Bełkot.
Poszło zgłoszenie o EK – trolling/spam/dezinfo.[Edit]:
Cofam – nie wiem, co myśleć o tym projekcie, ale to ma realnie site’a i zweryfikowane repo.Czyli jesteś (lub jesteście) realnie istniejącą inicjatywą, a to taki promo viral? Jeśli tak, to sorrious za błędny report, ale fakt, że ani tytuł-opis, ani sam filmik nie są dla wszystkich czytelne. Ku rozwadze, byście wrzucili jakieś może PL tłumaczenie którychś zasobów? Chętnie bym poczytał o przedsięwzięciu – totalnie propsuję np. Aktywizm Merytoryczny. Dzięks.
Precyzyjnie ad. tego HCB – fiscal umbrella/sponsorship dla non-profitów – zna się takie coś:
- http://opencollective.com/ (z rezydencją nie tylko w Stanach pod 501(c)(3)).
To nie jest reklama. Zostało to zrobione głównie dla zabawy i jest satyrą w tym sensie, że przesadnie wyolbrzymia krytykę. Oto stosunkowo poważna dyskusja społeczności na temat tego, dlaczego Hack Club nie jest godny zaufania (nie HCB w szczególności): https://news.ycombinator.com/item?id=45913663 Oryginalne źródło nie jest już dostępne, ale jest na archive.is. Niestety, nie istnieją polskie tłumaczenia, spróbuj wbudowanego tłumacza w Firefoxie.
Nie jestem zbyt dobrze poinformowany w tej sprawie, ale projekt PostMarketOS działa na OpenCollective i nikt, o ile mi wiadomo, nigdy nie skarżył się.
To było częściowo inspirowane tym innym wideo, ale wydaje się ono wyrażać nazistowskie poglądy, więc nie mogę tego popierać.
Dzięksa za linka do kontekstu – dałem radę tylko pobieżnie i wygląda, że jest abuse – koleżeństwo się starają o robotę na psiarni czy jednak uczciwe dyletanctwo? – jeszcze tam te uchybienia formalno-prawno-technicznie (plus aroganckie “nie rozumiemy waszego RODO i nie zamierzamy”) to już częściej smutna norma dzisiaj, sam nie umiem w przepisy, tylko jakieś aktywne OSIntowanie osób no to grubo.
Lokalizacje z mapki:
http://hackclub.com/map/
dla Bolandy (Polski) też wyglądają na wygenerowane ChatGPT.
Jest to cios i zawód – Mission Statement projektu megaciekawe.Niech to ktoś zreinventuje prawidłowo, pls.
Potwierdzam też, iż o OpenCollective nie słyszano nic nieO.K.; thx za pmOS, TIL.
Z tego, co wygląda, to przede wszystkim rażące zaniedbanie, choć pewnie nigdy nie dowiemy się na pewno.
Tak czy inaczej, ktoś faktycznie spróbował założyć własny klub. Mianowicie reeseric (ta osoba, której cytat „this is techno fascism” pojawił się w wideo) wystartował w 2024 roku z Hard Fork. Była to właściwie wyłącznie inicjatywa społecznościowa, złożona głównie z byłych członków Hack Clubu z tamtego okresu. Projektowi nie udało się przyciągnąć wielu nowych osób ani zdobyć finansowania na programy typu “ask me anything” czy “you ship, we ship”, w dużej mierze przez słaby marketing (całość brzmiała raczej jak ruch polityczny niż klub). Pod koniec zeszłego roku reeseric ogłosił, że nie ma już czasu, by to dalej prowadzić, a nikt inny nie przejął pałeczki.Wyznam uczciwie, iż pomimo kontrowersji ten Hack Club to arcyciekawy fenomen, przyciągnął ambitne Młode Osoby (szkoda, że dziś podzielone i może też rozczarowane po trosze Działalnością Społeczną; kolega Reeseric deklaruje się jako SocDemowiec), i szczerze dzięks za naukę-TIL.
W Bolandzie zna się inicjatywę Zwolnieni z Teorii (ex Social Wolves[sic!]) – m.in. wnieśli porównywarkę liceów ŚwiadomieWybieram.pl.
Na marginesie, po laicku, a za to nieco politycznie – tam w tych inicjatywach z amerykańskim rodowodem lubi panować taki gospodarczo liberalny backdrop, że “drobna rywalizacja jest zdrowa”. To, na ile po laicku kumam temat, promuje pewne schematy mindsetowo-organizacyjno-interpersonalne, które niekiedy później prowadzą do podziałów (inicjatywy niekomercyjne także nie są od tego wolne), gdyż kiedy “zaświeci perspektywa” albo wprost wpadnie jakieś finansowanie (czy to instytucjonalne, od sponsorów, czy to społecznościowe), wówczas potrafią się uruchomić “power playe”, w tym “wyścigi po uznanie/popularność = hajs”. Nic z tego nie promują mindsetu technologicznej, inżynierskiej drobiazgowości, precyzji, ujęcia kompleksowego, holistycznego ani rygoru naukowego – taki rozwój jest zbyt wolny jak dla konkurencji rynkowej – bardziej “move fast and break things”, prototypy i wieczna beta a`la Dolina Krzemowa. Może coś takiego ziściło się w tym oryginalnym Hack Clubie (projekt w połowie “wymyślony” przez AI), a równocześnie wytworzyła się workplace’owa hierarchia, która powykluczała ludzi z procesu decyzyjno-redystrybucyjnego?
Może. Nie było mnie tam, kiedy to się zaczynało, a informacje sprzed 2019 roku po prostu zniknęły (2021 był okresem dużego boomu użytkowników). Poza tym generatywna AI nie była jeszcze realnie “rzeczą” w 2014 roku, kiedy ten projekt powstawał.




