Zaledwie 25 największych miast odpowiada za ponad połowę emisji gazów cieplarnianych, pochodzącej ze 167 badanych miast - informuje pismo “Frontiers in Sustainable Cities".

Miasta pokrywają tylko 2 proc. powierzchni Ziemi, jednak w dużym stopniu przyczyniają się do kryzysu klimatycznego. „Obecnie ponad połowa światowej populacji mieszka w miastach. Miasta są odpowiedzialne za ponad 70 proc. emisji gazów cieplarnianych i są współodpowiedzialne za dekarbonizację gospodarki światowej.

harc
creator
link
13M

Komentarz Dariusza Gzyry: Z tekstu wynika, że miasta stanowią zaledwie 2 proc. powierzchni Ziemi. Mieszka w nich ponad połowa światowej populacji ludzi. Są poważnym źródłem emisji gazów cieplarnianych, co ma związek m.in. z transportem i koniecznością wytwarzania energii.

Od urodzenia mieszkam w Warszawie. Zdecydowanie jestem zwierzęciem miejskim. Mogę czasem wyjechać poza miasto, nawet z satysfakcją, ale większość czasu spędzam w okolicach centrum. Z roku na rok jestem coraz bardziej związany z tym miejscem. Mogę nawet odważyć się nazwać go moim. Dużo po nim chodzę, przyglądam się, słucham, czytam o nim. Przeważnie unikam zbyt bliskich kontaktów z ludźmi, natomiast wypatruję pozaludzkich form życia.
Populacja ludzi szybko rośnie, zagarniamy, przekształcamy i okupujemy coraz to nowe tereny. Model, w którym ludzie mieszkają głównie w miastach, wydaje się rozsądny z punktu widzenia gospodarki przestrzenią. Rozwój powinien być raczej wertykalny niż horyzontalny, konieczne jest jak najefektywniejsze wykorzystanie przestrzeni, którą już mamy we władaniu.
Posiadanie wolnostojącego domu, w dodatku z kawałkiem ziemi, to przyjemny, ale elitarny sposób mieszkania. Upowszechnienie takiego modelu byłoby totalną katastrofą. Bardzo chciałbym, żeby to właśnie miasta stały się dla ludzi głównym miejscem kontaktu z pozaludzką naturą. Żeby tak było, trzeba oczywiście inaczej myśleć o ich rozwoju. Zawsze były, są i będą przestrzeniami międzygatunkowymi, ale dotychczas często rozwijały się pomimo tego faktu, a nie dzięki niemu.

Przy okazji polecam wam dwie publikacje:

  1. Almanach antropologiczny. Communicare. Tom 8. Miasta/Zwierzęta (pdf bez opłat) https://www.wuw.pl/product-pol-13532-Almanach-antropologiczny-Communicare-Tom-8-Miasta-Zwierzeta-PDF.html
    Studium o interakcjach międzygatunkowych w miastach, każdorazowo osadzonych w konkretnych zjawiskach kulturowych. To radykalne przedefiniowanie relacji ludzko-zwierzęcych, analiza wzajemnych zależności, opis złożoności oraz dynamiki ich przemian w przestrzeniach miejskich.
  2. Nowa książka “Architektura i zwierzęta” , autorstwa Joanny Gellner i Mateusza Boczara (Wydawnictwo EMG, 2021)
    http://www.wydawnictwoemg.pl/ksiazki/nowosci/architektura-i-zwierzeta
    Książka podejmuje rozmowę o współzależności kreowania przestrzeni przez człowieka, w której architektura może być definiowana jako „coś, czego wcześniej nie było”, z „istniejącym od zawsze” światem przyrody. Joanna Gellner i Mateusz Boczar opowiadają w znakomity sposób o relacji zwierząt z architekturą i urbanistyką, tworząc pionierską pracę popularnonaukową.
Defman
link
23M

Bzdura, nie istnieje żaden świat przyrody poza jakąś tajgą i amazonią, ewentualnie obszarami trudno dostępnymi dla człowieka. Miasta to ślepa uliczka wynikająca z nadprodukcji ludzi, jak dojdzie do krachu spowodowanego przez zmiany klimatyczne liczba ludzi drastycznie spadnie i życie w miastach będzie niemożliwe.

Środowisko naturalne i inne zielone sprawy
!srodowisko
    • 0 users online
    • 2 users / day
    • 7 users / week
    • 17 users / month
    • 49 users / 6 months
    • 161 subscribers
    • 494 Posts
    • 369 Comments
    • Modlog