cross-postowane z: https://szmer.info/post/13248937
Czy tylko mnie tak wkurwiło, że państwo polska teraz będzie dorzucać 1,5 mld miesięcznie do użytkowania prywatnych samochodów? Niby czasem ktoś przyznaje, że np. miasta powinny być mniej sprzyjające ruchowi samochodów, spalanie paliw niszczy powietrze i klimat, a samochody zabijają ludzi i zwierzęta. Przecież za takie pieniądze można by zrewolucjonizować opieke zdrowotną lub transformację energentyczną.


Jasne, zgadzam się - potrzeba dewzrostu, idealnie też zmniejszenia populacji globalnie. Ale położone 20 lat temu panele dalej generują energię (spadek wydajności jest zresztą mniejszy niż zakładano) a w większości miejsc alternatywą byłoby przez te 20 lat spalać paliwa kopalne. Nie mam teraz czasu szukać statystyk, ale coś nie wierzę, emisje związane z tymi panelami byłyby większe niż parę lat alternatywy.
No a bez tej energii, szczególnie odciętej z dnia na dzień mówimy o śmierci minimum setek milionów, jeśli nie miliardów ludzi. W części świata populacja już maleje naturalnie, w innych spokojnie można by do tego ludzi przekonać, teżnawet podnosząc ich standard życia przy jednoczesnym zmniejszaniu eksploatacji ziemi i zmniejszeniu emisji. Tylko trzeba by usunąć z drogi kasty superbogatych i innych żerujących na biedzie pasożytów (typu wszelkie chrześcijańskie kulty śmierci walczące, żeby doprowadzić do faktycznego przeludnienia).