W nocy 3 stycznia Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę. W stolicy kraju, Caracas, doszło do silnych bombardowań. Widoczne były helikoptery wojskowe z USA. Ataki miały miejsce także w stanach Miranda, Aragua i La Guaira. Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro miał zostać porwany wraz z małżonką przez agresorów.

Wenezuela to miejsce największych znanych złóż ropy naftowej na świecie. Posiada także bogate złoża gazu ziemnego. Tymczasem nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA z grudnia 2025 r. otwarcie traktuje całą Półkulę Zachodnią jako własne podwórko Waszyngtonu. 

     Agresja prowadzona jest pod znanymi hasłami „wojny o demokrację”, uzupełnianymi przypominającym czasy zimnej wojny straszeniem „czerwonym reżimem” ze względu na używanie retoryki socjalistycznej przez Maduro. Do tego doszła „walka z narkobiznesem”. W ostatnich miesiącach ponad sto osób zostało zabitych w atakach USA na łodzie rybackie u wenezuelskiego wybrzeża, na których rzekomo miały być przemycane narkotyki. Żadnych dowodów nikt nigdy nie przedstawił, a same ataki stanowiły rażący przykład zbrodniczych egzekucji pozasądowych. Teraz Trump przeszedł do agresji będącej jeszcze bardziej rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego. Oczywiście ani władze polskie, ani unijne, tego ataku nie potępiły. 

    Faktycznie to wojna o ropę, o zyski i o władzę USA w Ameryce Łacińskiej. Kolejny przykład zbrodniczej interwencji Stanów Zjednoczonych na bardzo długiej liście. 

Domagamy się natychmiastowego zaprzestania agresji USA na Wenezuelę! Stop wojnie! Żadnej krwi za ropę!

    Spotykamy się na spontanicznym proteście w niedzielę, 4 stycznia, o g. 14.00 przed Ambasadą USA w Warszawie