• 10 Posts
  • 7 Comments
Joined 7M ago
Cake day: Aug 01, 2020

#

Ja osobiście jestem fanem pojedynczych akcji (w 2003 dwie osoby zatrzymały ruch w Nowym Jorku w proteście antywojennym, trafili na czołówkę NYT), gdzie własnie nie liczą się “masy”. Teraz też pojedyncze osoby wywołały takie zamieszanie, że pisały o tym media. Dzięki temu nawet niewielkie grupy osób mogą zwracać uwagę na ważne problemy, bo wiadomo jak to z aktywizmem w tym kraju bywa.

Dodatkowo, za każdym razem, czy wyjdzie jedna osoba, dziesięć, czy tysiąc te same zarzuty czytam: “zabraliby się za robotę”, “blokują ruch lewaki, a człowek na schabowego się spieszy” itd. Za każdym razem. Czy jak wyszło 20 tysięcy w proteście kobiecym, czy jak kobiety zablokowały w 100 osób skrzyżowanie i zrobiły disco party czy jak jedna osoba wyszła. Ten sam ból dupy ciągle.

Dodatkowo dla mnie to ma wymiar symboliczny - nie tylko samochody w tym mieście są “ruchem”. Nie tylko motoryzacja to “miasto”. Piesi też.


względnie mogę coś zmienić w ramach konceptu, ale na inną szeryfową. Żadnych Ariali itp. :-)


99 procent osób z którymi robiłem wcześniej “badania focusowe” podobało się tak jak jest (może w cytatach nieco zmniejszę czcionkę jak znajdę czas). Część osób np. toleruje widocznie wyłącznie czcionki bezszeryfowe, ja mam natomiast tak, że dłuższych tekstów nie toleruję w bezszeryfowych, bo uważam że internet zniszczył typografię przez to nachalne wpychanie wszędzie bezszeryfowych.

Tak więc dla tego 1 procenta jest opcja proponowana przez harcerza.


Od zawsze polityka polegała też na zakłócaniu “normalnego biegu rzeczy” i “przepustowości”. Każda demonstracja na tym ostatecznie polega, bo każda “zakłóca ruch”.



Prawicowy wypełniacz w ziejącej dziurze III RP

Głośno teraz o nagraniach prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Kwestie związane z naruszeniem prawa, to raczej temat dla prokuratury i sądów niż dla mnie. …


Polecam, najlepsza manifa na świecie :-)



Prawo dla bogatych, pięść dla biednych

Wczoraj wieczorem podczas interwencji lokatorskiej we Wrocławiu pobito moich kolegów. Od razu uprzedzę, że nic poważnego się nie stało, choć była konieczna wizyta w szpitalu. Walczyli dzielnie, niestety gangsterka była lepiej przygotowana…



można mnie od teraz nazywać prorokiem 🙃


Jest oczywiste, że politycy zaczęli widzieć w sondażach (a to jest dla nich jedyny Bóg w jakiego wierzą) tę zmianę. Polityka partyjna jest jak wielki pancernik, zanim zmieni kurs musi minąć nieco czasu. Ale właśnie widzimy ten proces…


Już po wyborach w USA, więc można zacząć wycofywać się z obietnic wyborczych. Oczywiście z obietnic dla klasy pracującej, bo jakżeby inaczej?..



Tyle że tam prowadzę bloga i raczej szybko to się nie zmieni ze względu na zasięgi.