Na szmerze od samego początku. Trochę się wymądrzam i czepiam publikacji, ale to z parszywej natury i dobrych intencji. Jeśli masz jakieś pytania to śmiało pytaj - zawsze służę pomocą. Podobno na oko jestem trochę młodszy niż sugeruje awatar.

  • 4.95K Posts
  • 3.26K Comments
Joined 2 lata temu
cake
Cake day: maj 07, 2020

help-circle
rss
![](https://szmer.info/pictrs/image/bdffec41-6aa6-4ee3-8c3b-fa5b3d87c357.jpeg)

Tłumacząc z prawniczego na ludzkie: zamknęli lukę, która mogła pozwalać korporacjom do blokowania samoorganizacji pracowników, których zmusili do samozatrudnienia.

Wiceprzewodnicząca wykonawcza do spraw Europy na miarę ery cyfrowej i komisarz ds. konkurencji, Margrethe Vestager, stwierdziła: Osoby pracujące na własny rachunek w gospodarce cyfrowej i poza nią mogą nie być w stanie indywidualnie wynegocjować dobrych warunków i w związku z tym mogą zmagać się z trudnymi warunkami pracy. Wspólne prowadzenie rokowań zbiorowych może być potężnym narzędziem poprawy takich warunków. Nowe wytyczne mają zagwarantować pewność prawa osobom pracującym na własny rachunek niezatrudniającym pracowników, ponieważ wyjaśniono w nich, kiedy prawo konkurencji nie stoi na przeszkodzie ich staraniom, aby zbiorowo wynegocjować lepsze warunki.

  • prawo konkurencji nie ma zastosowania do osób pracujących na własny rachunek niezatrudniających pracowników, które znajdują się w sytuacji porównywalnej do pracowników. Należą do nich osoby pracujące na własny rachunek niezatrudniające pracowników, które: (i) świadczą usługi wyłącznie lub w przeważającej mierze na rzecz jednego kontrahenta; (ii) pracują u boku pracowników; oraz (iii) świadczą usługi na rzecz cyfrowej platformy pracy lub za jej pośrednictwem;
  • Komisja nie będzie egzekwować unijnych reguł konkurencji w odniesieniu do układów zbiorowych zawieranych przez osoby pracujące na własny rachunek niezatrudniające pracowników, które mają słabą pozycję negocjacyjną. Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy osoby pracujące na własny rachunek niezatrudniające pracowników stają w obliczu braku równowagi w sile przetargowej z powodu negocjacji z silniejszymi pod względem gospodarczym przedsiębiorstwami lub gdy prowadzą rokowania zbiorowe zgodnie z przepisami krajowymi lub unijnymi.

cross-postowane z: https://szmer.info/post/148327 relacja [@RottenKrieg@szmer.info](https://szmer.info/u/RottenKrieg) > NASZĄ OJCZYZNĄ JEST CZŁOWIECZEŃSTWO – PONAD NARODAMI, ZAWSZE ANTYFASZYSTOWSKO! > > Być może łatwiej pisałoby się podsumowanie kontrdemonstracji „na świeżo”, tuż po niej. Mimo wszystko jednak dobrze było dać myślom okrzepnąć, dać sobie czas na to, aż wszechogarniający gniew na to wszystko trochę ucichnie i zostawi po sobie konkretne refleksje. > > W deszczu, na zimnie, nieugięcie. Grupa osób antyfaszystowskich większa od pikiety posklejanej z ludzi ze środowisk, które są nam aż za dobrze znane. Antyszczepionkowcy, przeciwnicy prawa do aborcji, pospolici awanturnicy spod szyldu prawicowych ugrupowań, kibole używający barw klubu do siania faszystowskiej propagandy. > Po drugiej stronie niesamowita solidarność ponad różnicami w poglądach, bo były i osoby związane z lewicową partią, i ktoś z czerwonej młodzieżówki oraz osoby, którym poglądami bliżej w stronę Abramowskiego. > > --- > > Po stronie faszystowskiej pikiety – „Polska dla Polaków”, pogarda dla cudzoziemców, pod płaszczykiem katolicyzmu najgorsze poglądy, najbardziej poniżające, upokarzające. Tak, jak przed laty spod kościołów ruszały akcje pogromowe przeciwko Żydom, tak teraz spod znaku „wielkiej Polski katolickiej” wskazuje się kolejnych wrogów Polski – osoby queerowe, w sytuacji uchodźczej, o poglądach socjalistycznych, niosące pomoc potrzebującym. > > Jest tak, jak w wierszu Tuwima, poety pochodzenia żydowskiego: „Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni”. Powtarzamy historię faszyzacji. Nad Poznaniem znów krąży endeckie widmo. > > Po stronie antyfaszystów solidarność ponad narodami, bo wśród nas były nie tylko osoby z Polski i Ukrainy. Choć z różnych zakątków świata, to okazało się, że mamy wspólną ojczyznę – człowieczeństwo. Pomimo różnych języków, różnych doświadczeń z faszyzacją przestrzeni publicznej w naszych krajach, tak samo świadome zagrożenia i tego, że faszyzacji trzeba stawiać opór zawsze i wszędzie tam, gdzie tylko się pojawia. > > Konfederaci promowali broszurę i treści, które są absolutnie niedopuszczalne w kraju, który chce się zwać demokratycznym i szanującym prawa człowieka. Ograniczanie dostępu do opieki medycznej uchodźcom, „ochrona życia, nie poziomu życia” (w imię prawicowej zasady – urodziło się, więc wyjebane), pomysły wyjęte wprost z idei gett ławkowych. Krzyczenie, że Polacy są dyskryminowani we własnym kraju. Że są zagrożeni. Że to akcja przesiedleńcza, że czeka nas depopulacja. > > Obok takich słów nie można przechodzić obojętnie, jeśli nie chcemy powtórki z ubiegłego wieku. > > --- > > Lżono nas. Obrażano. Podczas gdy część osób usiłowała obudzić sumienia (o ile istnieją) konfederatów, przemówić im do rozumu (?), tak w naszą stronę leciały prześmiewcze teksty i wyzwiska. I nie dziwota, że za którymś razem, kiedy kpiono z flagi anarchoqueerowej, że co to za państwo, ktoś odkrzyknął „twoja stara”, a na ich durne teksty o szacunku do polskiej flagi czy o rzekomych spiskach „sraken pierdaken”. Że kiedy jedna z braunistek, proszona po wielokroć, żeby odeszła, bo nie chcemy z nią rozmawiać, nie chcemy mieć z nią interakcji i gówno nas jej „argumentacja” obchodzi, podchodziła coraz bliżej z coraz bardziej bezczelnymi tekstami, ktoś nie wytrzymał i powiedział „spierdalaj”. > > Bo faszysta nierzadko rozumie tylko i wyłącznie język, którego sam używa: pogardy i przemocy. Dopiero dosadne słowa spowodowały reakcję. Oczywiście przy okazji także oburzenie, że jak tak śmią! > > Nie oburzały ich za to słowa, które były kierowane w nas. Z cenzurą, bo dla Facebooka (który nie ma problemu z rasistowskimi i queerfobicznymi tekstami na prawicowych stronach) będzie to pretekst do zrzucenia nam strony. > > „Pedofile”. „Szmaty”. „K_rwy”. „Kretynki”. „Pustaki”. T_czowe śmiecie”. „Zakaz p_d_łowania”. „Cała Polska krzyczy z nami – wypierdalać z p_d_łami”. Obrażanie wyglądu, ubioru. Groźby. > > --- > > Zapytacie być może: gdzie była p_licja? Otóż, gdy tylko uformowała się kontrdemonstracja większa od tej faszystowskiej, podeszła do nas i ostrzegła, że mamy nie przeszkadzać. Kiedy nasi zgłaszali, że lecą w naszą stronę dosłownie wulgaryzmy, to usłyszałyśmy, że PROWOKUJEMY. Tak, podejście do p_licjanta jest według nich „prowokacją!” > > To nie jest pierwszy raz. A faszyści i p_licja to jedna koalicja. Faszole pięknie dziękowali mundurowym, ci się do nich pięknie uśmiechali. Jeszcze przydałoby się jednym i drugim wypierdalać na jakąś odosobnioną, bezludną wyspę, żeby sami sobie realizowali swoje pomysły na państwo i jego politykę. > > --- > > Jeszcze przed akcją docierały do nas głosy, że robienie kontrdemonstracji to… robienie faszystom zasięgów. Że przez nas będą mieli większą atencję. Szkoda, że te same osoby nie były tak odważne i nie pojechały osobiście do Warszawy powiedzieć tego kontrze do marszu dotyczącego „ukrainizacji Polski”. > > Jesteśmy antyfaszystkami. To dla nas oczywiste, że wszędzie tam, gdzie próbuje się ludziom wciskać brunatną propagandę, musi być opór. Że każdy przejaw oporu i niezgody, choćby to było pokazanie środkowego palca, podarcie ulotki czy krzyknięcie „chwała Ukrainie” w nawiązaniu do tematu pikiety, pokazuje faszystom, że są niemile widziani. > > I rzeczywiście, ludzie byli ośmieleni, by pokazywać brak zgody na takie poglądy w przestrzeni publicznej. Dziękowali nam za obecność. Osoby z Ukrainy przychodziły do nas, przytulały. Czuć było, że kontrdemonstracja jest potrzebna. > > Z tego miejsca dziękujemy serdecznie wolontariatowi SIS – za okazane serce, za bycie z nami, za przyniesienie nam ciepłej herbaty, gdy na zimnym deszczu sztywniały nam ręce i przemakały buty. Za dobre słowa, za rozmowy, za możliwość ogrzania się. Za gościnę. > > --- > > Taka właśnie jest historia tej akcji – przeciwko faszyzującym konfederatom opiewającym jednorodność etniczną, znieczulicę i nienawiść do kompletu z katolicyzmem stanęła grupa odważnych, empatycznych osób. Przeciwko „wielkiej Polsce” – międzynarodowa solidarność. Bo choć pochodzimy z różnych krajów i różnych środowisk, mówimy językiem antyfaszyzmu i człowieczeństwa, językiem troski wobec drugiego człowieka. > > O tym, dlaczego zawsze należy odpowiadać oporem i dlaczego grzecznością i ukłonami nikt faszystów jeszcze nie pogonił, być może kiedyś powstaną osobne teksty. A teraz wiele z nas leczy przeziębienia, bo aura była niezbyt przyjazna.


No nie wiem, słowo “bajzel” sugeruje po prostu brak organizacji. Myślę, że jest odwrotnie - to właśnie efekt działania ‘organizacji’…






Przy zleceniu, jeśli praca wykonywana jest w określonym przez pracodawcę miejscu i czasie, to sądy uznają, że zachodzi stosunek pracy, który powinien być objęty umową o pracę. Z tego się nie wybroni i może to wykazać już inspekcja PIP, która będzie znacznie szybsza od sądu (w ciągu tygodni, maks miesiąca). To daje podstawę do dalszej, karkołomnej drogi, żeby walczyć w razie zwolnienia lub innych problemów.
Co do pozostałych, w tym B2B - jeżeli im też nie płacą, to dalej widzę sens zorganizowania się i chociaż zagrożenia wspólnym zatrzymaniem pracy. Tylko ponownie - trzeba się w takim wypadku przygotowywać na próby rozbicia solidarności przez szefa i zaplanować działanie w razie kiedy np. jednej osobie nagle odmówi odnowienia umowy itp.

Jeżeli (heh) pracuje tam ktoś ze wschodu, to może zadzwonić na infolinię Unions Help Refugees i otrzymać darmowe wsparcie prawne i organizacyjne.



>RARS planowała sprowadzić w połowie września 300 tysięcy ton węgla z Kolumbii. Kolumbijska kopalnia zażądała jednak dodatkowych zabezpieczeń, czego nie zdążył zrobić na czas wynajęty pośrednik i węgiel popłynął do Niemiec. Zawsze profesjonalnie.


harctomemesycykl życia koszulki
link
fedilink
1
edit-2
14 godzin

Otóż podobno nie, ale dalej tego nie rozumiem.

A tak w ogóle, to serio są inne etapy po wyjściowej? Myślałem, że póki trzyma się ciała dostatecznie, żeby dało się w niej wyjść z domu…





Temat zupełnie pracowniczy, więc odpowiedziałem pod crosspostem w !pracownicze@szmer.info; https://szmer.info/post/147961


masz umowę o pracę, czy zlecenie?

  • załóżcie związek zawodowy; niech wie, że stoi naprzeciw zorganizowanej grupy z zapleczem wsparcia
    • to brzmi jak coś trudnego, ale nie jest, dowolny związek, który wybierzecie chętnie wam pomoże w zorganizowaniu wszystkiego (oczywiście polecałbym Inicjatywę Pracowniczą)
    • najlepiej, żebyście mieli co najmniej 10 osób - dzięki temu możecie stworzyć komisję zakładową i mieć znacznie większe prawa
  • dobrze dokumentuj stosunek pracy; powierzone ci zadania, czas i miejsce pracy
  • przygotuj się na kontratak ze strony pracodawcy; może próbować zwolnić cię pod jakimś pretekstem, w tym dyscyplinarnie
  • przedsądowe wezwanie do zapłaty, z informacją, że następne będzie do PIP (i, opcjonalnie, skarbówki jeśli płaci pod stołem) zazwyczaj działa
    • trzeba mu uświadamiać, że to okradanie Cię z należnych ci pieniędzy i przepracowanego czasu, nie jego łaska (dla wielu nie jest to oczywiste)
  • niezależnie od posiadania organizacji związkowej, lub jej braku, i ewentualnego wejścia w formalny spór zbiorowy, możesz/możecie podjąć jakąś formę strajku - skoordynowane chorobowe, strajk włoski czy coś innego, co zaburzy pracę firmy dostatecznie, żeby złodziej nie mógł tego ignorować
  • faktyczne wejście na drogę sądową traktuj jako ostateczność, to może spokojnie zająć 2-3 lata i też łączyć się z pewnymi kosztami

źródło: być może pracuję dla organizacji związkowej


>>Mój stosunek do patodeweloperstwa: uważam, że to jest okrutne, że jest masakryczne to, iż nie mając, wyboru lądujemy w takich przestrzeniach > – mówi Charniuk. > >Następnie dodaje, że do tak małego mieszkania trafiła nie dlatego, że miała marzenie, żeby żyć na takiej przestrzeni, a dlatego, że zmusiły ją do tego okoliczności. Kobieta mówi, że była wtedy po bardzo ciężkim rozstaniu i – co zdaje się jest tu kluczowe – nie miała pieniędzy na wynajem kawalerki. „Normalnej kawalerki” – jak sama o niej mówi.


Nowe domeny dla Weblate, Gitea, Drone projektu Lemmy
Jeden z głównych developerów Lemmiego zakończył migrację związanych z projektem usług, z prywatnych na wspólne serwery. cross-postowane z: https://lemmy.ml/post/459914 > I have just finished migrating the services mentioned above to new domains, and also to hosting on the lemmy.ml server, instead of my personal server. This makes sense because all of them are used almost exclusively for Lemmy development. It will also allow [@dessalines@lemmy.ml](https://lemmy.ml/u/dessalines) to administrate the services in case of problems. > > The new domains are: > > Gitea: git.join-lemmy.org > > Weblate: weblate.join-lemmy.org > > Drone: drone.join-lemmy.org > > There are redirects in place, so you will automatically be forwarded from old domains to new ones.

Może znajdzie się tu osoba, którą zainteresuje problem scrapera, z którego korzysta Lemmy, a więc i Szmer. Strony, szczególnie należące do Agory mają pokraczne headery, skutecznie dezinformującego go, co do typu zawartości, efektem czego albo nie mamy żadnego "podglądu" treści, albo ma on zwalone kodowanie. Fajnie byłoby się z tym uporać, a nie widać, żeby cokolwiek w tym temacie się ruszało.

Przekleiłem do społeczności !anarchizm@szmer.info, tu usuwam, bo nie ma tam słowa o antyfaszyzmie, a antyimperializm to jednak (dla mnie) nie to samo.


Crosspost, z innej społeczności mniej związanej z tematem.

W moim rozumieniu antyfaszyzm w tej społeczności to nie imperializm, albo nazbyt rozmyją się jej granice. Post jest już w !kurdi@szmer.info, mógłby wylądować w !news@szmer.info, z jakimś uzasadnieniem w !femi@szmer.info, ale tu nie bardzo widzę jego sens, więc usuwam.


O odebraniu śledztwa Barbarze Zapaśnik zdecydowała prok. Agnieszka Hudyka, która została delegowana do Prokuratury Krajowej tuż po przejęciu władzy przez Zbigniewa Ziobrę.

Mimo wysiłków nie udało nam się porozmawiać o kulisach tej sprawy z samą prok. Barbarą Zapaśnik. Na spotkanie z nią zgody nie wyraził szef Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, który przekazał ponadto, że “nie ma podstaw ani uprawnień”, by ocenić decyzję Prokuratury Krajowej o odebraniu jej śledztwa.

Coraz bardziej umacniam się w przekonaniu, że znaczna część obecnego rządu jest bezpośrednio powiązana z ‘regularnymi’ strukturami przestępczości zorganizowanej. To nie jest przestępczość białych kołnierzyków, tylko współpracownicy przeciętnych bandytów, którzy dorwali się do władzy. Albo dokładniej - inni bandyci pomogli im tą władzę zdobyć.

Zaskakująco solidny i treściwy reportaż, nie podejrzewałbym Onetu o dziennikarstwo na takim poziomie.


>Przemysław Ligenza, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, czyli państwowej instytucji, zarządzającej miliardami złotych na walkę ze smogiem i zanieczyszczaniem rzek, jest podejrzany o korupcję. Według prokuratury i CBA mężczyzna miał w 2016 r. dostać posadę w prywatnej firmie, w zamian za obietnicę załatwienia umorzenia 50 mln zł kary, nałożonej na tę firmę.

>Przemysław Ligenza, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, czyli państwowej instytucji, zarządzającej miliardami złotych na walkę ze smogiem i zanieczyszczaniem rzek, jest podejrzany o korupcję. Według prokuratury i CBA mężczyzna miał w 2016 r. dostać posadę w prywatnej firmie, w zamian za obietnicę załatwienia umorzenia 50 mln zł kary, nałożonej na tę firmę.

cross-postowane z: https://szmer.info/post/147035 > >26 września antyfaszyści Daniil Marchenko, Vadim Rudkovskiy i Pavel Sergey zostali aresztowani. Wszyscy dostali do 15 dni w tymczasowym areszcie.


W Szwecji jakiś czas temu faszol umówił się na Tinderze na randkę z Antifą…


to jest parodia, napisy nie oddają rzeczywistości

huh, serio? Praktycznie nie znam rosyjskiego i z grubsza mi pasowało - wziąłem to na serio.




Mam mieszane uczucia, ale faktycznie pod tym kątem jest świetny.


Jeszcze jak!

Najciekawszą formą, dla mnie, byłoby poproszenie ludzi o zrzucenie do tej społeczności najlepszych lewackich filmów, a później dyskusja/głosowanie, które z nich najbardziej. Można by się umówić na taki tygodniowy projekt…



Z połowę widziałem, pewnie sporo in.ych bym tam dodał, ale spoko lista na jakiś start.


Śliczne video, nie widziałem wcześniej.

Ale generalnie - wiem, obserwuję i wyczekuję w zasadzie od kiedy go ogłoszono. Zresztą niezależnie od pinephona jestem zatwardziałym gnomiarzem. Jeśli w końcu dociągną to do poziomu akceptowalnego ‘konsumencko’ a nie tylko developersko, to pewnie ostatnie pieniądze na niego przepuszczę, byleby od razu zgarnąć.