Aspirujący do miana samców alfa chłopcy znaleźli sobie nową zabawę – wolny czas spędzają na wypatrywaniu w przestrzeni publicznej tzw. „szonów” (dla nieobeznanych z językiem manosfery – kobiet lekkich obyczajów). I podobno robią to ze szlachetnych pobudek. Więc w sumie w czym problem?