• obywatelle (she/her)
    link
    22 months ago

    Pisała głupotki w tych swoich tekstach o wychowaniu, plus zrobiła parę chałtur dla endecji, jednocześnie “odżegnując się od polityki”, bo “ona się na niej nie zna”. Trochę casus Szukalskiego, czyli zaczadzenie nastrojem epoki, ale wciąż smutne.

    • kwjOPM
      link
      12 months ago

      Smutne, niestety propaganda wtedy robiła swoje, z drugiej strony wymagałoby się od człowieka empatii i zrozumienia.
      A jest w ogóle o niej coś więcej do przeczytania, jakaś książka, biografia, czy coś, wiesz może?

      • obywatelle (she/her)
        link
        22 months ago

        Najbardziej znana to biografia Kucińskiej, ale tam tych wątków próżno szukać bo to takie czytadło z Czarnego.

        Inna sprawa że Stryjeńska żyła mocno w swoim świecie, no i na szczęście w przeciwieństwie do Szukalskiego nie próbowała tworzyć jakichś osobliwych egzegez ani robić fikołków, broniąc swoich stanowisk. Ogółem to były one mało znane i mało dyskutowane tak samo jak jej sztuka, która w czasie PRL popadła w zapomnienie.

        Te wątki o których wiem, czekają pewnie jeszcze na kogoś kto je opracuje. Może @kurdebeliusz wie coś więcej. :>