Temat ciekawy, wydaje mi całkiem istotny, fajnie, że tu pojawia.
Śmieszy mnie czasem odwoływanie przez rozmaityuch ludzi o rozmaitych poglądach do “dawnych czasów”. To pojęcie nie ma żadnego znaczenia oprócz charakteryzowania wyobrażeń mówiącej je osobvy. Świat przedstawiony np. w Chłopkach jest opisem życia większości ludzi w międzywojennej polsce, a nie jakiegoś standardowego trybu funkcjonowania człowieka. Feudalizm, podobnie jak kapitalizm i wynikające z nich modele społeczne w ty również dotyczące relacji damsko-męskich są raczej tymczasowymi zjawiskami niż wrodzoną cechą gatunku człowiek. Polecam bardzo Graebera i Wengrowa poczytać, pomaga to trochę sobie to wyobrazić.
Temat kryzysu męskości nie wydaje mi całkiem wyssany z palca. Sami wyśmiewamy model mężczyzny, oparty na maczyzmie i rywalizacji, ale nie dokońca przedstawiamy jakiś w zamian. To rezonuje dalej niż by się wydawało i budzi frustrację i zagubienie u wielu chłopaków. Samo zrównywanie szans kobiet i mężczyzn, a co za tym idzie często zacieranie różnic niewiem czy jest jakimś stabilnym modelem.
Takie na szybko przemyślenia losowe, oi.






Ciekawy punkt, w którym jedynymi którzy stają po stronie anarchistów/radykalnych ekologów są konserwatyści. Znam bardzo podobny przypadek z polski - rodzice z dwójką małych dzieci musieli uciec z państwa polska, przed wyrokiem izolacji niemowlaka od rodziców. Też jedyne media, które stanęły w obronie to jakiś ultraprawicowy dziennikarz, który zrobił film.