chłopactwo
!chlopactwo
help-circle
rss
Może trochę śmiesznie(?) brzmi wątek kulinarno-kosmetyczny, ale jednak. Prawie dobiłem do 40stki, zanim zrozumiałem czemu mam cerę jak nastolatek i to nie w pozytywnym sensie, więc chciałbym kolegów z podobnymi problemami przestrzec i zachęcić do względnie prostego eksperymentu - 2-3 tygodnie bez mleka i produktów je zawierających (sery, serwatka itd). Teoretycznie jogurty mogą być ok, ale jeszcze tego na sobie nie przetestowałem.

Przydlugi wstęp ale generalnie polecam:)





cross-postowane z: https://szmer.info/post/13298 > > Widocznym i powszechnym obszarem, gdzie czuć toksynę, jest na przykład relacja mężczyzny z samym sobą. Toksyczność objawia się w tym, że to nie jest relacja wrażliwa, czuła, współczująca. To jest relacja, która ma ciało i duszę wtłoczyć we wzorzec, nie zważając na koszty. Jeśli traktujemy siebie w taki sposób, mocno instrumentalnie, zaczyna się wiele niefajnych rzeczy – z którymi potem ludzie przychodzą do mnie do gabinetu. Albo trafiają w różne inne miejsca, w które niekoniecznie chcieliby trafić. > > Cały wywiad: [link](https://blog.lulapink.pl/2020/05/20/toksyczna-meskosc-przejawia-sie-tez-w-relacji-mezczyzny-z-samym-soba-rozmowa-z-kamilem-gulikiem/)





cross-postowane z: https://szmer.info/post/69799 > Piotr i Krystian Goworkowie są razem od 7 lat, 5 lat temu wzięli ślub w Londynie. W Warszawie małżonkowie wychowują biologiczne dzieci Piotra: 15-letnią Adę i prawie 18-letnią Olę. Mówią, że nie nadają się do wywiadu, bo ich tęczowa rodzina nigdy nie doświadczyła homofobii. Ale z okazji Dnia Ojca z Piotrem, Krystianem, Adą i Olą nie rozmawiam, by po raz kolejny mówić o tym, jak źle żyje się osobom homoseksualnym w Polsce, ale by pokazać, że rodzicielstwo LGBT nie różni się od rodziny, w której dzieci wychowuje mama i tata.

cross-postowane z: https://szmer.info/post/53676 >Nie jest samotny ani uzależniony od dragów >Nie wisi pieniędzy matki gangusom >Nie jest alkusem >Nie ma depresji >I złamie masę serc kiedy się powiesi > >Nie boi się swojej przeszłości >Ani, że rozczarowuje żonę >Nie nazywali go dresem** co dzień przez całe życie >Nigdy nie okłamywał swoich dzieci: >Będzie im lepiej jeśli je opuści >Bo to co ma to problem >A nie pierdolona choroba >Nie myśli kiedy pije >Nie pije by zapomnieć >Nie pije, żeby przypomnieć sobie zapach alko w jej oddechu >Jest biały i z klasy średniej >Nie ma powodu, żeby się użalać >Koledzy z treningu nie napadli go seksualnie >Nie obchodzi jej co mówią >Ignor na błoto którym obrzucają >Bo cały drażniący ją hałas >Zniknie gdy zatańczy >Wykańcza go egzystencja, więc złapie przerwę >I synek niczego nie popełnia po prostu wyświadcza im przysługę > >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >To nie twój czas umierać > >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >Straszny sposób, żeby umrzeć > >Nie wstydzi się siebie >Nie boi się swojego starego >Czemu miałby ciągnąć lachę, kiedy ma cipek na zawołanie? >Nie jest uzależniona od picia >Nie jest uzależniona od picia >Nie jest uzależniona od chlania, dopóki jej skóra nie zacznie śmierdzieć >Nie jest tak złamany*** jak jego obietnice >Cała ta kasa którą wisi >Synek nie potrzebuje pracy tam gdzie się wybiera >Nie kocha się w 7latce mieszkającej dwa domy dalej >I nikt nie myśli, że byłaby bezpieczniejsza jeśli Sonny zawiśnie lub utonie >Myśli, że trudno być ciężarem kiedy chodzi się po powietrzu >Więc zostaw piękne zwłoki, z żelem na włosach >Nie jest tak silny, jak rak tańczący w jej klatce >I złamie masę serc kiedy się powiesi > >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >To nie twój czas umierać > >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >Synek synek, nie wieszaj się >Straszny sposób, żeby umrzeć > >Zawsze mrok przed światłem ale musisz trzymać się nadziei >Jesteś dla kogoś ważny słoneczko, więc odłóż sznur *Sonny może być imieniem, znaczyć "synku" lub "słoneczko" **Pada tu epitet wobec grupy etnicznej "travelerów", społeczności migracyjnej pod względem statusu zbliżonej do Romskich. Termin często używany jest jako negatywne określenie uboższych przedstawicieli klasy pracującej, osoby które u nas identyfikowane byłby jako dresiarze. ***złamany, albo spłukany Skupienie się na kwestiach zdrowia psychicznego zwłaszcza młodych mężczyzn jest częste w twórczości Rubberbandits. 80% samobójstw w Irlandii popełniane jest przez mężczyzn.
1

Nie-hormonalna pigułka kontroli płodności dla mężczyzn ma mieć jakoby 99% skuteczność i na myszy działać 4-6 tygodni, bez żadnych zauważalnych efektów ubocznych.

>Dekalog męskości > >1. Męskość jest wtedy, gdy wiesz, że not all men to tak naprawdę yes all men – może nie jesteś gwałcicielem, ale mijana w nocy kobieta nie czyta w twoich myślach – dla niej każda sylwetka podążająca jej cieniem jest potencjalnym oprawcą. > >2. Męskość jest wtedy, gdy nie reagujesz oburzeniem na mówienie o twoim przywileju – przywilej najczęściej nie jest widoczny dla osób, których dotyczy. Mężczyźni i osoby męskie mają wiele problemów, z którymi nie mierzą się kobiety i osoby kobiece, jednak historia wyklucza herstorię, kapitalizm kobiecą pracę domową, medycyna kobiecy ból, prawo kobiece doświadczenia, a cały świat możliwości wytwórcze, intelektualne i artystyczne kobiet. Wiesz, że władzę i środki produkcji dziś ma w rękach zasadniczo biały, heteroseksualny mężczyzna. > >3. Męskość jest wtedy, gdy męskość nie staje się centrum twojego jestestwa i nie musisz jej ciągle udowadniać przed innymi mężczyznami. Męskość nie jest spektaklem dla kobiet – to innym mężczyznom udowadniasz, że jesteś męski, a oni tobie. I tak cierpimy w tym błędnym kole. > >4. Męskość jest wtedy, gdy zdajesz sobie sprawę, że także jesteś niewolnikiem patriarchatu i kapitalizmu. Patriarchat oparty na toksycznej i sztucznie podtrzymywanej wierze w psychoanalizę wymaga od ciebie, mężczyzno, by z twarzy płynął tylko pot, nigdy łzy, a kapitalizm każe ci wypruwać sobie flaki i być nieustannie produktywnym. > >5. Męskość jest wtedy, gdy niemęskość przestaje być twoim lękiem. Biorąc pod uwagę badania Elizabeth Banditer (1992), mężczyzna, aby został zaakceptowany przez innych mężczyzn, musi udowodnić, że nie jest kobietą, dzieckiem ani homoseksualistą – że nie odznacza się cechami feminizującymi (opiekuńczość, emocjonalność, pasywność), cechami infantylizującymi (zależność, niesamodzielność, potrzeba pomocy), miłością do innych mężczyzn i swojego ciała. Nie daj się takim zasadom. > >6. Męskość jest wtedy, gdy zamiast mówić o kobietach, zaczynasz aktywnie ich słuchać. Kobiety nie są niezrozumiałe, niepewne, niedojrzałe, niemądre – wystarczy otworzyć się na ich kobiecość i posłuchać, czym ona dla nich jest. Nie pozwól, by wmawiana ci od dziecka różnica płci stała się barierą między tobą a wszystkimi cudownymi dziewczynami, od których możesz uczyć się świata. > >7. Męskość jest wtedy, gdy dojrzewasz do myśli, że nie ma jednej, słusznej męskości. Nawet, jeśli w dzieciństwie słyszałeś miej jaja i bądź mężczyzną, masz prawo czuć się męsko niezależnie od tego, czy wpisujesz się w wpajany ci od zawsze schemat tożsamości. Nie ma czegoś takiego jak kryzys męskości – panikę wywołuje fakt, że „twarda” męskość okazała się odgrywaną sztucznie rolą. Ile osób męskich, tyle męskości. Istnieje przecież liczba mnoga od rzeczownika męskość. > >8. Męskość jest wtedy, gdy rozumiesz, że nie polega na krzywdzie siebie i innych. Świdrujące uszy naboje, ciche samobójstwa, nadużywanie alkoholu, obelżywe i dyskredytujące uwagi kolegów, prześmiewcze komentarze dorosłych, groźne spojrzenia innych mężczyzn, podbite oczy – to nie umoralniające, a traumatyzujące. > >9. Męskość jest wtedy, gdy zauważasz, że została stworzona przez umowę społeczną – nie jest obiektywną wartością. To wszystko jest grą, spektaklem, wyuczonym stekiem bzdur, który jest legitymizowany przez zakłopotane, niepewne i przerażone łańcuchy pokoleń. > >10. Męskość jest wtedy, gdy twoje ciało przestaje być twoim więzieniem. Gdy powszechna obsesja mięśni, wzrostu, rozmiaru penisa, kształtu szczęki czy kości jarzmowych, miękkości brzucha i jakości owłosienia przestaje być wyznacznikiem twojej atrakcyjności.
3

>Śledząc statystyki, można odnieść błędne wrażenie, że mężczyźni chorują na depresję zdecydowanie rzadziej niż np. kobiety. Nie oznacza to jednak braku problemów ze zdrowiem psychicznym. Potwierdzają to alarmujące informacje – mężczyźni cztery razy częściej odbierają sobie życie. Z czego to wynika? Jak należy rozumieć te z pozoru sprzeczne dane?
3

cross-postowane z: https://szmer.info/post/12360 >Z Patrykiem Chilewiczem, współtwórcą satyrycznego medium Vogule Poland, rozmawiamy o polskich bolączkach, wyprowadzce za granicę, terapii i jego nowym tomiku poezji Introwersja.

>Problem w tym, że mężczyźni też pewnych rzeczy zupełnie nie rozumieją. Są jednak na tyle pewni swoich racji, że nie dopuszczają do siebie myśli, że tak jest. Na zwróconą uwagę odpowiadają „przesadzasz” albo „przecież to oczywiste, że tak właśnie uważasz”. Wszystko jest dla nich oczywiste. Dzielą też rzeczy na ważne i banalne. Banalne może być obrażanie i obmacywanie, bo przecież „mężczyźni już tacy są”. Nic złego nie ma też we wmawianiu poglądów czy uzurpowaniu sobie prawa do „właściwej” interpretacji wypowiedzi (bo czy kobiety wiedzą, co tak naprawdę chcą powiedzieć?).

>Należy zgodzić się z Bartoszem Brzyskim. Rzeczywiście mężczyźni doświadczają nierówności, są to jednak przede wszystkim nierówności wewnątrz męskiego świata. Po 30 latach patriarchalnego nadwiślańskiego kapitalizmu obserwujemy jego coraz wyraźniejszy podział na zwycięzców i przegranych. Pisze Szymon Rębowski.


Dziewczyny mają feminizm (i !femi@szmer.info ), my z braku lepszego terminu mamy chłopactwo.

Poruszają Cię te kwestie? Chcesz moderować tą społeczność? Daj znać!

  • 0 users online
  • 1 user / day
  • 1 user / week
  • 3 users / month
  • 6 users / 6 months
  • 20 subscribers
  • 27 Posts
  • 28 Comments
  • Modlog