Od kilku dni możecie czytać w mediach o ataku sił syryjskich na autonomiczny kurdyjski region „Rożawy”. Dlaczego jest o tym tak głośno i dlaczego środowiska wolnościowe i anarchistyczne solidaryzują się z walczącymi Kurdyjkami i Kurdami? Opracowałyśmy ten zwięzły i (mam nadzieję) klarowny opis sytuacji jaka dzieje się w tej chwili w tzw. Bliskim Wschodzie, aby wytłumaczyć to osobom, które nie wiedzą nic o tej wojnie i czują się zagubione w naprawdę skomplikowanej sytuacji w Syrii. Materiał został opracowany przez Halinę w FA Wrocław i osobę prowadzącą kurdystan.info: jedyną tak rzetelną stronę poświęconą temu tematowi po polsku.
Demokratyczna Autonomiczna Administracja Północno-Wschodniej Syrii (DAANES), powszechnie znana jako „Rożawa”, to obszar, który od 2012 roku funkcjonuje w praktyce niezależnie od rządu syryjskiego. Projekt ten narodził się w trakcie rewolucji Kurdów i Kurdyjek, przez dekady dyskryminowanej mniejszości etnicznej zamieszkującej te tereny.
DAANES stanowi zjawisko bezprecedensowe na współczesnej mapie świata. Opiera się na idei demokratycznego konfederalizmu, zakładającej oddolną organizację społeczeństwa poprzez system rad, delegatów i delegatek reprezentujących różne grupy etniczne, narodowe i religijne.
Kluczowym elementem tego modelu jest przywództwo kobiet: tylko kobiety decydują o sprawach, które ich dotyczą, każdy urząd posiada współprzewodnictwo kobiece i męskie, prawo kobiet zostało napisane przez same kobiety, a niezależne struktury obronne kobiet (zwane armią kobiet) stanowią integralną część systemu bezpieczeństwa.
Inspiracją ideologiczną dla tego projektu są m.in. koncepcje Murraya Bookchina, amerykańskiego myśliciela i teoretyka anarchizmu. Administracja DAANES obejmuje tereny zamieszkałe przez ponad 2,5 miliona mieszkańców. Funkcjonowanie tego obszaru dowodzi, że oddolna, zdecentralizowana demokracja może skutecznie działać także w dużych, złożonych społecznościach o charakterze antypaństwowym.
Antypaństwowy charakter DAANES wynika z krytyki państwa narodowego, sformułowanej przez Abdullaha Öcalana, ideowego przywódcę ruchu kurdyjskiego. Według tej krytyki państwo jest narzędziem władzy elit finansowych, które podporządkowują sobie społeczeństwo, wykorzystując pracę jego członków dla własnych korzyści, bez troski o dobro wspólne, równość czy zrównoważony rozwój.
Rozwiązania wprowadzane w Rożawie inspirują anarchistki i anarchistów na całym świecie, w tym także z terenów Poski – przy jednoczesnej świadomości różnic ideowych, historycznych i społecznych, które odróżniają lokalne konteksty od doświadczenia DAANES.
Od dwóch tygodni rząd syryjski prowadzi ofensywę przeciwko DAANES, najpierw atakując kurdyjskie dzielnice miasta Aleppo, a następnie pozostałe tereny regionu. Atak ten poprzedzony był ustaleniami pomiędzy Izraelem, USA, Turcją i Syrią. Imperia postanowiły dokonać nowego podziału stref wpływu w którym nie ma miejsca na samorządny i niezależny projekt DAANES.
Mimo wielu poniesionych ofiar przez Kurdów i Kurdyjki w walce z tzw. Państwem Islamskim, Stany Zjednoczone wycofały swoje wsparcie dla Kurdów i Kurdyjek. Jednocześnie część klanów arabskich zaczęła masowo opowiadać się po stronie reżimu w Damaszku, co doprowadziło do załamania frontu i katastrofy humanitarnej.
Władze syryjskie mówią o „stabilizacji” i „jedności narodowej”, jednocześnie prowadząc działania militarne, których celem jest rozbicie jedynego obszaru Syrii, gdzie powstała realna alternatywa polityczna wobec zarówno autorytarnego państwa, jak i islamistycznej władzy.
W tym samym czasie prezydent Syrii Ahmed al-Sharaa w telewizyjnym wystąpieniu ogłosił dekret dotyczący praw Kurdów i Kurdyjek. Dokument uznaje ludność kurdyjską za integralną część narodu syryjskiego, zapowiada ochronę języka i kultury, dopuszcza nauczanie w języku kurdyjskim, znosi skutki spisu ludności z 1962 roku oraz ustanawia Nowruz świętem państwowym. Dekret ten przedstawiany jest jako historyczny krok w stronę pojednania.
Problem polega na tym, że te same władze, które podpisują te deklaracje, równolegle wysyłają czołgi przeciwko kurdyjskim miastom, wypędzają ludność cywilną i zabijają osoby w jakikolwiek sposób zaangażowane w ruch kurdyjski. Już ponad 500 osób uznaje się za zaginione po zajęciu kurdyjskich dzielnic Aleppo. Wszystko to wygląda raczej na próbę zabezpieczenia sobie alibi wobec społeczności międzynarodowej niż na realną wolę zagwarantowania praw mniejszości. Tym bardziej że zapowiadane „prawa” nie zostały zapisane w konstytucji, czego domagały się władze DAANES, lecz nadane prezydenckim dekretem, który w każdej chwili może zostać cofnięty.
Obserwując dynamikę wydarzeń, można stwierdzić, że obecny reżim działa dokładnie tak, jak działają reżimy autorytarne. Dopuszcza ograniczoną różnorodność w sferze prywatnej, jednocześnie ściśle kontrolując to, co wolno robić kolektywnie. Możesz mówić po kurdyjsku w domu, obchodzić swoje święta, być może nawet wrócić do własnego mieszkania — o ile nie próbujesz się organizować politycznie. W każdej chwili pozostajesz jednak zagrożony porwaniami, gwałtami i mordami ze strony protureckich bojówek najemnych. Państwo zachowuje pełną kontrolę nad tym, kiedy twoja tożsamość jest tolerowana, a kiedy staje się „zagrożeniem”.
W ten sposób władza nie rozwiązuje kwestii kurdyjskiej, lecz próbuje ją rozbroić i pozbawić realnej podmiotowości politycznej. Stawką jest likwidacja Kurdów i Kurdyjek jako zorganizowanego podmiotu politycznego, który zagraża nowej władzy zarówno militarnie, jak i ideologicznie — bo pokazuje, że inna Syria jest możliwa: oparta na samorządności, równości oraz współistnieniu różnych narodów i religii. Zwycięstwo reżimu oznaczałoby koniec oddolnej samorządności, koniec przewodnictwa kobiet, koniec armii kobiet i zahamowanie procesu emancypacji, który w Rożawie rozwijał się na niespotykaną skalę.
Równolegle do wydarzeń w samej Rożawie tysiące Kurdów oraz ich sojuszników wychodzą na ulice miast w Europie i na całym świecie, wyrażając solidarność z północno-wschodnią Syrią. W poniedziałek 19 stycznia 2026 roku Dowództwo Generalne SDF wezwało Kurdów i Kurdyjki ze wszystkich części Kurdystanu — Rożawy, Bakuru, Baszuru i Rojhilatu — a także diasporę w Europie, do jedności, przekraczania granic narzuconych przez okupantów oraz włączenia się w opór.
My również wzywamy do czynnego okazywania solidarności z DAANES — jednym z nielicznych na świecie projektów demokracji bezpośredniej, który dziś znajduje się pod bezpośrednim i realnym zagrożeniem.
We Wrocławiu działaczki FA Wrocław wywiesiły plakaty, które zwracają uwagę na ten konflikt:

