiego na WWW i utrudnia nam życie z promowaniem jego treści :D

Czytam w Wyborczej: “Związani z fundacją ekonomiści uważają, że mieszkania komunalne nie sprzyjają mobilności, a państwo powinno wspierać komercyjny najem instytucjonalny, czyli np. wielkie fundusze kupujące nieruchomości hurtem”.
“Ekonomiści” to trochę stwierdzenie mylące. Powinno być “lobbyści”. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Ja do FOR nawet nie mam pretensji, robią to, za co im płacą. Natomiast od dziennikarzy wymagałbym więcej refleksji.
Od lat piszę tu o lobby dewelopersko-rentierskim i chyba nie ma bardziej jawnego przykładu niż w tym przypadku. Balceroidy z FOR twierdzą, że mieszkalnictwo komunalne “hamuje rozwój i mobilność”, bo ludzie, uwaga, co za skandal, mieszkają w nich latami. Oczywiście, najlepiej jakby rotowali co sześć miesięcy i żebyś co pół roku zmieniał centrum swojego życia.
Wszak dla osób z tego rodzaju fundacyjek mieszkanie to towar, a człowiek ma reagować natychmiast na zmieniające się warunki podaży i popytu. Niczym w perpetuum mobile, które niedawno opisywałem w innym tekście o tym, jak sobie libki wyobrażają funkcjonowanie “prawdziwego kapitalizmu”. Zero tarcia, idealny przepływ.
Ale pamiętajmy, że ich zdanie to nie żarty. Mają potężne wpływy w libkowych partiach (i nie tylko w nich) oraz mediach. Są prezentowani jako “eksperci”, mają wpływ na to, co ludzie czytający te wypowiedzi mają w głowach. I sądząc po tym, jak bardzo PO niezreformowana została mentalnie w trakcie siedzenia w opozycji, myślę, że będą w tym kierunku kombinować po powrocie do władzy. Mnie to przypomina niezreformowane partie stalinowskie, których trochę jest w różnych krajach, a które trzymają się dalej swoich betonowych dogmatów. Tutaj mamy sytuację à rebours.
Dlatego, jak PO i ta cała banda wróci do władzy, to będziemy nadal rąbani, ale trochę z innej strony niż do tej pory. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości.
PS. Właśnie nobla z ekonomii dostał facet, który m.in. potwierdził, że płaca minimalna nie ma “oczywistego” przełożenia na zmniejszenie liczby miejsc pracy. To tyle na temat bajań libkowych lobbystów, którzy od lat wieszczą katastrofę z powodu podwyższenia płacy minimalnej. Kruszy się beton, ale nie w Polsce.

@Xavier
link
22M

czasem na stronę wrzucam z opóźnieniem

kwj
link
22M

Kolejny problem jest w tym, że PiS też chyba niczego nie zrobił w kwestii mieszkań komunalnych?

@Mitro
link
22M

Owszem. Ale się tym nie chwali;)

@obywatelle
link
02M

Bo Polacy wcale nie chcą mieszkać w mieszkaniach komunalnych.

@Mitro
link
22M

Czemu nie chcą? Nie słyszałam żeby gdzieś było więcej mieszkań komunalnych niż chętnych, ale może takie są?

@obywatelle
link
01M

Polacy chcą mieć mieszkanie na własność bo to często jedyny kapitał zabezpieczający ich byt.

@Mitro
link
11M

nie zgodze się z tym. w sensie że większość polaków poprostu chce gdzieś mieszkać, a kredyt hipoteczny jest tańszy niż wynajem, dlatego ludzie decydują się na kupno. na komunalne czeka się 7 lat i jest kilkanaście osób na jedno miejsce (we wrocławiu) więc mówienie że polacy nie chcą mieszkać w komunalkach jest niczym nie poparte. Chyba że gdzieś jest więcej komunalek niż chętnych?

@obywatelle
link
11M

Jest poparte choćby moim doświadczeniem w uczestnictwie w programach konsultacji miejskich, z braku laku. Bo nie prowadzi się badań na ten temat. Owszem, pewna grupa, zwłaszcza osób biedniejszych, woli komunalki bo można ugrać różne upusty w czynszach i nie martwić się tak bardzo o byt. Ale program budowy komunalek nigdy nie trafi do szerszego grona, chyba że będą to komunalki z opcją wykupu na własność.

@Mitro
link
21M

Skądże znowu. Gdyby była wystarczająca liczba mieszkań komunalnych to mało kto kupowałby mieszkania na własność. Mylisz skutki z przyczynami.

@obywatelle
link
11M

A ty wierzysz w pewną narzuconą z góry wizję rzeczywistości społecznej.

@Mitro
link
11M

Na pewno. Jednak według badań tylko “28 proc. wszystkich kupujących stanowią osoby, które zdecydowały się na zakup inwestycyjny” trudno mi powiedzieć czy to masz na myśli mówiąc o kapitale zabezpieczającym byt. Bo przecież porządne mieszkanie komunalne też zabezpiecza byt i to nawet lepiej bo nie jest obciążone hipoteką. Do tego "73,6 procent badanych Polaków deklaruje, że nie zamierza kupić w najbliższym roku nowej nieruchomości - wynika z sondażu Think Forward Initiative przeprowadzonego przez Grupę ING i partnerów projektu. " Prawdopodobnie dlatego że już mają mieszkania. Czyli nie chcą następnych bo mieszkanie nie jest traktowane jak kapitał, który się powiększa tylko jako miejsce do życia. Zresztą pewnie moglibyśmy tak dyskutować do śmierci, bo mieszkań komunalnych NIE MA więc nie ma jak tego sprawdzić. Gdyby na rynku było tyle samo dostępnych komunalek co mieszkań do kupna to wtedy możnaby się zastanawiać.

@obywatelle
link
11M

Bo ludzie nie chcą kupować nowych nieruchomości na inwestycje i zupełnie nie to mam na myśli. Chcą natomiast mieć kapitał który można w razie czego spieniężyć, na przykład by pomóc swoim dzieciom w kupnie ich własnego mieszkania. Poza tym na rynku ciągle “obraca się” mieszkaniami wykupionymi za złotówkę w złotych czasach transformacji, które stanowią taką cichą, nieujętą w statystyce lokatę inwestycyjną. I mroczny przedmiot pożądania młodych pokoleń, które z niecierpliwością czekają aż babcia umrze i będzie można spieniężyć mieszkanie. I te mieszkania często ratują byt wielu frankowiczów, którzy dzięki ich spieniężaniu mogą szybciej spłacić kredyt.

Chodzi mi o to, że takie postawy są jak dla mnie dowodem na to, że idea mieszkania na własność jest cholernie mocno zakorzeniona w tej części Europy. Własność kojarzy się z rodzajem pewności, że w razie czego będziesz dysponować jakimś kapitałem który cię zabezpieczy. Może to i mrzonka, bo kiedy skończą się wreszcie na rynku mieszkania sprywatyzowane w latach 90., osiągniemy punkt w którym zachód jest teraz, ale spróbuj powiedzieć ludziom żeby myśleli kategoriami tego co jest, a nie tego co będzie kiedy oni już umrą

[pato]mieszkalnictwo
!mieszkalnictwo

    absurdy życia w p*lsce – patodeweloperka, dobre zmiany i współmieszkalnictwo, alternatywy dla kredytożycia

    • 0 users online
    • 7 users / day
    • 7 users / week
    • 10 users / month
    • 24 users / 6 months
    • 63 subscribers
    • 113 Posts
    • 78 Comments
    • Modlog