When taking into account the administrative production costs through Sept. 16 — legal fees, banking fees, marketing fees, and other project services noted in a separate document — that leaves an estimated sum of $552,946 for the influencers between June and September of this year.
The firm estimated that the cohort was expected to produce 75-90 posts in that time. Doing the math, that would be $6,143 per post on the low end. On the high end, each influencer could be making as much as $7,372 per post.
Rosja płaci, Izrael płaci, wielkie korporacje płacą. Wychodzi na to że najgorzej na tym wychodzą internetowi prawicowi fani Rosji, niskich podatków i srania na ue oni robią to za darmo.
Charlie Kirk, “Tommy Robinson”, Laura Loomer
Robert Shillman, pro-izrael (czytajmy: pro-szoah-Palestyny) był jednym ze złotych, długoletnich sponsorów Charliego Kirka. Na kilka dni przed zastrzeleniem Kirka zerwał sponsoring za karę, że przez ostatnie kilka tygodni Kirk miał coraz bardziej krytyczne poglądy wobec izraela
Sponsorował także “Tommy Robinsona”, Katie Hopkins, Laurę Loomer…
Owszem, jest cały nurt foliarstwa sugerującego że to Izrael “zabił” Kirka, co jest bardzo zabawne. PS. Shillman wcale nie był jego kluczowym donorem, Toilet Paper USA poradziłoby sobie bez niego.
To jest legitne źródło?
Wiesz co, dokument wygląda na legitny (jest linkowany). Plus tak, Netanjahu publicznie przyznaje, że Izrael zatrudnia influencerów. Dane o firmie też się zgadzają. Jakby, nie widzę specjalnych kontrowersji. Wiem że Quincy Insititute jest takim sobie think tankiem z niekoniecznie zdrowymi fiksacjami, ale welp, jeśli dokumenty przez nich prezentowane są prawdziwe to nie widzę podstaw żeby przynajmniej tego nie wrzucić.



