cross-posted from: https://szmer.info/post/13104452

cross-posted from: https://szmer.info/post/13104451

Kuba nie jest żadnym modelem

ZSP zdaje sobie sprawę, że wśród lewicowców i grup lewicowych są tacy, którzy postrzegają Kubę jako swego rodzaju modelowe społeczeństwo antykapitalistyczne. Nie jest to prawdą z kilku powodów.

Po pierwsze, rozumiemy, dlaczego ludzie walczyli z rewolucją przeciwko reżimowi Batisty. Nierówności na Kubie były rażące, a kiedy Batista doszedł do władzy, doszło do masowych represji wobec wszystkich krytyków i aktywistów. Po obaleniu tego reżimu nastąpiła znaczna poprawa warunków materialnych ludzi pracy. To jeden z głównych faktów, na które wskazują zwolennicy reżimu i któremu nie będziemy zaprzeczać.

Jednak rewolucja nie zdołała stworzyć rzeczywistej kontroli robotniczej. Władza została skoncentrowana w rękach partyjnej biurokracji. Aktywiści wolnościowi na Kubie byli brutalnie represjonowani lub zmuszani do emigracji. W tym sensie niczym nie różniło się to od wszystkich innych autorytarnych pseudo-”państw robotniczych”, które robiły wszystko, co możliwe, aby odebrać władzę prawdziwym robotnikom.

Ostatnio Kuba coraz bardziej zagłębia się w kapitalizm. Konstytucja z 2019 roku wyraźnie położyła podwaliny pod wprowadzenie kapitalizmu na szeroką skalę. Chociaż oficjalnie prywatna gospodarka kapitalistyczna stanowi zaledwie 15 procent gospodarki Kuby, należy zauważyć, że gospodarka czarnorynkowa jest ogromna – choć nie jest uwzględniana w oficjalnych statystykach. Jest to jeden z głównych punktów kapitalizmu na Kubie. Większość ludzi musi szukać podstawowe produkty na czarnym rynku i musi obracać obcą walutą, do której nie każdy ma dostęp. W związku z tym w kraju narasta rozwarstwienie klasowe – pod względem wynagrodzeń, dostępu do obcej waluty, łapówek itp. Czasami samo zaspokojenie podstawowych potrzeb oznacza konieczność radzenia sobie z gospodarką kapitalistyczną.

Ten rodzaj kapitalizmu małych przedsiębiorstw to oczywiście dopiero początek. Musimy to zrozumieć, patrząc wstecz na rozwój sytuacji w gospodarkach Europy Wschodniej.

Nie wspominając o poważnych problemach, z jakimi borykają się na Kubie aktywiści LGBT i feministyczni, a także bardziej wolnościowi socjaliści i anarchiści, którzy odrodzili się na wyspie kilka lat temu po latach spędzonych w podziemiu.

W przypadku Kuby, jak w każdym innym miejscu, popieramy rewolucję antykapitalistyczną, ale taką, która prowadzi do prawdziwego społeczeństwa równych, bez elit i autorytetów, gdzie władza naprawdę leży w rękach ludu.

Mówimy stanowcze „nie” mitom.

Niech żyje wolność! Niech żyje prawdziwa równość! Niech żyje anarchosyndykalizm!

[Ulotka]

Dość wojny ekonomicznej na Kubie!

Stany Zjednoczone chcą ekonomicznie zniszczyć Kubę, by bez oporu ją sobie podporządkować.

Kubańczycy od kilku tygodni borykają się z brakami w dostawach energii, leków, żywności i paliwa, ich trudna sytuacja pogorszyła się, w imię imperialnych zakusów Donalda Trumpa. Głównym powodem biedy na Kubie embargo, przez które wyspa straciła przez dziesięciolecia miliardy dolarów, które mogłyby zostać zainwestowane w dobrobyt. Kubańska władza pozostawia wiele do życzenia, także z perspektywy socjalistycznej. Tłumienie wolności obywatelskich, tworzenie partyjnych elit i tłumienie protestów pracowniczych zasługuje na krytykę. Ale embargo dotyka w największym stopniu biednych ludzi pracy, a nie elit. Rozwiązaniem nie jest jednak głodzenie mieszkańców i amerykańska okupacja. To sami Kubańczycy powinni rozwiązać wewnętrzne problemy, nie potrzebują zewnętrznej “pomocy” ze strony USA, która zawsze kończy się śmiercią tysięcy niewinnych ludzi.