Nie ma pracy, nie ma kontraktów, nic się nie dzieje. Obiecano nam umowy na czołgi K2, nie ma tych K2, obiecano nam Kraby, nie ma Krabów, nie ma tutaj nic. Leoparda kończymy za rok-1,5 roku, co potem? - pytają związkowcy protestujący przed zakładami Bumar-Łabędy. „Protest jest szkodliwy z punktu widzenia wizerunku Spółki, jednej z wiodących firm przemysłu zbrojeniowego w kraju” - odpowiada zarząd należącej do PGZ firmy.