Pisze Grace Blakeley

Prawdopodobnie pierwszą formą reakcji wielu państw będzie zamknięcie wszystkich granic. Przez cały czas trwania pandemii widzieliśmy powtarzające się apele o znacznie bardziej rygorystyczne kontrole graniczne − zwłaszcza w państwach znanych już z brutalnej ochrony swoich granic. Po drugie, państwa wykorzystują stan wyjątkowy do tłumienia wewnętrznego sprzeciwu i zwiększania obecności wojskowej za granicą. Przez cały czas trwania pandemii prawo do protestów było poważnie ograniczane. Choć w zeszłym roku nie powstrzymało to ruchu Black Lives Matter od wyrażenia gniewu w USA, prawdopodobnie uniemożliwiło mu rozlanie się po wszystkich stanach. Po trzecie, państwa przekazują ogromne środki prywatnym korporacjom, aby chronić je przed skutkami osłabienia gospodarczego, jednocześnie zrzucając koszty na zwykłych ludzi. Łącznie w czasie pandemii rządy udzieliły prywatnym firmom wsparcia wartego biliony dolarów. Podczas gdy niektóre państwa uzależniły tę pomoc od spełnienia określonych warunków − na przykład wykluczając podmioty znane z unikania płacenia podatków − inne tego nie zrobiły. A urzędnicy rządowi na całym świecie już straszą cięciami w usługach publicznych po zakończeniu kryzysu, aby pokryć koszty pakietów pomocowych. Jeżeli pozwolimy, aby reakcja na katastrofę klimatyczną była tak powolna, zdezorganizowana i skorumpowana jak reakcja na pandemię, to skażemy dużą część światowej ludności na śmierć i zniszczenie na skalę niewidzianą od czasów II wojny światowej.

ekonomia, kapitał, gospodarka
!ekg
    • 0 users online
    • 2 users / day
    • 3 users / week
    • 5 users / month
    • 13 users / 6 months
    • 41 subscribers
    • 73 Posts
    • 33 Comments
    • Society
    • Modlog