Pisze Peter Singer

Podoba mi się utylitarystyczne rozwiązanie problemu wysyconych szpitali przez niezaszczepione osoby.

Zamiast lockdownów, certyfikatów, paszportów, dowodów zaszczepienia, jasne postawienie sprawy: od pierwszego jakiegoś miesiąca (żeby każda osoba zainteresowana się zaszczepiła), triaż w szpitalu będzie przedkładał osoby zaszczepione nad niezaszczepione w sprawie dostępu do łóżek czy procedur.

Uzasadnienie w tekście.

Przy okazji, kto pamięta “Złego” Tyrmanda i dowód szczepienia przeciwko bodajże ospie jako potwierdzenie meldunku :)

@miklo
link
111d

No i game over :-)

8Petros he/him
link
114d

A tak całkiem z boku, to w moich notatkach założyłem sobie folder “Pandemia jako przykrywka” a w nim podfolder “wypatroszenia służby zdrowia”.

8Petros he/him
link
1
edit-2
15d

Widzę pojawiające się w komentarzach aluzje do anarchizmu, rewolucji i pokrewnych pojęć. Wydają się one trochę zawieszone w powietrzu, bez zakotwiczenia w konkretach. Proponuję dwa dobre źródła, z których można się doinformować na temat postaw osób anarchistycznych wobec pandemii.

  1. Wczesny – przed pojawieniem się szczepionek – tekst kolektywu CrimeThinc, który jest jednym ze znaczących głosów na skalę międzynarodową: https://crimethinc.com/2020/03/18/przetrwac-wirusa-anarchistyczny-poradnik-kapitalizm-w-kryzysie-wschodzacy-totalitaryzm-strategie-oporu

  2. Temat “COVID-19” w międzynarodowej bibliotece anarchistycznej. Zaletą (dla niektórych wadą) tego źródła jest szerokie spektrum perspektyw, jakże typowe dla anarchizmu. https://theanarchistlibrary.org/category/topic/covid-19?sort=pubdate_desc&rows=500

Myślę, że najważniejszym, co ma do przekazania myśl anarchistyczna, jest to, że nie istnieje jedna najwyższa i jedynie prawdziwa interpretacja tego, co się z nami dzieje. Dla mnie podstawowym wnioskiem, który coraz bardziej określa moje myślenie i postępowanie, jest postulat szukania porozumienia i sojuszników na różnych płaszczyznach, zamiast skupiania się na konflikcie. I to chyba jest największa lekcja, jaka wyciągnąłem z dotychczasowego życia w pandemii.

@zeshi
link
1
edit-2
15d

No właśnie wrzucasz ten tekst CrimeThinc w którym dużo piszą o afinicji, o wspieraniu się, o minimalizacji ryzyka, o kulturze bezpieczeństwa, o tym że dystansowanie społeczne nie może oznaczać izolacji (co powtarzali nawet lekarze). Krytyka tego co robiły państwa jest tak samo słuszna dziś jak była w 2020.

Piszą

Całkowite uniknięcie ryzyka nigdy nie jest możliwe. Rzecz w tym, żeby określić ile ryzyka jesteś w stanie się podjąć i zachowywać się tak, aby nie mieć żadnego żalu jeśli coś pójdzie nie tak, wiedząc, że podjąłeś wszystkie środki ostrożności, które wydawały się potrzebne. Dzieląc swoje życie z grupą zażyłości, zapewnisz sobie zarówno bezpieczeństwo jak i towarzystwo.

Oraz

Jest to raczej zdecentralizowana praktyka wzajemnej opieki, dzięki której członkowie sieci upewniają się że każdy dostaje to, czego potrzebuje, i dlatego każdy ma powód, żeby angażować się w dobro pozostałych. To nie jest kwestia wymiany na zasadzie wet za wet, ale raczej wymiana opieki i zasobów, która tworzy rodzaj nadmiaru i odporności potrzebnych do utrzymania społeczności w trudnych czasach.

I w kontekście społeczeństwa się to rozjeżdża. Widzę nadmierne ryzykowanie życiem innych, brak wzajemności, brak opieki, zasobów mi od tego wyraźnie ubywa. Szczególnie że wraz z niechęcią do szczepień (pomimo trwającej fali delty i naprawdę chujowej sytuacji z omikronem) w parze idize niechęć do stosowania innych środków czy to z przymusu (którego od poprzedniej fali u nas jest i tak bardzo mało) czy z rozsądku.

Wiem że Cię męczę już kolejnym komentarzem ale po prostu chciałem pokazać, że nawet według tego tekstu anarchizm nie jest wyłącznie szukaniem porozumienia “mimo wszystko”.

8Petros he/him
link
115d

Wiem że Cię męczę już kolejnym komentarzem ale po prostu chciałem pokazać, że nawet według tego tekstu anarchizm nie jest wyłącznie szukaniem porozumienia “mimo wszystko”.

Nie męczysz mnie. Męczysz nieszczęsnego chochoła, stawiając go po raz szesnasty.

Serio, nie wiem czemu i po co.

@zeshi
link
115d

możesz tego chochoła wskazać?

Po prostu nie rozumiem czemu tak się skupiasz na obronie tej grupy i bagatelizujesz konsekwencje ich czynów jakby byli zupełnie bezmyślnymi pionkami.

8Petros he/him
link
115d

^^^^^ :)

8Petros he/him
link
115d

Gdy tymczasem moje rzeczywiste stanowisko to:

To, co mnie odstręcza, to nie algorytm selekcji - jesteśmy w sytuacji przymusowej i JAKIŚ trzeba zastosować.

To, co mnie odstręcza to retoryka i victim blaming jako racjonalizacja.

oraz

Skweres w tym, że nawet jeśli się wszyscy zaszczepią, to i tak, zwłaszcza w Polsce, trzeba będzie “selekcjonować”.

@zeshi
link
2
edit-2
13d

No ok ale napisałeś też

Rozwiązaniem problemu wysyconych szpitali jest prawidłowe finansowanie i organizacja służby zdrowia, publicznej i społecznej.

oraz

To, co mnie odstręcza to retoryka i victim blaming jako racjonalizacja.

Tak jakby poza nieudolnością rządu nie istniał problem grup które “wiedzą lepiej” bo uznały że wiedzą lepiej niż eksperci, którzy zresztą też nie raz upominali państwa. Albo jakby prawidłowa organizacja była wystarczającym rozwiązaniem w obliczu tak paskudnego wirusa.

Nie rozumiem tej defensywy tak jakby rządy i korporacje był jedynymi sprawcami, a potrzeba selekcji wynikała wyłącznie z tego.

Te osoby mogą byc jednocześnie ofiarami i sprawcami.

8Petros he/him
link
113d

No i czego ode mnie oczekujesz w związku z tym?

make
link
115d

Tylko nadal takie podejście nie uwzględnia ofiar pozacovidowych; osób którym przesunięto diagnostykę i leczenie, którego wiele z nich po prostu nie doczeka, właśnie przez tych, którzy nie raczyli się zaszczepić wiedząc jak (nie)działa ochrona zdrowia w pl.

8Petros he/him
link
115d

Zgadzam się, że niezaszczepieni są łatwiejszym celem resentymentów niż autorzy i beneficjenci sytuacji w której jesteśmy.

@zeshi
link
415d

tak ale… osoby nieszczepione narażają nie tylko siebie ale też innych. Osoby szczepione powinny być priorytetyzowane kiedy zabraknie presonelu i sprzętu. Jesli dwie osoby potrzebują pomocy co najmniej po równo, to osoba nieszczepiona powinna zostać odesłana do kolejki.

8Petros he/him
link
115d

Do którego mojego stwierdzenia się odnosisz?

@zeshi
link
215d

że to nie jest kwestia bycia “łatwiejszym celem resentymentów”. Są celem bo to konsekwencje ich czynów. Trudno być łatwiejszym celem niż państwo, które nie umie ogarnąć nawet dobrego przygotowania się na każdą kolejną falę nawet jak już wiadomo co można zrobić. Akurat ten tekst jest o nieszczepionych ale o rządach było ich już bardzo dużo.

8Petros he/him
link
115d

Tu mamy okazję naprawdę pięknie się różnić. :-)

8Petros he/him
link
1
edit-2
15d

Rozwiązaniem problemu wysyconych szpitali jest prawidłowe finansowanie i organizacja służby zdrowia, publicznej i społecznej.

Proponowana w artykule narracja jest tym samym, co obwinianie konsumenta za zniszczenie planety przez przemysł.

Rozumiem konieczność dokonywania selekcji na podstawie jakichś kryteriów. Nie akceptuję retoryki używającej zwrotów “ofiary niezaszczepionych”.

Wszyscy jesteśmy ofiarami jednego wroga – kompleksu państwowo-kapitalistycznego. Wzajemne obwinianie pomaga tylko naszym oprawcom.

@zeshi
link
4
edit-2
15d

Niesety nie ma takiej ochrony zdrowia, która by wytrzymała niekontrolowaną falę covid i nie ma lepszych narzędzi niż szczepienie i tzw. reżim sanitarny, którego też przestrzega się bardzo mizernie. Nie wiem czy nawet utopijna wizja annarchii opartej o pomoc wzajemną by to wytrzymała. Jeśli osoby niezaszczepione liczone w milionach rozpierdalają ja na kawałki to jest to ich wina. Spierać się można jaki % ofiar to wina ich, a jaki % to wina rządów i biznesu ale ich czyny mają bardzo przewidywalne konsekwencje. Od nieszczepienia się nie upada kapitalizm ani rząd, umierają tylko ludzie tacy jak my.

Jakbym nie zapiął pasów “bo wiem lepiej” i zabił kogoś wypadając przez przednią szybę, to nikt by nie miał oporów przed nazwaniem mnie sprawcą, a ofiary ofiarą mojego zachowania. Ale jak się nie szczepię i umiera ktoś kogo nie widzę bo mu zabrałem miejsce w szpitalu (i zaraziłem niepotrzebnie x innych osób), to jest oburzenie jakby to nie była po prostu barziej złożona i mniej zauważalna konsekwencja. Odpowiedzialność może być najwyżej rozmyta.

Wróg mojego wroga nie musi być moim przyjacielem, antyszczepionkowcy są co najwyżej wrogami w innej sferze i na inny sposób nawet jeśli w pewnych obszarach mamy wspólny interes (co nie znaczy że oni moje zdanie podziealją). W tej chwili zagrażają mi bardziej niż kapitalizm. A najgorsze że swoje decyzje opierają w 95% na chujowych informacjach. I żeby mieli jakieś zaufane źródła, które dopuściły się kłamstwa to bym zrozumiał ale to nie jest debata naukowa ani dyskusja tylko odrzucenie możliwie najlepiej zweryfikowanych badań na rzecz szkodliwych wymysłów bez poparcia dowodami.

8Petros he/him
link
115d

Szanuję Twoją perspektywę.

kosmonauta
creator
link
215d

Znaczy w ogóle się zgadzam, problem ze szpitalami, przemęczonymi pracownikami szpitali jest wynikiem oszczędzania (niskich nakładów, cięć) przez ostatnie - w Polsce - 30 lat.

Ale i tak jesteśmy zabawkami w rękach Władzy, co pokazało chociażby wymuszanie noszenia masek w parku i lesie w zeszłym roku (poprawka 2 lata temu :) ), co policja pilnowała, a usłużni dziennikarze z schadenfreude relacjonowali.

Ale w szczególe, jak sobie wizualizuję paszporty covidowe, czyli kolejne macki Władzy w życiu zwykłego człowieka, to całe ograniczanie podstawowych wolności do poruszania się, do chodzenia po muzeach czy kinach, aby uniknąć przepełnionych szpitali (a jednocześnie fabryki, zakłady, kopalnie działają dalej), to przyznam się, że w tym czasie, w tych warunkach, podoba mi się rozwiązanie proponowane przez Singera.

@truffles
link
115d

Tak, ale wątpię żeby ktoś chciał dostać termin zabiegu na “po rewolucji”

8Petros he/him
link
115d

A dokładnie do którego mojego zdania to się odnosi? Nigdzie o rewolucji nie wspominałem ani się do niej nie odnosiłem.

@truffles
link
415d

Zgadzam się w większości, oprócz pierwszego zdania. Większe finansowanie i reorganizacja służby zdrowia (większa liczba personelu, dostęp do szpitali, postawy prozdrowotne w społeczeństwie, lepsze wyposażenie) rozwiązałoby problem. Ale czy jest to możliwe w aktualnym klimacie politycznym w Polsce? Zresztą nawet gdyby rząd dzisiaj poszedł po rozum do głowy to minęłoby kilka lat zanim wykształci się lekarki, pielęgniarzy, wybuduje szpitale. Stąd to określenie na “po rewolucji”, można zamienić na “po świętego Dygdy”.

Przesunięcie osób niezaszczepionych na koniec kolejki to rozwiązanie na teraz. Wiem, że niektóre osoby nie szczepią się w wyniku braku edukacji i dostępu do rzetelnych wiadomości. Ale są też takie jak ten popularny tenisista czy wiele innych w tzw. “klasie średniej” z którymi trudno mi się utożsamić i określić je jako ofiary kapitalizmu.

8Petros he/him
link
2
edit-2
15d
  1. Jeszcze raz: rozumiem konieczność dokonywania selekcji na podstawie jakichś kryteriów. To jest niefajna sytuacja, szczególnie dla tych, co decydują, kto ma żyć, a kto niekoniecznie. Ale jeszcze gorsze IMO są fikołki, które mają wykazać, że ci, których odsiewamy, są sami sobie winni i wręcz odpowiedzialni za cierpienie innych. Dla mnie to już zbyt blisko retoryki przemocy domowej: “znasz reguły – sam sobie jesteś winien”; “mnie to boli bardziej niż ciebie”; “a teraz mnie przeproś”. Wychował nas i ukształtował system przemocowy na każdym poziomie i pod każdym kątem i trudno się wyrwać ze znormalizowanych nawyków. Ale próbujmy.

  2. To nie jest sprawa sentymentalnego “utożsamiania się”. Ofiarą kompleksu państwowo-kapitalistycznego jesteś Ty, jestem ja, jest zawodowy gladiator-tenisista, jest sierżant “ja tylko wykonuję rozkazy” Abacki ze Straży Granicznej i uliczna wojowniczka Antify. Nie ma wśród nas jednolitości innej niż życie w toksycznym  środowisku, kontrolowanym przez garstkę (znacznie mniejszą niż metaforyczny “1%”) właścicieli. Walczymy między sobą i będziemy walczyć – dbają o to na co dzień wysoko opłacani inżynierowie dusz. Ale nie musimy gardzić sobą nawzajem – to byłaby już nadmierna służalczość wobec naszych oprawców.

Mówię Ci, że taka jest właśnie puenta “1984”, BTW.

kosmonauta
creator
link
215d

ad 1

No ja odniosłem wrażenie, że Singer proponuje takie rozwiązanie, które zachowuje maksymalną wolność. On jest utylitarystą, więc sądzę, że autor preferuje świat wolnych jednostek niż zniewolonych.

Nie rozumiałem tego tekstu, że ci niezaszczepieni, którzy nie zostaną przyjęci do szpitala, są jakoś gorsi. Raczej, że przedstawia się *rozsądną * alternatywę wszystkim osobom niezaszczepionym. A potem te osoby ponoszą świadomie konsekwencje swoich wyborów.

Oczywiście wolałbym, żeby wszyscy byli ratowani, bo:

Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą:każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie.

8Petros he/him
link
115d

Dopiero teraz doczytałem.

Raczej, że przedstawia się *rozsądną * alternatywę wszystkim osobom niezaszczepionym.

Skweres w tym, że nawet jeśli się wszyscy zaszczepią, to i tak, zwłaszcza w Polsce, trzeba będzie “selekcjonować”.

8Petros he/him
link
115d

Wydaje mi się, że wyraźnie napisałem, ale powtórzę:

To, co mnie odstręcza, to nie algorytm selekcji - jesteśmy w sytuacji przymusowej i JAKIŚ trzeba zastosować.

To, co mnie odstręcza to retoryka i victim blaming jako racjonalizacja.

COVID a sprawa internacjonalistyczna, czy coś.

Chcesz współmedrować tą społeczność? Wrzucaj materiały i daj znać!

  • 0 users online
  • 8 users / day
  • 12 users / week
  • 18 users / month
  • 36 users / 6 months
  • 53 subscribers
  • 223 Posts
  • 271 Comments
  • Modlog