Robert Bąkiewicz podczas wtorkowej rozprawy w sprawie naruszenia nietykalności osobistej aktywistki Andżeliki Domańskiej ponownie był kilkakrotnie upominany przez sędzie Martę Pilśnik. — Spektakl trwa — komentował były przewodniczący Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Jego obrońcy później złożyli wniosek o wyłączenie sędzi od orzekania w tej sprawie.