
Dokładnie, to są dziady, nawet jak w metryce lat niewiele.
Dokładnie, to są dziady, nawet jak w metryce lat niewiele.
Transparency though. 🫠
To pytanie do scammerów, którzy te spamerskie konta tworzą. Trochę jak pytać “dlaczego te maile o nigeryjskim księciu nie są w języku Hausa”.
i nie podziękowali!
Rozwiązanie jest oczywiste: więcej kamer!
Ja mam nadzieję, że albo Ladybird albo Verso staną się realnymi alternatywami:
Obie te przeglądarki oparte są o niezależne silniki renderujące, co oznacza, że to nie będzie Firefox ani Chrome w płaszczu.
To nie jest feudalizm, to jest technofeudalizm. Nie jesteś przywiązany do ziemi, do której musisz mieć dostęp, by móc się wyżywić; jesteś przywiązany do usług, do których musisz mieć dostęp, by móc się wyżywić. Już nie chodzi o środki produkcji kontrolowane przez Twojego szefa kapitalistę – możesz być swoim własnym “szefem” “kapitalistą”, a i tak musieć opłacać dzisiejszy odpowiednik “renty feudalnej”.
Więc Google i Microsoft mogą sobie na przykład radośnie wciskać “AI” do swoich rozwiązań biurowych i kazać Ci w dodatku płacić za nie więcej, bo co zrobisz? Gdzie pójdziesz? Nic nie zrobisz i nigdzie nie pójdziesz.
A jak chcesz przykład, gdzie nie dochodzi już nawet do transakcji, tylko Twój czas i uwaga są bezpośrednio “pobierane”, to spójrz na niemożliwe do przeskoczenia reklamy, albo opcje takie jak z reklamami w Jeepach:
Jasne, są alternatywy – do bycia chłopem pańszczyźnianym też jakieś tam były. Ale dostępne są tylko dla niewielkiej garści odważnych, tak jak alternatywy z czasów pańszczyzny i feudalizmu. I są coraz trudniejsze do ogarnięcia – 5 lat temu kupiłem jeszcze telewizor “nie smart”, dziś już takich opcji w ogóle nie ma, a producent mojego starego telewizora śmieje mi się dosłownie w twarz w odpowiedzi na mojego maila.
Trudno jednak Varoufakisa nazwać konserwatystą, albo kimś kto nie widzi problemów kapitalizmu.
Jedno może prowadzić do drugiego, kapitalizm – jakby by nie był zły – nie jest jednak tym samym, co technofeudalizm. Podobnie jak przeziębienie może prowadzić do zapalenia płuc. Granica jest nieostra, ale jednak jakaś jest. A różnica jest, wdaje się, znacząca.
Chyba nie rozumiem pytania
Tak, dokładnie o to od samego początku chodziło! Cieszę się, że wreszcie załapałeś. 👍
Jeśli Twój wysublimowany przekaz nie jest jasny dla całkiem sporej grupy odbiorców, to może warto zastanowić się, czy aby skutecznie dobierasz formę przekazu?..
Nie wiem, tak sobie głośno myślę.
Ale kochany, jak Cię uwiera szczera krytyka, to możesz jej uniknąć w dramatycznie prosty sposób: po prostu nie wrzucaj clickbaitu. 🙂
Tak tak, wszyscy bardzo doceniamy, że bohatersko poświęcasz się dla Sprawy i dajesz nam możliwość zasmakowania odrobiny Xitterowej gównoburzy. Dokładnie tego nam tu brakowało, serio. Powiew świeżości. 🤣
Po pierwsze, daj sobie spokój z tymi “naszymi stronami”, generalnie nie interesuje mnie szufladkowanie. Interesuje mnie przekaz i jego możliwe skutki.
Z tym kwestionowaniem to też ostrożnie, pomysły typu “kwestionuj wszystko” i “rób własny risercz” dały nam ruch antyszczepionkowców i podobne szury intelektualne.
Problemy jak najbardziej trzeba poruszać. Ale jak pisałem, kontekst ma znaczenie. Dla przykładu: poruszanie problemu rasizmu w USA jest jak najbardziej ważne, ale zależnie od kontekstu może też być po prostu propagandą i celowym odwracaniem kota ogonem.
Rozmowa o wyborach w Ukrainie jest jak najbardziej potrzebna, ale ciśnięcie gównoburzy nie jest rozmową. Rozmowa o amerykańskim imperializmie – teraz wchodzącym na jeszcze wyższy, jeszcze bardziej obrzydliwy poziom – również w kontekście Ukrainy jest ważna, ale nie kosztem odmawiania Ukrainie podmiotowości i sprawczości. Słowa mają znaczenie, gdyby nie miały, nie produkowałbyś takiej ich ilości.
“Nadziewasz się” na ten rosyjski przekaz dnia raz po raz, więc winszuję farta, może w totka zagraj?
W konkretnej społeczności.
Nie, od tego jest moderacja, która definiuje takie społeczności, jak Szmer.
Cieszę się (zupełnie szczerze), że się zgadzamy, że Putin to zbrodniarz.
jak ktoś do tej pory nie wierzy to już i tak zdania nie zmieni
To akurat nieprawda.
Za to często połączeni wspólnym wrogiem udajemy, że nie widzimy zbrodni ‘swoich’. A czesto to ci nasi mogą nam więcej krzywdy zrobić niż wrogowie z daleka.
Putin może nam wszystkim wyrządzić nieporównywalnie więcej szkody, niż Zelenski.
Nie wiem, jak dokładnie brzmiał cytat z Zelenskiego, bo w tekście nie został bezpośrednio przytoczony. Jak go masz, chętnie się dowiem.
Kontekst ma znaczenie. Nawet jeśli cytat był niezręczny (nie będę tu Zelenskiego bronił jak niepodległości), to trudno go odczytywać jako “kazanie milionom obywateli mającym inne zdanie niż on wypierdalać.” Mnóstwo w Ukrainie osób z rosyjskim paszportem, a traktowane są – mimo wojny, mimo Buczy, mimo nalotów rakietowych – na równi z resztą Ukraińców. Nikt im wypierdalać nie każe, a przecież można by się takiej reakcji spodziewać.
Natomiast za dużo widziałem kanapowej lewicy, nabierającej się raz po raz na radziecki, a potem rosyjski, “anty-imperializm” w postaci po prostu imperializmu pisanego cyrylicą. Mam bardzo mało cierpliwości do podbijania propagandy Kremla, nawet jeśli to podbijanie odbywa się niechcący i w dobrej wierze. A parę dni temu propaganda Kremla zaczęła cisnąć temat wyborów w Ukrainie właśnie.
Więc owszem, będę na takie podbijanie – celowe bądź nie – reagował.
Cytat 1:1, będący częścią linkowanego artykułu jest clickbaitem?
Tak.
Bo ci nie pasuje do wizji i poglądów politycznych?
Nie, bo jego wybór – w kontekście całego linkowanego artykułu – wydaje się być podyktowany wyłącznie chęcią kręcenia gównoburzy. Ale to oczywiście tylko moja osobista opinia. Z pewnością błędna, jestem pewien, że miałeś jak najwznioślejsze intencje.
Ależ ja tylko powiedziałem, że ciekawy jest Twój wybór dosłownie jednego zdania z całego tekstu. Oczywiście jest tym ciekawszy, jeśli się pamięta inne Twoje posty na Szmerze, jak na przykład ten: https://szmer.info/post/5999088
Mentalni dziadersi, dzbany.