To zawsze było rozrywkowe marudzenie. Takie próby budowania lepszej kultury na zniechęcaniu do obecnej. Dzięki temu powstało kilka fajnych narzędzi, bo ktoś to wziął na serio. Oczywiście te narzędzia nie odniosły żadnego sukcesu. Mimo, że są lekkie, niezawodne i szybkie. Pewnie dlatego, że nie żyjemy już w latach 80/90.
Jemu bardziej chodziło o oddanie swojego kodu w ręce “społeczności”, bo ludzie go do tego namawiali w komentarzach. Nie wierzy, że “społeczność” zrobi z tym coś dobrego.
Mnie się chce śmiać kiedy wspominasz o SQLite. Które w okolicach 2010 było wyśmiewanym demem bazy danych, nie do użytku na produkcji. Aż jakiś blogger napisał, że “ej, ale to jest wystarczające”.
B i CM przecież hejtują VS. Wkurza ich jak wolno działa debugger. Jest nawet jeden ich znajomy, który do dzisiaj używa VS6.
Nawet któryś się chwalił jaki długi raport jakości VS wysłał. Potem ktoś z MS odpisał i poprosił o współpracę.
Wniosek: Narzekanie źle się kończy. Jest zbyt atrakcyjne dla mózgu.
To zawsze było rozrywkowe marudzenie. Takie próby budowania lepszej kultury na zniechęcaniu do obecnej. Dzięki temu powstało kilka fajnych narzędzi, bo ktoś to wziął na serio. Oczywiście te narzędzia nie odniosły żadnego sukcesu. Mimo, że są lekkie, niezawodne i szybkie. Pewnie dlatego, że nie żyjemy już w latach 80/90.
Jemu bardziej chodziło o oddanie swojego kodu w ręce “społeczności”, bo ludzie go do tego namawiali w komentarzach. Nie wierzy, że “społeczność” zrobi z tym coś dobrego.
Mnie się chce śmiać kiedy wspominasz o SQLite. Które w okolicach 2010 było wyśmiewanym demem bazy danych, nie do użytku na produkcji. Aż jakiś blogger napisał, że “ej, ale to jest wystarczające”.
B i CM przecież hejtują VS. Wkurza ich jak wolno działa debugger. Jest nawet jeden ich znajomy, który do dzisiaj używa VS6.
Nawet któryś się chwalił jaki długi raport jakości VS wysłał. Potem ktoś z MS odpisał i poprosił o współpracę.
Wniosek: Narzekanie źle się kończy. Jest zbyt atrakcyjne dla mózgu.