Węgierski rząd oficjalnie uznał antyfaszyzm za nielegalny Aktywiści antyfaszystowscy są poddawani inwigilacji, demonstracje są zakazane. Nowe przepisy prawne stwarzają pole do nieograniczonych represji. 14 lutego w Budapeszcie odbędzie się międzynarodowe spotkanie nazistów. W jego programie znajduje się festiwal rockowy, wielkie zgromadzenie nazistów oraz wycieczka — wszystko z udziałem kilku tysięcy uczestników. Antyfaszystowska kontrdemonstracja została zakazana. […]
Faszyzm nie jest ideologią fundamentalistyczną jak np. dżihadyzm, tylko synkretycznym i postmodernistycznym prądem który zawsze adaptuje się do bieżących warunków.
Te linie demarkacyjne (“zdrowe” – “zdegenerowane”, “aryjskie” – “żydowskie”, “amerykańskie” – “imigranckie”) są wyznaczane nie dlatego, że są to jakieś odwieczne zasady wykute w kamieniu, tylko po to, żeby narzucić jakiś konkretny porządek w danym momencie. Myślenie dychotomiami to element faszyzmu, ale sama ich treść nie musi być stała.
Przecież cały RAC to tak naprawdę punk rock tylko z nazistowskimi tekstami.
Jeszcze lepiej naziolski rap.
Jeszcze po polsku!