Z clickbaitowego na nasze: chodzi o różnego rodzaju gotowce ze sklepów, różne zamienniki mięsa typu wege burgery i tak dalej. Nie dotyczy to wszystkich produktów które można jeść w ramach diety roślinnej. W artykule pojawia się sugestia, że dieta roślinna może prowadzić do kumulacji mykotoksyn w organizmie, co nie jest prawdą.
“Związki te są szczególnie powszechne w żywności pochodzenia roślinnego, ponieważ produkty takie jak zboża, rośliny strączkowe czy nasiona mogą być narażone na działanie pleśni podczas uprawy i przechowywania.”
Jeśli dosłownie chodzi wyłącznie o pleśń to jeszcze lepiej, bo coś czuję, że w całej reszcie jedzenia nie jest jej mniej…
Oczywiście Nauka w Polsce to gówniany portal i nie napisze ci o jakie stężenia chodzi, które konkretnie to z mykotoksyn wykryto, na jakim rynku ile, i tak dalej.


