Prywatna firma oferuje aplikację, która ma rozpoznawać, czego dotyczy płacz dziecka. A “przy okazji” zbiera masę danych wrażliwych. Przeciętny rodzic malucha nie ma czasu na sen i zjedzenie posiłku - więc na czytanie polityki prywatności tym bardziej nie. A że wymagania stawiane rodzicom są dzisiaj mocno wyśrubowane, a matki zewsząd słyszą krytykę i niechciane rady - obawiam się, że wiele z nich zostanie ofiarami takiego marketingu… https://twitter.com/techspressocafe/status/1745147902614192471