Niestety, nie tak szybko. Wprawdzie ustawa przegłosowana przez sejm ma obejmować czyny popełnione od 24 lutego 2022 r. do 31 grudnia 2026 r. jednak abolicją zostaną objęte tylko te osoby, które niezwłocznie po powrocie do kraju wyspowiadają się przed MON - m.in. z terminu, miejsca przyjęcia i zakończenia służby.
To już moje gdybanie ale prawdopodobnie wystawienie współtowarzyszy broni z którymi odbywało się służbę nie będzie dla nich zbyt przyjemne. Prawdopodobnie umożliwi to również zmapowanie dróg którymi dochodzi do rekrutacji a tutaj dalsze konsekwencje są trudne do przewidzenia - ale potencjalnie “po łbie” może dostać bardzo dużo osób której takiej spowiedzi przed MON nie złożą.



Prawo najwyraźniej pisane jest tak, aby na jak najwięcej pytań o jego zastosowanie móc odpowiedzieć “to zależy”. Odpowiem Ci jednak tak, jak ja to rozumiem:
Może znajdzie się również osoba bardziej biegła w interpretowaniu §§, przesyłam link do dokumentów które były głosowane: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/Glosowanie.xsp?posiedzenie=51&glosowanie=59
“To zależy” oczywiście…jakby ktoś powiedział prawodawcy że konkret to lewacki wymysł i trzeba sie tego strzec. Już dostaje udaru jak mam ogarniać ten prawniczy bełkot
Dzięki za link do dokumentów. Jestem mocno zdziwiony że po i pis poparły ten projekt
Każde państwo ma taki przepis jak w pkt 1. Ma on na celu możliwość karania tzw. zdrajców, czyli osób które np. w czasie konfliktu przechodzą na stronę przeciwnika. Oczywiście jest to fikcja, bo ktoś kto postanawia zrobić coś takiego nie liczy się już przecież z tym, że w ‘swoim’ kraju będzie ukarany, więc potencjał odstraszający tego przepisu jest zerowy. I tak, państwo uważa cię za swoją własność, nic nowego.