Internet poza Fejsem istnieje! | Wolnelewo
wolnelewo.pl
external-link
Nie uzależniajcie się od Facebooka, bo wkrótce będziecie oglądać tylko przekaz od korpo i fotki znajomych z wakacji […]

Napisałem taki apel na fejsie. Ale nie wiem czy to nie wołanie na puszczy ;-)

Defman
link
6
edit-2
5M

Ja już dawno nie korzystam z FB i czas jaki przepalałem na idiotyczne dyskusje z randomami mogę przeznaczyć teraz na ciekawe aktywności jak choćby pisanie wtyczek do publikacji na szmeru :) Polecam.

kubistyczny kameleon
link
15M

daj jakieś info co i jak?

Defman
link
35M

Wtyczki do przeglądarki znajdziesz tutaj. Na firefox jest od razu zbudowana wersja w folderze dist. Na chrome więcej zabawy.

@miklo
link
6
edit-2
5M

@Xavier@szmer.info Ale u siebie na stronie nie masz żadnej opcji interakcji innej niż przez korpomedia ( czyli np przez fediverse). Nawet komentarze oddałeś firmie, która żyje z prywatności userów: https://supunkavinda.blog/disqus . RSS jest oczywiscie fajny i użyteczny ale to jakby inna “konkurencja” niż np FB. Stronę masz zrobioną na WP więc przejście na “jasną stornę mocy” zajęloby tylko chwilę - np plugin ActivityPub zamiast disqus’a .

harc
mod
link
55M

No w sumie jest opcja interakcji tutaj, więc nie jest tak, że się nie da. No i ciężko od razu wyplątać się ze wszystkich korporacyjnych macek, wordpress.com na którym stoi blog też przesadnie wegański nie jest. Ale każdy krok w dobrym kierunku przez bardziej znane osoby jest na wagę złota.

@zeshi
link
4
edit-2
5M

Opcja jest ale wiemy o niej my którzy siedzimy na szmerze. Skąd czytelnik strony się dowie jak na górze ikonki do korpo? Ma sobie zgadnąć że w ogóle istnieje szmer i jest na nim autor?

@miklo
link
2
edit-2
5M

W jakim sensie “nie jest wegański” ? Tylko od właściciela instalacji zależy czy napompuje stronę skryptami śledzącymi z korpo czy nie. Interakcja tutaj to żadna interakcja jeśli u źródła, w miejscu gdzie ktoś czyta treść, nic o tym nie ma.

harc
mod
link
1
edit-2
5M

Wordpress.com to komercyjna strona wordpressa(.org) i to oni pompują ją skryptami śledzącymi, które na własnych instalacjach są opcjonalne.

@miklo
link
15M

Czyli istalacja worpress’a pod domeną Wolnelewo.pl to nie jest instalacja pod kontrolą właściela domeny tylko usługa kupiona w wordpress.com ?

harc
mod
link
15M

Tak na oko - tak. To bardzo częste rozwiązanie, wp.com jest, jeśli chodzi o udział stron, jednym z większych globalnych hostów.

@miklo
link
25M

Może właściciel strony się wypowie bo “tak na oko” to strona stoi w ovh i na 99% właściciel domeny ma pełny dostęp do administracji swojego wordpressa włącznie z dodawaniem/usuwaniem dowolnych elementów kodu strony.

@Xavier
creator
link
45M

Strona stoi na ovh. A te nowatorskie rozwiązania rozważę, jak to wyjdzie z fazy “highly experimental” i “beta”, bo wszędzie straszą mnie takie informacje. Rozwój jest jakiś powolny tego.

Ten post nie ma sugerować, że ze świata Facebooka przechodzimy magicznie do świata “poza okiem korpomaszyny”. Ponieważ czy OVH jest koszerne? Czy mój dostawca internetu jest koszerny? Czy nie mam gdzies backdoora o którym nie wiem?

I żeby było jasne, ograniczyłem różne bajery, ale nie obiecywałem że w ogóle porzucam korponarzędzia i że w ogóle człowiek może się w 100 procentach czuć bezpieczny z tym co pisze na mojej stronie. Wręcz przeciwnie od dawna głoszę pogląd, że w internecie nie istnieją od dawna już żadne “bezpieczne” przestrzenie. Są mniej lub bardziej ograniczone dla szpiegowania, ale bezpiecznych nie ma. Ja już się dawno temu poddałem jeśli chodzi o walkę o “technoutopię” w obecnym internecie w ramach obecnego systemu. I tylko gościnnie mogę wpadać i ewentualnie popierać to co robicie, ale nie obiecuję, że jestem w 100 procentach technokoszerny. Używam korporacyjnych sprzętów, używam korporacyjnych programów. Żyję w kapitalizmie i nie wierzę w żadną możliwości “odłączenia się” z niego dopóki ten system jako całość trwa. Jeśli ciebie nie śledzą, to śledzą twoich znajomych i na tej bazie zdobywaja pośrednio też informacje o tobie. Dlatego przyjąłem skrajnie odmienną strategię i mówię ludziom: tak jesteście śledzeni, jesteście namierzani non stop i jeśli chcecie robić coś co nie powinno być namierzane po prostu nie używajcie elektroniki. Żadnych złudzeń lepiej nie mieć.

Tak więc oczywiście fajnie że powstają nowe pomysły, ale będę je włączał do swojego świata jak trochę okrzepną. A tak, traktujcie mnie mnie jak “normalsa”. :-D

@Xavier
creator
link
45M

I żeby było jasne, może dzięki waszej wytrwałości jednak kiedyś okaże się, że się myliłem. Nie wykluczam tego. Chętnie odszczekam za jakiś czas.

Na na razie postawiłem sobie mniej ambitne cele. Nie to żeby ludzie całkowicie porzucili korpo-narzedzia, żeby w 100 procentach porzucili fejsa. Ale żeby chociaż zdywersyfikowali źródła informacji i platformy z których korzystają, bo zapędy kontrolne dominujących społecznościówek ograniczają debatę publiczną. Więc edukuję na nowo, że jest coś takiego jak RSS, po długich namowach postawiłem osobną stronę na Wordpress itd. A i tak piszą mi że w dupie to mają, bo po żadnych stronach łazić nie będą. Mnie wystarczy jak sobie zainstalują czytnik RSS obok Fejsa na razie. Ambicje niewielkie, ale na nic więcej obecnie nie liczę.

@miklo
link
3
edit-2
5M

@Xavier@szmer.info Dzięki za obszerne wyjaśnienia bo one ułatwiają konfrontację twojego tekstu z faktyczną (twoją) gotowością do zmiany, do której w tekście namawiasz. Wg mnie kluczowe dla tej (nie)gotowości są zdania: (z tekstu) “Nie chodzi o to, żeby od razu porzucić fejsy i insta, bo wiem, że to pomysł obecnie nierealny do wykonania” i (z komentarza) “Żyję w kapitalizmie i nie wierzę w żadną możliwości “odłączenia się” z niego dopóki ten system jako całość trwa”. Pytanie w takim razie co konkretnie proponujesz w ramach “internetu poza fejsem” ? Z tekstu wynika ,że jedyną propozycją na “wyplątywanie się z coraz bardziej zmanierowanych algorytmów społecznościówek” jest czytanie treści przez RSS. Tak jak napisałem wyżej, RSS jest OK ale… włąśnie jest kilka “ale”. Najważniejsze takie, że to kanał jednokierunkowy i nie daje żadnej opcji na interakcje z treścią. Żeby w taką interakcję wejść trzeba skorzystać… z jakiś narzędzi społęcznościowych. I teraz wróćmy na twoją stronę i zobaczmy jak twój czytelnik (zainspirowany tekstem :-) ) ma te zmiany wdrożyć korzystając z tego co tam jest. Jest kanał RSS, zgodnie z propozycją. Super. Ale… twój kanał RSS nie pokazuje całej treści tekstów tylko tytuły i linki do strony. Czyli musimy wrócić na stronę (nad którą, jak już potwierdziłeś, masz 100% kontrolę). A na stronie, chcąc przeczytać treść musimy się podzielić swoimi prytwatnymi danymi (co, kiedy, gdzie i na czym czytamy) z co najmniej 7-ma “zmanierowanymi algorytmami społecznościówek” (tyle obcych skryptów pobierających dane pokazuje mi plugin uBlock) . Musimy, bo tak zdecydowałeś - nie masz na stronie ani informacji na ten temat ani możliwości odmowy wysyłania tych danych - obie rzeczy niezgodnie z RODO. Wróciłbym teraz do zdania “Żyję w kapitalizmie i nie wierzę w żadną możliwości “odłączenia się” z niego dopóki ten system jako całość trwa”. Biorąc pod uwagę to co powyżej przedstawiłem, to niestety ale twoja strona, wyłącznie twoją decyzją, jest częscią tego kapitalizmu opartego na danych. I ten kapitalizm trwa m.in. dzieki temu, że miliony ludzi tak właśnie tworzą swoje strony. Tzn nie dają żadnego realnego wyboru swoim czytelnikom. To dobrze , że tworzysz swoje treści w miejscu nad ktorym ty możesz mieć kontrolę, ale z tej mozliwości nie korzystasz, bo nawet jak na fejsbuka nie wejdę, nawet jak nie będę miał konta na FB, to on i tak nadal będzie mnie sledzieć przez strony takie jak twoja.
~30tyś ludzi, którzy śledzą twoje konto na FB jest sporą widownią, ktorą zgromadziłeś i rozumiem, że jest to dla Ciebie jeden z argumentów, że porzucenie FB jest “nierealne”. Ale to jest również 30tyś ludzi którym możesz pokazać, że zmiana jest możliwa. Pod warunkiem ,że zechcesz być częścią tej zmiany. A jeśli (…) zechcesz to gwarantuję, że nie brakuje ludzi, którzy chętnie Ci w tym pomogą.

@Xavier
creator
link
25M
  1. “konfrontację twojego tekstu z faktyczną (twoją) gotowością do zmiany, do której w tekście namawiasz. Wg mnie kluczowe dla tej (nie)gotowości są zdania”

Ależ to do czego namawiam to dodanie sobie Feedly (też niekoszerne, bo komercyjne) obok Facebooka. Resztę dopowiedziałeś sobie sam, ze ja namawiam do jakiejś techno-rewolucji. Niczego takiego nie ma w tekście, więc nie ma z czego, tzn z żadnej “czystości” za bardzo mnie rozliczać.

  1. Na dole masz “Nie sprzedawaj moich danych” ,gdzie możesz zrobić opt-out dla Disqusa i link do ich polityki prywatności.

RODO dotyczy firm lub osób prowadzących działalnosć gospodarczą, której ja nie prowadzę. Mimo to wtyczkę zainstaluję, jak ogarnę która mi nie rozwala strony.

@miklo
link
4
edit-2
5M

W pierwszej sprawie twoje stanowisko chyba zamyka pole do dyskusji. Jeżeli nie chcesz niczego zmieniać i uważasz, że rząd i korpomedia i tak już wiedzą wszystko o wszystkich to faktycznie nie ma znaczenia czy im to dodatkowo ułatwisz czy nie.

Ale w sprawie drugiej znaczenie ma nie twoje zdanie tylko przepisy prawa i ich wykładnia. Zgodnie z wyrokiem TSUE, “administrator strony internetowej, na której znalazły się śledzące wtyczki społecznościowe Facebooka, wraz z firmą Facebook są – przynajmniej w pewnym zakresie – współadministratorami danych osobowych. A to dlatego, że właściciel strony, decydując się na umieszczenie przycisku „Lubię to” pod tekstem na swojej stronie WWW, sprawia, że dane osób odwiedzających stronę są gromadzone i przekazywane Facebookowi, który następnie przetwarza je w swoich własnych celach.” (pełny tekst i linki do tsue: https://panoptykon.org/strona-zgodna-z-RODO ). To samo będzie dotyczyło innych firm, których wtyczki pobierają nasze dane przez twoją stronę. Więc nie ma tu żadnego znaczenia czy ty sam jesteś firmą i czy ty osobiście jakieś dane przetwarzasz. Przekazujesz je dalej bez naszej zgody i nie informujesz o tym. Przycisk o ciastkach, który teraz dodałeś nic nie zmienia. Nie jest żadną (wymaganą) informacją kto i jakie dane z twojej strony otrzymuje. Nie jest też narzędziem do wyrażenia/odwołania zgody - dane są przesyłane niezależnie czy ktoś naciśnie OK czy nie zrobi nic. I to samo dotyczy opt-out disqus’a - jeżeli podstawą przetwarzania danych jest zgoda użytkownika (a nie widzę innej podstawy dla tych skryptów) to nie wolno używać opt-out.

@Xavier
creator
link
3
edit-2
5M

nadal ten wyrok dotyczy działalności gospodarczej, nie prywatnej strony. poczytaj dokładnie czego dotyczy rodo.

dodatkowo przy twoim rozwiązaniu to ja bym był administratorem danych zbierając w czasie rejestracji kont mejle. czego chciałem uniknąć.

i takie pytanie gdzie jest informacja kto jest administratorem danych na szmer.info? jeśli stosować twoją rozszerzająca wykładnię że także niekomercyjne strony podlegają rodo to także szmer.info. i wszyscy teraz musimy zatrudnić speca od danych osobowych…

@miklo
link
4
edit-2
5M

Przeczytaj proszę jeszcze raz co napisałem. Twój przypadek nie polega na tym, że Ty osobiście jakieś dane, poza numerem ip, przetwarzasz (bo tego nie wiem) ale, że przekazujesz dane (które nie są niezbędne do wyświetlenia czytelnikowi treści) podmiotom trzecim bez zgody użytkowników TWOJEJ strony ani nie informujesz o tym fakcie. I nie wypada się zasłaniać, że “szmer robi tak samo” bo strona https://szmer.info nie ma ŻADNEGO obcego kodu, który coś komuś gdzieś wysyła. To się nazywa privacy-by-design. Wracając do twojego argumentu o działalności gospodarczej - skoro się upierasz to może najlepiej będzie zapytać UODO co o tym sądzi. Oczywiście na tym konkretnym przykładzie i uwzględniając fakt że twórca/właściciel strony nie prowadzi jej za darmo.

@Xavier
creator
link
35M
  1. Szmer także przetwarza dane osobowe, bo email jest daną osobową (jest opcjonalny, ale jest), tak więc jeśli twoja interpretacja jest prawdziwa, to szmer podlegałby pod RODO.

Ja nie jestem pewien czy jestem w stanie zapewnić dostatecznie wysoki poziom bezpieczeństwa już poza RODO, tych danych, dlatego wolałem oddać do Disqusowi, bo się specjalizują w tym. Dla twojej przyjemności, skoro miałby mi Ziobro wjechać na serwer, skasuję w ogóle komentarze, bo i tak prawie nikt z nich nie korzysta.

Niektórzy zapominają w pogoni za poszukiwaniem ucieczki przed targetowaniem przez korpo i wyswietlaniem im reklamy szczoteczek do zębów, że państwo ciągle jest najpotężniejszą korporacją, które może wykorzystać dowolny pretekst do stłumienia krytyki politycznej. W Polsce zaś mamy taką sytuację, że potrafią działać nawet bez żadnej nawet podstawy prawnej, wystarczy tylko pretekst. Dlatego długo wahałem się czy w ogóle założyć stronę, bo nadal 90 procent moich czytelników jest na społecznościówkach i to się bardzo długo nie zmieni mimo apeli takich jak powyższe.

Nie prowadzę “działalności zarobkowej”. Patronite to darowizny za moją działalność i pisanie (w małym zresztą stopniu na stronie, gdybym ją całą skasował, nadal bym otrzymywał datki, bo tam wchodzi kilkaset osób maksymalnie, a czytają mnie na społecznościówkach tysiące). O tym że jest to darowizna a nie działalność gospodarcza możesz poczytać w necie.

Tak więc niczego obecnie nie stracę usuwając komentarze w ogóle, bo nikt prawie nie komentuje. Ale to jest bardzo ciekawy przypadek kiedy “pogoń przed nie byciem targetowanym” oddaje nas pod ściślejszą kontrolę państwa, bo to że ja bym włączył własne komentarze w twojej interpretacji nie spowodowałoby że nie podpadałbym pod RODO, tak jak pod RODO podpadałby Szmer z dokładnie tego samego powodu - możliwość rejstracji z użyciem emaila.

Z deszczu pod rynnę. Muszę wyłączyć komentarze w ogóle i nie wiem czy mogę uruchomość newsletter bo nie wiem czy to nie da pretekstu państwu do kontroli mojej aktywności politycznej i publicystycznej.

Tak więc podsumowując, za parę minut komentarzy nie będzie na stronie wcale. Mam nadzieję, że zadowoliłem.

@miklo
link
6
edit-2
5M

To po kolei. Fakt, że szmer przetwarza adresy email zalogowanych użytkowników i adresy ip niezalogowanych. I że informacja o tym powinna byc w polityce prywatności , ktorej nie ma. Ale… ( :-) ) szmer nie musi prosić o zgodę na przetwarzanie tych danych bo tutaj podstawą może być fakt, że one są niezbędne do świadcznia usługi. Niezalogowany user może przeczytać na szmer wszystko bez logowania i nie musi podawać żadnych swoich danych (poza ip, który jest technicznie niezbędny). No ale najwazniejsze, że nawet ten ip niezalogowanego usera nie służy szmerowi do niczego konkretnego. Sytuacja u Ciebie jest zdecydowanie inna, bo pozwalasz komuś obcemu zbierać te dane przez twoją stronę. Komuś kto na tych danych zarabia.

Kwestia ucieczki przed targetowaniem korporacji nie powinna być bagatelizowana argumentem “ale państwo jest jest jeszcze większą korporacją”. Tzn uważam że nie powinna być bagatelizowana konkretnie przez Ciebie. Skoro prowadzisz stronę o profilu, nazwijmy to “lewicowo-antykapitalistycznym” to kontestowanie tylko niektorych problemów kapitalizmu a pomijanie/pomniejszanie innych, których jesteś beneficjentem, zakrawa jednak na hipokryzję - nie sądzisz ? Model biznesowy korporacyjnych big-mediów jest przecież istotnym elementem współczesnego kapitalizmu opartego o uspołecznianie kosztów i prywatyzację zysków. Nie można być wiarygodnym w krytyce tego modelu jednocześnie wygodnie w tym tkwiąc. I to w sytuacji, kiedy pojawiają się realne propozycje alternatywnych rozwiązań.

Działalności gospodarczej w rozumieniu właściwych ustaw może nie prowadzisz ale zbierając regularne co miesieczne darowizny w wysokości, która być może kiedyś pozwoli Ci zajmowac się wyłącznie tym, sytuujesz się o wiele bliżej profesjonalnych mediów w rodzaju oko.press (tez utrzymywanych wyłącznie z dobrowolnych darowizn) niż kogoś kto uprawia publicystykę wyłacznie w ramach swojego wolnego czasu. Żeby było jasne, ja nic do tego nie mam, wręcz przeciwnie - uważam, że oddolne finansowanie mediów to warunek ich niezalezności. Ale to jednocześnie do czegoś zobowiązuje. Np do tego, żeby na takiej , finansowanej oddolnie stronie było jakies minimum informacji, kto ja prowadzi, z czego finansuje, jaki jest kontakt itd. U Ciebie widze jedynie formularz kontaktowy czyli tzw “czarną dziurę”.

@Xavier
creator
link
4
edit-2
5M

Dziękuję za porównanie mnie do oko.press, która ma dość sporą redakcję :-D To jest o tyle co innego, że ja jestem sam, na swoich stronach wyrażam swoje opinie, więc to raczej przypomina osobistego bloga niż “oko.press”, a osoby mnie wspierające przekazują darowiznę na działalność konkretnej osoby (nie tylko pisanie, ale także aktywizm) z której spora część, o ile nie większość, mnie zna osobiście. Znają to co robię od wielu lat i postanowili mnie wesprzeć. Jeśli ktoś nie ma zaufania do mnie to oczywiście wspierać nie musi. To nie jest dla mnie problemem.

Tak, być może kiedyś wytworzy się na bazie tego coś więcej, wtedy też zapewne zostanie to sformalizowane w większym stopniu niż obecnie, ale to jest odległa przyszłość i trudno cokolwiek tutaj wnioskować na ile to ma potencjał.

Defman
link
2
edit-2
5M

Nie musisz usuwać komentarzy ze strony, disqus umieszcza informacje o polityce prywatności w swoich wtyczkach. Nie musisz tez umieszczać informacji o ciasteczkach jeżeli są wykorzystywane tylko i wyłącznie do poprawnego działania strony. Informację o ciasteczkach trzeba umieścić w sytuacji gdy na Twojej stronie działają skrypty 3rd party (zbierające dane/metadane o użytkownikach), wtedy trzeba poinformować użytkownika, że są zbierane i dać link do polityki prywatności gdzie jest to w kilku zdaniach opisane (i Twoja strona się kwalifikuje do tego bo używasz google analytics i jakieś statystyki wp.com).

W kwestii RODO powstaje strasznie dużo niejasności ponieważ są firmy, które zarabiają na szkoleniu inspektorów RODO i zależy im na tym by mieli oni klientów, więc straszą jakimiś niestworzonymi rzeczami. Niemniej, jeśli sam nie przetwarzasz żadnych danych osobowych to nie musisz się obawiać UODO. Za skrypty firm trzecich nie odpowiadasz tylko musisz o nich poinformować użytkownika.

Bardziej tutaj bym się obawiał kwestii czy taki blog nie podpada pod prawo prasowe bo dojebali w tej kwestii https://lookreatywni.pl/baza-wiedzy/blog-powinien-byc-zarejestrowany-jako-prasa/

@kuba_orlik2
link
35M

oj, nieprawda. Odpowiadasz za skrypty podmiotów trzecich na swojej stronie, nawet jak tych danych nie otrzymujesz i nie przechowujesz. Sam składałem skargi do UODO na takie skrypty i UODO przyznawało mi rację i ukarało upomnieniem wskazany podmiot (już 3 razy)

Defman
link
2
edit-2
5M

Nie wiem czego dotyczyły te skargi oraz jakich skryptów. Jeśli ktoś w swojej polityce prywatności o nich nie napisał no to ma problem ale jak napisał to nie ma.

Poza tym, że nie napisałem nigdzie, że nie odpowiadasz za treści czy skrypty, które umieszczasz na swojej stronie.

@kuba_orlik2
link
15M

Hm, w tej polityce prywatności nie widzę wzmianki o Google, a idą do niego dane osobowe (np IP i Referer, czyli część historii przeglądania) za sprawą osadzonych Google Fonts.

Co do zapisu:

Osadzone treści z innych witryn zachowują się analogicznie do tego, jakby użytkownik odwiedził bezpośrednio konkretną witrynę.

Nie mogę się zgodzić, bo przy osadzonych treściach ujawniasz refererem, z jakiej strony przyszedłeś - znowu lecą dane osobowe. Poza tym, jak użytkownik odwiedza jakąś stronę to robi to dobrowolnie (sam klika w link lub wpisuje adres), a tutaj mówimy o niewidocznym na pierwszy rzut oka dla użytkownika działaniu.

W okienku o Cookiesach jest napis “Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.” - tak otrzymana zgoda nie jest ważna (zob. https://www.internet-czas-dzialac.pl/zgoda-w-rodo/)

Byłoby też super jakby polityka prywatności zaznaczała, na którą przesłankę legalizującą z Art 6 pkt 1 RODO powołuje się administrator w odniesieniu do każdego z celów przetwarzania danych i podmiotów trzecich, którym te dane są udostępniane. Powiadomienie o cookiesach przebrzdąkuje coś o zgodzie, ale to nie jest zgoda, jeżeli nie można wyrazić braku zgody ;)

Ale żeby nie było - i tak jest nieźle na tej stronie, zwłaszcza patrząc jak nisko jest poprzeczka w dzisiejszym internecie. Ale przestrzeń do poprawy jest.

@Xavier
creator
link
15M

ja nie używam google analytics. To chyba ciągnie z tego embeda Patronite. Jak ogarnę się z czasem to podmienię to na obrazek.

a to WP.com to się coś z WordPress zainstalowało.

Defman
link
15M

A rzeczywiście to wtyczka od patronite używa tego skryptu. To w takim razie nie ma się czym przejmować. Tylko usuń ten skrypt z wp.com.

Może są do patronite jakieś wtyczki nieinwazyjne, ewentualnie jakiś bannerek zrobić samemu i będzie grało.

@miklo
link
15M

“nie ma się czym przejmować” - to mniej więcej tak jakby chirurg operując nowotwór usunął dwa przerzuty a trzeciego już nie bo diagnostyka go nie wykazała i go nie było w planie operacji. Jeżeli patronite sobie aź tak leci w ch* z prywatnością nie widzę innego etycznego wobec usera wyjścia jak statyczny baner z linkiem.

Defman
link
15M

Istotna jest tutaj odpowiedzialność a ta spoczywa na patronite w kwestii skryptów śledzących znajdujących się na ICH stronach. Niemniej też polecam statyczny banner.

@kuba_orlik2
link
15M

Thoran

Ale to administrator ponosi odpowiedzialność za to, jakie strony osadza na swojej stronie (patrz mój inny komentarz)

@miklo
link
1
edit-2
5M

Zauważ ,że disqus zbiera nasze dane w celach komercyjnych czyli daleko poza zakresem niezbędnym do działania samego systemu komentarzy więc polityka prywatności wtyczki to jest za mało i strona (w sumie to obojętne czy strona końcowa czy sama wtyczka) powinna przed pierwszym użyciem zapytać o zgodę. Ale to jest jakby dyskusja zastępcza bo ważniejsze jest pytanie czy walcząc z kapitalizmem opartym o darmowe dane warto iść na skróty i używać narzędzi, które ten system napędzają. Mając przy tym alternatywy.

Defman
link
15M

Nieważne w jakich celach co robi disqus, nie strasz ludzi. Disqus tak jak youtube działa dokładnie w ten sam sposób i to jego polityka prywatności wchodzi w grę jeśli umieszczasz ich iframe na stronie. Jedyna aktywność ze strony właściciela strony jest taka, że musi poinformować użytkownika o wykorzystaniu skryptów śledzących w przypadku Xaviera są dwa takie skrypty. I totalnie abstrahuje tutaj od politycznego i społecznego wymiaru bo tutaj w 100% się zgadzam z Tobą, mówię tylko o wymogach formalnych.

@Xavier
creator
link
25M

No i oczywiście nadal będe musial się kontaktować ze swoją społecznością przez fejsbuka i twittera, bo skoro nie ma komentarzy na stronie, to nie powstanie ona wokół tej strony. Na dyskusje czy odpowiednio zabezpieczyłem mejle natomiast już nie mam siły. Zajmuję sie aktywizmem lokatorskim i pisaniem swoich opinii i nie mam czasu żeby tematy ogarniać jakbym był wielką firmą i dysponował zasobami, którą mógłbym poświęcić na kontrolę bezpieczeństwa danych.

@miklo
link
1
edit-2
5M

Wg mnie najlepsza strategia to zwrot w dobra stronę bez palenia za sobą mostów. Zwrot rozumiany m…in tak, że wyprowadzamy komunikację konsekwentnie w jednym kierunku. Czyli np : w mediach nad ktorymi masz kontrolę dajesz narzędzia do interakcji czy szerowania poza korpomediami. Np na pasku przycisków social mediów na samej górze nie facebok czy instagram ale np szmer czy (lepiej) mastodon albo inny pod-system fediverse. Szmer (czyli projekt lemmy) jest na dobrej drodze do bycia częścią fediverse ale na razie federuje się tylko sam ze sobą a to jednak nie do końca to o co chodzi (czyli pełna interoperacyjność z innymi plaftormami). Plugin federacyjny do wordpressa może nie jest doskonały ale prosty w użyciu, działa i robi z twojej strony faktyczny element “jasnej strony internetu” bo każdy post jest jest bezpośrednio propagowany do fediverse przez wszystkich , którzy subskrybują stronę. Daje Ci realny wzrost zasięgu bo twoje posty widzą znajomi/followersi osób, ktore CIę subskrybują. Inaczej niż RSS , którym nie da się “zrobić zasięgów”. I rozwiązuje też większość problemów z lokalnymi komentarzami (czyli lokalne konta, boty i spam). A same komentarze też generują kolejne zasięgi - bez karmienia danymi reklamowymi kolejnego komercyjnego serwisu.

@art_m
link
05M

@Xavier@szmer.info korpomedia są doskonałym narzędziem działań polityków i manipulowania ludźmi. Prywatność to tylko jeden z problemów. Dla mnie bardziej podstawowym problemem jest właśnie to, że korpomedia i państwa żyją w doskonałej komitywie i wzajemnie się wspierają, ponieważ korpomedia mogą manipulować dostępem do informacji i robią to, w sposób bardziej spektakularny i widoczny lub bardziej subtelny. Toną w tym też absurdalnie gigantyczne pieniądze na różne typy marketingu politycznego, dochodzi do skrajnej infantylizacji dyskusji publicznej (problem dnia: co podlajkował polityk X, jak to skomentowała polityczka Y, jakie profile obserwuje na twitterze Z itp.)

A tak na marginesie, to jest duża różnica między “zawsze zostanie pewien procent prawdopodobieństwa, że jestem śledzony” a “dla Twojego dobra rejestrujemy raz na zawsze ile razy włączyłeś dziś grę w szachy i z jaką prędkością przemieszczałeś się do sklepu (tak tak, wiemy w którym warzywniaku najczęściej robisz zakupy)”.

Mi osobiście trudno pogodzić przekonanie o fundamentalnym charakterze działań ‘oddolnych’ (nie cierpię tego słowa), niechęć do struktur państwowych i do tzw. polityki z przywiązaniem do firm odpowiedzialnych za zdominowanie internetu przez scentralizowane metody zarządania dostępem do informacji.

@miklo
link
2
edit-2
5M

Jest bardzo duża róznica miedzy podejściem “jeśli nie możemy zmienić (szybko) wszystkiego to nie róbmy nic” a “zróbmy wszystko co zależy od nas żeby coś zmienić” .

To o czym tu rozmawiamy, czyli przejście w kierunku oddolnych, zdecentralizowanych mediów jest właśnie (jednym z…) realnym pomysłem na osłabienie symbiozy państwo-korpo , o której piszesz. Ponieważ i korpo (co oczywiste) i instytucje państwa (bo mogą używać kopomediów jako substytutu narzędzi do debaty publicznej) tego nie zrobią to nie ma innej drogi niż działanie oddolne. Ale nic z tego nie wyjdzie jeśli nie przekonamy do tego ludzi, którzy mają jakiś wpływ na “opinię publiczną”. Czyli albo tych których wybieramy do władzy ustrawodawczej albo tych którzy sprawują 4-ta władzę. W tej chwili dzieją się rzeczy , które mogą zrobić wyłom, tylko potrzebują szerszego wsparcia niż tylko “geeków”. Np społeczność skupiona wokół projektów fediverse zorganizowała cykl prezentacji dla Komisji Europejskiej , które mają być wstępem do do tego, żeby te media zostały zadaptowane przez instytucje europejskie na równych prawach z komercyjnymi platformami. Instytucje publiczne EU, tak samo zresztą jak krajowe, w swoich danych kontaktowych mają w tej chwili wyłącznie komercyjne platformy: https://europa.eu/european-union/contact/institutions-bodies_pl. Kontakt (szeroko rozumiany czyli również jako prowadzenie debaty) z instytucjami państwa, został przez nie oddany w ręcę prywatne, ze wszystkimi konsekwencjami (brak przejrzystości, arbitralne wykluczenie dowolnej osoby, zbieranie danych w celu monetyzacji itd.). Jeżeli jest mozliwość ,żeby wnieść do tego duopolu coś co zalezy od nas to nie możemy z tego nie skorzystać. Ale musza o tym mówić ludzie, którzy to rozumieją i mają audytorium w istniejacych mediach. @Xavier@szmer.info to kiedy o tym coś napiszesz ?

@Xavier
creator
link
45M

Myślę, że ułatwiłoby poprawienie komunikacji i nie wychodzenie od razu z wysokiego C i straszenia UODO człowieka, który zajmuje się głównie pisaniem i aktywizmem społecznym, a nie kwestiami bezpieczeństwa. Więcej cierpliwości dla takich jak ja sceptyków by pomogło, bo trochę czuję się jak wegetarianin na forum wegan ;-) Nie jestem w 100 procentach koszerny, ale jednak też nie wrogi temu co robicie. Jestem gdzieś pomiędzy.

I owszem, całkowicie się z wami zgadzam, że instytucje publiczne w ogóle powinny zrezygnować z komunikowania za pośrednictwem niepublicznych platform. To jest coś co popieram i zawsze popierałem. Dawno temu, za czasów Indymediów, które robiliśmy z Harcerzem, więcej się tym zajmowałem.

Tak więc jeśli dostarczycie mi więcej informacji o tej kampanii to chętnie o tym napiszę, tylko nie da się tego robić za pozycji pola bitwy. Więcej ludzi zachęcicie cierpliwością i wyrozumiałością dla ludzkich ograniczeń ;-)

Problem jednak polega na tym, że kiedy wychodzimy poza obszar wielkich korpo i instytucji publicznych, to te regulacyjne procesy mogą być skrajnie uciążliwe dla maluchów, którzy będą musieli rezygnować z usług, bo nie będą w stanie sprostać wszystkim wymaganiom. Warto się tej nierównowadze przyjrzeć i ją uwzględnić w rozważaniach, bo wszelkie te liczne warunki RODO to dla korpo jest żaden istotny kłopot, ale dla malucha to już jest spora uciążliwość, co podwyższa koszt działania. A pisząc o maluchach nie myślę tylko o małych firmach, bo to mniejsze dla mnie ma znaczenie, ale także w aktywizmie społecznym to jest kłopotliwe. Czy np. zakładając stronę organizacji powinienem kupować usługi inspektora danych?

Ja wyłączyłem komentarze, bo muszę przemyśleć na ile jestem w stanie sam ogarniać te kwestie. To jest dodatkowa praca, którą mógłbym poświęcić na pisanie tekstu np.

@miklo
link
1
edit-2
5M

Ja w kwestii RODO od zawsze (zanim to prawo powstało) uważałem, że ono nic nie zmieni tam gdzie naprawdę sa problemy - czyli z bezprawnym zbieraniem naszych danych przez duże korpo. Ale dla maluchów, które nie zamierzają im pomagać/pośredniczyć ani naśladować modelu biznesowego korpomediów obowiązki są naprawdę dość proste bo przetwarzając dane tylko na własny użytek i tylko niezbędne do realizacji własnych usług tak naprawdę jedyne co trzeba zrobić na swoich stronach to napisać politykę prywatności, która jasno wyjasnia co i jak robimy.

Jeżeli faktycznie chcesz bardziej wejść w temat zmuszania instytucji publicznych do używania otwartych social mediów to chyba najlepiej byłoby założyć tam konto bo większość organizacji, które się zajmują “naprawianiem internetu” czy pilnowaniem praw w świecie cyfrowym tam już funkcjonuje. Największa aktywność jest przez systemy mikroblogowe (mastodon,pleroma) więc to jest dobry punkt zaczepienia. Nietrudno tam znaleźć jakiś serwer ktory będzie miał odpowiedni “profil ideowy” do tego co się robi. Zobacz np https://lhub.social . Tu masz zajawkę tematu zainteresowania KOmisji Europejskiej zdecentralizowanymi mediami: https://mastodon.social/@humanetech/106102689524987642 A tu info jak sfederować stronę worpdress’a : https://fediverse.pl/blog/jak-przylaczyc-swoj-blog-do-fediwersum-dzieki-activitypub-for-wordpress/

@voxces
link
1
edit-2
5M

deleted by creator

@Xavier
creator
link
0
edit-2
5M

A i żeby nie być śledzonym musisz jak mój kolega nie używać żadnego telefonu komórkowego. Jest w 100 procentach konsekwentny. Reszta jest tylko mniejszym lub większym złudzeniem, bycia “nieśledzonym”. Aktualnie rząd ma taki wgląd w dane, że Google przy tym to nic. Próbowaliśmy to zatrzymać organizując parę lat temu protesty, ale niemal nikt, w tym wielu “geeków” się tymi protestami nie zainteresował.

@voxces
link
45M

@Xavier@szmer.info to jest trochę odwracanie kota ogonem na zasadzie: “po co w ogóle dbać o prywatność w necie i separację od GAFAM (korporacyjnych cyfrowych molochów), skoro państwo i tak wie i potrafi >więcej<”. Przez Twoją wypowiedź wybrzmiewa lekka ignorancja na temat oddolnych działań w necie i idei wolnego oprogramowania.

@miklo
link
35M

Możesz się z nami podzielić infomracją co to były za protesty ? Tzn gdzie się odbywały, w jakiej formie, czego dokladnie dotyczyły, jakie były postulaty ?

@Xavier
creator
link
2
edit-2
5M

deleted by creator

@Mitro
link
55M

Wolna na mastodonie ma już ponad 100 obserwujących więc jest nadzieja!

kubistyczny kameleon
link
2
edit-2
5M

ciekawe jakie będzie miał zasięgi względem pozostałych tekstów ;)

@zbych
link
45M

Podobno, czyli wcale nie musi być to prawda nawet w niewielkim stopniu, duże media zaczynają mieć problem z treściami mówiącymi np. o fediversum.

pfm
link
15M

Możesz rozwinąć myśl?

@zbych
link
25M

gdzieś wyczytałem, chyba na masto, że po wrzuceniu materiałów na korpomedia typu FB Twitter itp. o fedi i o tym, że warto się denentralizować, zasięgi.z automatu poszły w dół i potem nawet nie zbliżyły się do poprzedniego poziomu. Pojawiła się sugestia, że może zaczynają postrzegać fedi za jakąś konkurencję, odciągającą jakąś grupę użytkowników. I nie było to utrzymane w jakimś foliarsko-spiskowyn tonie, tylko raczej zwrócenie uwagi.na korelacje wzmianki o fedi -> cięcie zasięgów.

@voxces
link
15M

A jakiś konkret oprócz anecdata o anecdata? ;) Link, coś?

@miklo
link
5
edit-2
5M

Jeżeli coś (np FB) jest “czarną skrzynką” , która arbitralnie, bez jawnych reguł, ustala zasięg i widocznośc postów to trudno o obiektywny bezpośredni dowód. Ale dowody pośrednie jak najbardziej: Na początku 2016 r. , kiedy liczba użytkowników telegrama poszła ostro w górę, FB zablokował linki do TG: https://www.indiatoday.in/technology/news/story/after-whatsapp-facebooks-instagram-blocks-telegram-311763-2016-03-04 W przypadku fediverse taka blokada linków jest/będzie niewykonalna z powodu decentralizacji sieci więc ograniczenie widoczności jest logicznym krokiem, żeby ograniczyć ucieczkę bardziej świadomych użytkowników, którzy zareagują na takie posty. Fediverse czy ogólnie zdecentralizowane platformy są oczywistym zagrożeniem dla modelu biznesowego korpomediów. W zasadzie jest im (korpomediom) obojętne, co userzy publikują dopóki napędza to klikanie/przychody reklamy i nie prowadzi do ucieczki userów. Dlatego nie jest pytaniem czy FB będzie zwalczać fediverse ale kiedy. Tzn kiedy uzna ten ruch za poważne zagrożenie albo zauwazy wpływ na swoje dochody. A przecież nikt nie ma lepszych niz oni narzedzi analitycznych żeby to na bieżaco szacować.

@ANTIFA_JAWORZNO
link
15M

Już widać jak FB tnie zasięgi do mastodona

@zbych
link
15M

żadnych linków, ale spróbuję przegrzebać masto, może znajdę. a nuż coś się w temacie rozwinęło i będzie można to wrzucić w urban legend lub "fakt autentyczny"😃

@miklo
link
1
edit-2
5M

@Xavier@szmer.info Widzę krok w dobra stronę ( https://wolnelewo.pl/polityka-prywatnosci/ ). 👍 . Jeżeli chciałbyś jeszcze (oprócz tego co już zostało napisane) wywalić coś co tobie do niczego nie służy a tylko zbiera dane u userach to jeszcze jest śledzący pixel ze stats.wp.com który można wyłączyć w pluginie jetpack: https://wordpress.org/support/topic/stats-wp-com-is-still-loaded-even-after-disabling-stats/

Wolny (jak w rewolucji) internet to podstawa współczesnej organizacji ruchów społecznych. Nie możemy pozwolić, żeby kontrola nad tym co i komu mówimy spoczywała w rękach korporacji.

Ta społeczność ma na celu dyskutowanie jasnych i ciemnych stron internetowej wolności. Tak alternatyw, jak i wyciągających się za nami korporacyjnych.

Z zakresu informatyki warto zajrzeć też do społeczności;

  • 0 users online
  • 2 users / day
  • 10 users / week
  • 31 users / month
  • 68 users / 6 months
  • 141 subscribers
  • 282 Posts
  • 576 Comments
  • Modlog