Czy ktoś mógłby polecić alternatywną opcję wobec NFS dla Linuksowego NAS-u?

Najbardziej wkurza mnie to, że klient NFS staje się ściśle zintegrowany z systemem plików. Utrata zasięgu Wi-Fi albo podłączenie laptopa do innej sieci powoduje kaskadę glitchy, jeśli zamontowane katalogi są nieosiągalne. Mam ustawione autofs, pomaga, ale nie rozwiązuje problemu całkowicie. Fajnie by było, gdyby NFS działało w usermode, np. przez coś w stylu GVFS, ale GVFS nie obsługuje nfsv4.

Próbowałam SFTP. Można się podłączyć przez np. przeglądarkę plików w gnome i system nie psuje się jak stracę połączenie z serwerem. Ale nie wiem do końca jak ustawić konta użytkowników itp. żeby zmniejszyć dostęp i przywileje zdalnego klienta na serwerze. Da się?

  • rysiek
    link
    fedilink
    arrow-up
    4
    ·
    2 months ago

    Rzuć okiem na SSHFS i Andrew FS. Albo może Samba albo Nextcloud są rozwiązaniem?

  • Waćpan
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    2
    ·
    2 months ago

    O, a ja właśnie unikam usermode (typu FUSE) jak mogę, nauczony doświadczeniem z ExFATem, gdy dopiero sterownik w kernelu IIRC nie miewał spadków wydajności.

    Czy rzeczywiście Twoje zastosowanie wymaga NFSv4? Coś czytam, że GVFS wspiera NFSv3.

    (Przypuszczalnie subiektywne, acz w CS/IT przychodzę z campu Ściśle Stable/LTS/ESR/MCrit., przeto pierwszego wyboru jest zawsze rozwiązanie minimalne – starsze, acz dojrzalsze i weryfikowalnie stabilne/niezawodne. Pozostaję wierny Zasadzie, iż we FLOSSie rozwiązania dojrzewają/stabilizują się na Produkcję literalnie dekadami).

    Poza NFSem, który jest natywnie UNIXowym sieciowym systemem plików, nasuwa się Samba, SMB/CIFS.

    SFTP AFAIK także podąża za UNIXowym (POSIXowym?) modelem uprawnień (lub jest agnostyczny), toteż trzeba po prostu odwzorować potrzebne hierarchie dostępu/uprawnień w uid, gid i permsach. Wiadomo niestety, że nie zawsze jest to proste ani intuicyjne.

    Sieciowym (pseudo-)systemem plików (protokołem dostępowym) jest również WebDAV, zaś odporność na zmienne warunki sieciowe tradycyjnie deklaruje rsync.

    Z całym szacunkiem dla Nextclouda, to jest projekt wydziergany w PHPie – osobiście ortodoksyjnie unikam (na moich systemach wręcz cały ekosystem PHP nie miał wstępu nigdy tbh, przez swój rekord podatności; nigdy np. nie istniały Wordpress, Joomla itp.). Z SSHFS, Andrew FS, uczciwie, brak doświadczeń.