Post ZSP odnosi się do krytyki ze strony peja “Zatrzymaj Faszyzm - Antifascist Network”, któremu nie podoba się, iż Antifa Jaworzno i Związek Syndykalistów Polski krytykują irańskich monarchistów.

Kolejny bełkot liberała, który nie rozumie, czym jest antifa, broni Izraela, zachodniego imperializmu i kapitalizmu, możecie przeczytać:

https://www.facebook.com/share/p/1Bgkh1bYkv/

A tutaj odpowiedź ZSP:

Takim „antyfaszystom” dziękujemy

Jednym z problemów związanych z etykietą „antyfaszyzmu” (o czym już wszyscy powinniśmy wiedzieć) jest to, że kryją się za tym czasem ludzie o liberalnych poglądach, a w Polsce nawet syjoniści. Dzisiaj zarówno ZSP, jak i Antifa Jaworzno zostali skrytykowani przez jakąś mało znaną „sieć” antyfaszystów.

Obydwie organizacje od lat są znane z antyfaszyzmu i antyrasizmu i anarchistycznej agitacji. Teraz zostały oskarżone o rasizmie. ZSP zarzuca się bycie „turbokolonalistami”.

O co chodzi? ZSP i Antifa Jaworzno po prostu zastosowali konsekwentnie anarchistyczne hasła: „Ani szacha, ani mullaha” w sprawie sytuacji w Iranie.

Dlatego ten liberał, który kryje się pod nazwą „STOP faszystom” - Anti-fascist network (sic), uważa, że „biali ludzie” po prostu mówią „nie-białym” jak mają żyć. Uważamy, że jak najbardziej mogą pojawić się takie problemy, ale to nie był przykład takiej sytuacji. Dlaczego?

Po pierwsze, te hasła są popularne wśród irańskich anarchistów. Popieramy irańskich anarchistów, ponieważ popieramy anarchistyczne poglądy. To takie proste.

Wystarczy spojrzeć na zamieszczone tu zdjęcia, żeby zauważyć, że tego hasła używają również inni Irańczycy, którzy nie są anarchistami, ale nie chcą mieć nic wspólnego ani z mullahami ani z szachem.

Po drugie, kto twierdzi, że większość Irańczyków popiera szacha? O ile nam wiadomo, wśród protestujących panuje pluralizm poglądów.

Po trzecie, mówimy to samo każdemu, kto promuje jakiegoś autorytarnego przywódcę jako „mniejsze zło”. Z pewnością mówiliśmy to o liberałach w Polsce, którzy próbowali nakłonić ludzi do głosowania na Tuska. Logika, którą posługuje się ten liberalny antyfaszysta, jest niejasna. Czy nie powinniśmy w ogóle wyrażać swoich opinii – czy tylko nie powinniśmy ich wyrażać osobom, które on lub ona uważa za „nie-białe”? Czy to oznacza, że zawsze musimy akceptować „wolę ludu” – na przykład uważać, że to co robi Trump, jest w porządku, ponieważ został wybrany przez „lud”? A może oznacza to, że nie wolno nam wyrażać idei komuś, kogo ta osoba uważa za „nie-białego”? Jeśli tak jest, zastanawiamy się, kto tak naprawdę jest rasistą: internacjonaliści czy ten, który uważa, że ludzie „nie-biali” nie są w stanie zaakceptować krytycznego myślenia?

Jako internacjonaliści, mający wielu towarzyszy, którzy „nie są biali”, zastanawiamy się, który z nich uznałby posiadanie anarchistycznego hasła za „turbokolonialne”? Wątpimy, że zrobiłby tak którykolwiek z nich.

Wreszcie, skąd możemy mieć pewność, że ta grupa Irańczyków uważa się za „nie-białych”? W wielu krajach diaspora irańska zawsze była klasyfikowana jako „biała”, a za rządów reżimu Pahlawiego większość ludzi przyjęła narrację o byciu Aryjczykami. Ostatnio niektórzy młodzi ludzie w diasporze perskiej zaczynają uważać się za „kolorowych”, ale wśród Irańczyków nie ma jednolitej samoidentyfikacji.

Biorąc to pod uwagę, twierdzenia, że Antifa Jaworzno czy ZSP to rasiści, są niezwykle słabe i brzmią jak próba zdyskredytowania stanowisk anarchistycznych. Wygląda na to, że liberałowie stojący za tą „siecią” tak naprawdę po prostu atakują konsekwentny anarchizm i starają się wmówić nam, że ludzie nie mają możliwości wyboru i są skazani na wybór między różnymi rodzajami zła.

Poniżej grafika irańskich anarchistów, jak widać, są wielkimi fanami szacha.

  • Wyrak
    link
    fedilink
    arrow-up
    6
    ·
    2 months ago

    Jak lewacy nie protestują ws. Iranu to źle. Jak protestują, ale nie po linii USA i Izraela to też źle. Widać że tym “antyfaszystom” nie chodzi o Irańczyków, ale o wspieranie innego projektu kolonialnego na Bliskim Wschodzie.