femi
!femi
help-circle
rss







W związku z trwającymi już dwa miesiące protestami po brutalnym morderstwie 22-letniej Mahsy Amini przez irańską policję ds. moralności, władze aresztowały ponad 14 tysięcy osób. Jak wynika z najnowszych informacji wśród zatrzymanych wiele jest niepełnoletnich dziewcząt i chłopców. W walce o swoją wolność i prawa kobiet biorą udział nawet 13, 14 i 15-letnie obywatelki i obywatele Iranu. Za rzekomy udział w zamieszkach oskarżonych zostało 2 tysiące osób. Dziennikarze ponadto ujawnili okoliczności, w jakich irańska władza wtrąca do więzienia dzieci. Światowe media obiegła m.in. wiadomość o tym, że 14-letnią Irankę, biorącą udział w protestach, wtrącono do celi z dorosłymi handlarzami narkotykowymi. Kolejną 13-latkę napadli ubrani po cywilnemu funkcjonariusze policji, którzy zrobili nalot na szkołę dziewczynki.



cross-postowane z: https://szmer.info/post/185931 > W Niemczech trwał spór o granice wolności słowa w social mediach. Jedna z polityczek wniosła sprawę do sądu w związku z przemocowymi seksistowskimi obelgami, jakimi obrzucono ją na fb. Sądy niższych instancji uznały, że musi je znosić będąc politykiem. Finalnie Niemiecki Trybunał Konstytucyjny orzekł, że mowa nienawiści narusza dobra osobiste atakowanych osób i nie może być tolerowana w imię wolności słowa.

  • make
  • 21 dni
>Niedawno informowałyśmy, że zarząd Fundacji bez konsultacji ze Związkiem zdarł wszystkie ogłoszenia zamieszczone na tablicy przy wejściu do biura (nie wiemy, co się z nimi stało, nie zostały nam nawet zwrócone). Następnie zostałyśmy poinformowane, że możemy je sobie powiesić w kuchni, zaś tablica przy wejściu to miejsce na komunikaty dla naszych klientek. Najwyraźniej nasze wątpliwości co do działań zarządu (ich zgodności z prawem pracy oraz feministycznymi wartościami) nie są przeznaczone dla oczu osób z zewnątrz. Ktoś mógłby pomyśleć, że na tablicy wisiały wcześniej jakieś istotne informacje, które usunęłyśmy, np. na temat możliwości uzyskania u nas pomocy. Nic bardziej mylnego. Od trzech lat wisiał tam jedynie plakat informujący, że… w 2019 roku Fundacja obchodziła 25-lecie. >Choć zgłaszałyśmy taką potrzebę i otrzymałyśmy od zarządu zgodę na umieszczenie w biurze tablicy związkowej, do dziś jej nie mamy (nawet w kuchni). Po tym, jak napisałyśmy na Facebooku o zdjęciu ogłoszeń przez zarząd, ten poinformował nas, że nie dostałyśmy zgody na umieszczenie ich w tym akurat miejscu i mamy nie wynosić informacji o tym, co uważamy za nadużycia, ponieważ jesteśmy zobowiązane do lojalności wobec pracodawcy. A żeby było zabawniej, do tych z nas, o których wiadomo, że zaangażowały się w działalność związkową, Zarząd całkowicie zmienił stosunek, nawet nie próbując ukryć, że nasze działania są odbierane jako niesubordynacja czy wręcz zdrada. Prezeska nas unika, a niektórym… przestała odpowiadać na przywitania. Jeśli już dostajemy odpowiedzi na wnioski i pisma, utrzymane są w lekceważącym, wrogim tonie. A można by pomyśleć, że w takim miejscu powszechna jest świadomość, iż “ciche dni” i lekceważenie jako kara za nieposłuszeństwo to forma przemocy psychicznej. No, ale brudy należy prać za swoimi drzwiami, prawda? Tymczasem przez utrzymującą się sytuację wiele z nas musiało skorzystać z prywatnej terapii (na której pokrycie ledwo z naszych pensji starcza), pomocy psychiatry, a dwie osoby przebywają obecnie na zwolnieniu lekarskim ze względu na fatalny stan zdrowia psychicznego, związany z powyższym. >Byłybyśmy tak lojalne jak tylko się da, bo szczerze wierzymy w misję Fundacji i głęboki sens naszej pracy. Ale pracodawca nie jest lojalny wobec nas. Maile od poszczególnych pracowniczek, również te pilne, z prośbą o odpowiedź, są przez zarząd notorycznie ignorowane. Podobnie jak wnioski Związku o udzielenie informacji, do których ten ma prawo - o udostępnienie regulaminu pracy oraz zasad określania podwyżek (które nie były z nami nijak konsultowane). W tej drugiej sprawie zignorowane zostało również nasze pisemne ponaglenie. Jak dotąd żadne decyzje nie były konsultowane ze Związkiem - m.in. te dotyczące zmiany organizacji pracy i wewnętrznych regulaminów. >Początkowo sądziłyśmy, że Zarząd, w komunikacji z nami, przyswoił sobie informację o 30 dniowym czasie na odpowiedź, bo dokładnie tyle zajęło mu odpisanie na nasze pierwsze zapytanie dotyczące Regulaminu Pracy (dowiedziałyśmy się, że takiego dokumentu nie ma). Był, owszem, stworzony 10 lat temu, ale jakoś nigdy się nie przyjął. Teraz już wiemy, że poniósł nas entuzjazm, bo na aktualne zapytania terminy na odpowiedzi dawno zostały przekroczone. >Jesteśmy też proszone o dostosowanie się do “standardów Fundacji”, które nie zostały nam przedstawione i których nie możemy się doprosić. Jak zasady komunikacji bezprzemocowej, których rzekomo nie przestrzegamy, o czym dowiedziałyśmy się tego samego dnia, w którym po raz pierwszy powiedziałyśmy na zebraniu o nadużyciach wobec nas i konieczności przeprowadzenia zmian. Zresztą takie zasady w Fundacji… po prostu nie istnieją, przynajmniej na piśmie. To tylko kolejny sposób na przerzucenie na nas odpowiedzialności za obecną sytuację. źródło: [post OZZ IP w Centrum Praw Kobiet z fb](https://www.facebook.com/photo/?fbid=134447566040254&set=a.129910709827273)

  • make
  • 21 dni
cross-postowane z: https://szmer.info/post/184733 > >Pracowniczki Centrum Praw Kobiet kilka miesięcy temu powołały pierwszy w prawie trzydziestoletniej historii fundacji związek zawodowy. Sprzeciwiają się nadużyciom ze strony zarządu, m.in. sposobowi, w jaki została zakończona współpraca z osobą w wieku ochronnym, której do samego zakończenia umowy okresowej mówiono, że jeśli zdecyduje się na cały etat, dostanie kolejną umowę, co się nie wydarzyło mimo jej przystania na ten warunek. Osoba ta była członkinią związku. > Zgodnie z przysługującymi komisji związkowej uprawnieniami wywiesiły w biurze informację o swojej niezgodzie na tę decyzję na tablicy związkowej. W ciągu dwóch godzin zarząd fundacji zerwał z niej wszystkie przypięte kartki, nikogo o tym nie uprzedzając i proponując kolejnego dnia, aby pracownice wywieszały informacje związkowe w „pomieszczeniu socjalnym”, czyli w kuchni. My proponujemy tablicę powiesić w wc, wiadomo bowiem, że babskie pogaduszki najlepiej prowadzi się razem w łazience. > > źródło: [post OZZ IP w Centrum Praw Kobiet z fb](https://www.facebook.com/photo?fbid=129910673160610&set=a.129910709827273)
1




Kulminacją okrucieństwa był moment, gdy moja mama umierała na raka i potrzebowałam ją pożegnać, a przełożona odmówiła. Byłam zrozpaczona i rzuciłam, że i tak pojadę. Wtedy przełożona znów mnie pobiła. Po tym zdecydowałam się odejść - mówi w tokfm.pl była zakonnica.

  • WFA
  • miesiąc
cross-posted from: https://szmer.info/post/169356 > ⚡Dwa lata temu, państwo p*lskie w postaci TK, postanowiło odebrać osobom z macicami prawa do autonomii cielesnej, zabraniając przerywać ciążę w momencie, gdy płód ma wady embriopatologiczne. > > ✊Od samego początku uczestniczyłyśmy w protestach, pomagając koordynować antyrep, robiąc banery i grafiki, edukując osoby zgromadzone na temat kultury bezpieczeństwa oraz przychodząc na solidema. Przez ten wyrok, co najmniej kilka osób zdążyło umrzeć, gdyż nie mogły dokonać aborcji. Najgłośniejszejszym był przypadek Izabeli z Przszczyny, ale to tylko kropla w morzu. > > 🤝 Całe szczęście, ludzie nie przejęli się nowym prawem i cały czas dokonują aborcji, za granicą lub w warunkach domowych. Przed wyrokiem, ponad 100,000 osób rocznie dokonywało aborcji za granicą lub w domu. Te liczby się nie zmieniły. @aborcyjnydream przez te dwa lata pomógł 74 tysiącom osób, skutecznie pomagając im uporać się z problemem niechcianej ciąży. > > 🖤💜 Żaden polityk nie będzie decydował za osobą ciężarną w kwestii porodu. #AniJednejWięcej #AborcjaBezGranic #AborcjaJestOk #AbortionIsHealthcare
4


cross-postowane z: https://szmer.info/post/168686 >Wikipedia to projekt oddolny, społeczny. Nikt nikomu za nic tutaj nie płaci, a pisać i edytować hasła może w zasadzie każda i każdy z nas. Czy istnieją zasady pisania artykułów? Tak. Takie zasady, dość rozproszone, znajdziemy na wielu stronach Wikipedii, ale najważniejsze to „Pięć podstaw Wikipedii” (tzw. filarów), które są źródłem pozostałych reguł. Brzmią one: „Wikipedia to encyklopedia”, „Wikipedia to neutralny punkt widzenia”, „Wikipedia to wolny zbiór wiedzy”, „Wikipedia to przestrzeganie netykiety”, „Wikipedia to brak sztywnych reguł”. Podstawy te, wraz z zasadami, zaleceniami i zwyczajami, regulują polskojęzyczną Wikipedię. Tyle teoria. Dlaczego praktyka coraz częściej budzi wątpliwości?

Witaj w dziewczyńskiej społeczności!

Jest to miejsce, w którym się wspieramy ale znajdujemy też przestrzeń na konstruktywną krytykę. Poruszamy tu kwestie związane z szeroko rozumianym feminizmem, jednak z wyłączeniem aborcji, która ma swoją własną społeczność. Książki znajdziecie w bibliotece, muzę w musiczce, a filmy w kinotece. Memy też są osobno. Jest też społeczność poświęcona grafikom.


Zajrzyj też do chłopackiej i queerowej (lgbt+) społeczności, albo tej poświęconej pracy seksualnej.


Bawcie się dobrze, dbajcie o siebie na wzajem, zmieniajcie świat!

  • 0 users online
  • 2 users / day
  • 3 users / week
  • 5 users / month
  • 17 users / 6 months
  • 107 subscribers
  • 324 Posts
  • 190 Comments
  • Modlog