• 281 Posts
  • 78 Comments
Joined 9 miesięcy temu
cake
Cake day: lis 01, 2021

help-circle
rss





Za mało? Była współzałożycielką Razem i najbardziej rozpoznawalną osobą tam obok Zandberga, współorganizowała Czarne Protesty i inne protesty pracownicze. Gdy trafiła do sejmu, też dobrze się spisywała i pamiętam, że to właśnie o niej mówiło się najgłośniej, jako kandydatce. Aktualnie, buduje swoją pozycję w SLD, wycinając starych, postprlowskich pierdzieli, bardzo na plus.




Gender-Punk
4

Imo, niezbyt dobry wybór. Najwięcej osób stawia na Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk lub posłanki Razem.








5








Akurat nieironiczni nazbole i innego rodzaju lewicowi nacjonaliści tam są. Niektórzy nawet chwalą się tym na mediach społecznościowych.



Wersja bez niezdecydowanych














zażalenie, wydał postanowienie – zatrzymanie było niezasadne i nieprawidłowe. Podkreślił, że świadek zgłosił się na policję sam, a w dodatku prokurator nie zarządził zatrzymania i przymusowego doprowadzenia. Postanowienie zaś zakończył stwierdzeniem, że przełożeni policjantów sprawę powinni wyjaśnić.

I wyjaśnili, ustalając nazwisko tylko dwóch funkcjonariuszy. Co więcej, pełniący ówcześnie obowiązki komendanta miejskiego podinspektor Kacper Pawłowski w piśmie do pełnomocniczki Piotra nie tylko zgodził się z oceną sądu, ale też przeprosił za noc, jaką ten spędził na dołku. Policjanci zaś wytłumaczyli, że traktowali go z należnym szacunkiem i poszanowaniem godności, a zabezpieczone nagrania nie potwierdziły, że stosowali wobec niego przemoc. Komendant uznał więc, że zarówno rozbieżność w wyjaśnianiach, jak i waga zarzutów wymagają wyjaśnienia. I przekazał zażalenie adwokatki Piotra do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Krzyki Zachód – w celu przeprowadzenia w tej sprawie stosownego postępowania przygotowawczego. A tam pismo komendanta leżało trzy miesiące bez jakiejkolwiek reakcji ze strony prokuratury.

Prokurator Krzysztof Ostrejko po trzech miesiącach: – Czekałem cierpliwie w nadziei, że może pani mecenas złoży mi to oświadczenie notarialne swojego klienta, bo ja to muszę przekazać do innej prokuratury. Przecież my na co dzień współpracujemy z tymi policjantami, więc to oczywiste, że nie możemy prowadzić takiej sprawy.

Prokurator wyjaśnia też, że skierowanie do niego pisma przez komendanta miejskiego policji nie oznacza rozpoczęcia postępowania wobec policjantów. – To jest informacja co do sposobu procedowania w ramach wewnętrznych uprawnień policyjnych. I ja to mogę wprowadzić na agendę. Mogę też wpisać ad acta, rozstrzygnięte przez komendanta i nie nadawać temu biegu – tłumaczy prokurator Ostrejko i po chwili dodaje, że właściwie teraz to przekaże sprawę do okręgu, czyli Prokuratury Okręgowej. Pytany o zgłoszenia nadużyć uprawnień przez policjantów mówi, że takich informacji przychodzi mnóstwo, że z reguły nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, a skarżą rozżaleni panowie, którzy z jakichś tam powodów odgrywają się na policji, choć oczywiście niektóre z tych skarg są takie, że natychmiast nadaje się sprawie bieg w kierunku złamania art. 231.

Wzorowi funkcjonariusze Adwokat Krzysztofa N. pytany o to, dlaczego policjanci biją w czasie przesłuchań, mówi, że to efekt przyzwolenia na komendzie i komisariacie. – Bo jeśli inni biją i wyzywają, nikt nie interweniuje aż do jakiejś katastrofy, czyli jest przyzwolenie. Kolejną kwestią jest zmowa milczenia. W policji nie donosi się na kolegów, nawet jeśli cały komisariat wie, że biją zatrzymanych. Bo jak się doniesie, to trzeba zmienić zawód. Środowisko jest małe. Wszyscy się znają. A jak jeszcze trzeba będzie złożyć zeznania w sądzie… – mówi mecenas Cieślak. – To jest systemowe bagatelizowanie zgłoszeń o przemocy ze strony funkcjonariuszy służb mundurowych – dodaje mecenas Mądrecka.

Zespół Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu: „Wobec funkcjonariuszy podjęto środki dyscyplinujące zgodnie z ustawą o Policji. Zaznaczyć należy, że policjanci Ci w codziennej służbie wykazują się wzorową postawą i w całym jej okresie, nie toczyło się wobec nich żadne postępowanie dyscyplinarne. W stosunku do ich czynności nie wnoszono także skarg i zażaleń, a wskazana sytuacja miała charakter incydentalny”. – To nie jest tak, że we Wrocławiu biją, w Poznaniu wyzywają, a w ogóle to uczciwi nie mają się czego bać. Niedawno media obiegła historia z Elbląga, gdzie dziewczyna nagrała przesłuchujących ją policjantów. Wyzwiska, bluzgi, straszenie, a chodziło o podanie nazwiska i adresu chłopaka, z którym wracała z imprezy. Proponuję więc zamknąć oczy i wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji – mówi adwokat i oczywiście zastrzega anonimowość.

Według danych Komendy Głównej Policji skarg na niewłaściwe zachowanie funkcjonariuszy w 2016 r. było 806, w 2020 r. – 511. Jednocześnie z danych Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że liczba skarg na policjantów rośnie. W 2017 r. było ich 769, w 2020 – 968. W ocenie prawników, jak i polityków, ta rozbieżność wskazuje na brak zaufania obywateli zarówno do policji, jak i szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, który te zachowania powinien nadzorować.

Imiona niektórych bohaterów zostały zmienione.

Polityka 28.2022 (3371) z dnia 05.07.2022; Społeczeństwo; s. 26 Oryginalny tytuł tekstu: “Biją, czasem przepraszają”