Kazano mi pisać 500 stron miesięcznie. Treść nie miała żadnego sensu, a uwagi końca. Za półtora miesiąca pracy otrzymałam 133 zł — opowiada nam Ewa, osoba z niepełnosprawnością. To nie jest odosobniony przypadek. Kartonowe fundacje, tajemniczy pracodawcy i gigantyczne publiczne pieniądze w tle. Praca osób z niepełnosprawnościami stała się polem dla naciągaczy czyhających na osoby, które nie są w stanie walczyć o swoje prawa. Opisujemy, jak do tego doszło.