8Petros he/him

https://petroskowo.pl/profile/8petros

Nadgorliwość gorsza od faszyzmu

Kanako:

Bo ludzie Cię nie rozumieją. A jak zrozumieją, to uciekają z krzykiem.

Bohater komiczny. Czasem anarchistyczny, zawsze antypaństwowy i antykapitalistyczny.

Obserwować bez oceniania.

  • 544 Posts
  • 1.09K Comments
Joined rok temu
cake
Cake day: paź 03, 2021

help-circle
rss

Widzę, że obrazki z fediwersum nie przechodzą, więc jednak odpiszę lokalnie. Przeczytałem Twój tekst i chyba mi to pójdzie szybciej, niż myślałem.

Ciekawa koncepcja - tyle, że w broszurze nie ma nic o tym, by bojkotować państwo jako takie,

Nikomu nie proponuję, żeby bojkotował państwo jako takie. Ponieważ to jest propozycja dla innych, więc moje osobiste preferencje odstawiłem na bok. NB ludzie bez zasobów (jak ja) nie mają wyjścia, jak tylko grać z państwem w jakąś grę. Staram się, żeby ta gra była świadoma i tyle.

czy kooperatyw rodzicielskich (czyli tworzymy sobie alternatywy pozasystemowe, jednocześnie jedną nogą czy jednym palcem pozostając w systemie), które negujesz

Tu mam silny moment WTF, ponieważ jako żywo od czasów studenckich (czterdzieści lat minęło) kooperatywy, a od jakichś dwudziestu lat kooperatywy spożywców (patrz Abramowski na nas z nieba) są moją ulubioną formą społecznej organizacji wysiłku ekonomicznego. Nawet mi się zdarzyło mieć wystąpienie na ostatnim Kongresonie na temat kooperatyw opiekuńczych. W porządku, nikt nie śledzi tego, co piszę na te tematy — spoko. Ale jako żywo, jeśli kwestionuję szkoły społeczne (konkretne!), to za ich klasizm i ekskluzywność, a nie za ich kooperatywność. Chętnie się dowiem, gdzie i kiedy „negowałem” kooperatywy rodzicielskie (czy inne) jako takie.

Oczywiście, kooperatywy spożywców (w tym pacjentów, rodziców dzieci szkolnych, najemców i innych) zmieniły się wraz ze wzrostem dobrobytu. Magazyn Kontakt dobrze to podsumował:

“Przykładowo, spółdzielnie spożywcze zawiązują się już nie po to, by zaspokoić elementarne potrzeby żywieniowe, ale po to, aby zapewnić dostęp do żywności wysokiej jakości, produkowanej naturalnymi, często tradycyjnymi, metodami.”

Zarówno z powodów życiowych, jak i zasadniczych, identyfikuję się raczej z tymi, którzy potrzebują zaspokojenia potrzeb podstawowych, a skazani są na najgorszego sortu dobra i usługi. Poszerzająca się strefa ubóstwa i postępująca dysfunkcja infrastruktury powodują coraz szybszy wzrost tej grupy, także w Polsce. I do niej właśnie kieruje moje teksty (aczkolwiek bez napinki). Ci, co jeszcze sobie dają radę, interesują mnie przede wszystkim jako przyszli biedacy.

żeby rzucić wszystko i zamieszkać w takiej oferowanej przez ciebie komunie

No i tu jest właśnie miejsce na ten obrazek, co nie przeszedł z fediwersum.

Dalej nie przechodzi, wiec wpiszę tekst i dam link:

Eskapizm jest dla bogatych. I bogaci (nie, Ty nie jesteś bogatx) ciężko pracują, aby mieć dokąd uciec. My (przytłaczająca większość) nie mamy dokąd uciec i nie mamy na to pieniędzy. Nasze schronienie jest tam, gdzie żyjemy na co dzień.https://petroskowo.pl/photo/163268868863c901e7bb1a4544055575-1.png

Ponieważ dalsze Twoje rozważania opierają się na wizji odizolowanej komuny, która nie ma nic wspólnego z moimi propozycjami, na tym kończy się moja odpowiedź.

Na koniec jeszcze jeden cytat z mojej prezentacji:

Bez wsparcia bliższego i dalszego otoczenia – domowników, sasiadów i mieszkańców danego terytorium – przetrwanie w kryzysie, a co dopiero lepsze życie – jest niemożliwe.


Napiszę krótko, ale napiszę (nie lubię na szmerze pisać), bo tu chodzi o człowieka. No i dostałem od Ciebie zaproszenie.

  1. Nie widzę w tym, co pisze @Pajonk@szmer.info najmniejszych oznak depresji klinicznej, nie wspominając o Twoich fantazjach o „samobójstwie rozszerzonym”. Podniósł rozsądne, choć trudne, zastrzeżenie moralne, nic nikomu nie narzuca, nic nikomu nie każe, nikogo personalnie nie ocenia. Widać, że zwraca uwagę na to, co się dzieje dookoła i zastanawia się nad tym. Nic dziwnego, że ma ponure myśli. Każdy normalny człowiek ma.

  2. Twój pierwszy komentarz (i drugi, okopujący się jeszcze głębiej na tej samej pozycji) oparty jest na Twojej interpretacji jego słów — Twoje prawo. Ale robienie z tego akcji pod tytułem „jesteś chory, idź do psychiatry, stanowisz zagrożenie dla dzieci i jakbym mogła, to bym na ciebie policję nasłała” to chyba tylko w polskim fediwersie może się obejść bez natychmiastowej interwencji adminatu z racji ableistycznego ataku ad personam. I nie ma tu nic do rzeczy, czy Pajonk depresję kliniczną ma, czy nie ma — użyłaś tej narracji jako narzędzia polemiki z ogólnym i nieagresywnym stwierdzeniem. Bardzo niefajnie.

  3. Jeśli założyć (robię to z niejakim trudem), że naprawdę chciałaś dobrze, tylko niechcący strzeliłaś gafę (a potem ją zracjonalizowałaś), to informuję, że są w sieci liczne poradniki jak wspierać osoby z depresją i w każdym z nich znajdziesz informację, że osoba wspierająca potrzebuje najpierw być ze wspieraną w relacji bliskości i zaufania. Naprawdę myślisz, że Twoje komentarze taką relację zbudowały?

  4. Standard wspierania emocjonalnego w sieci wykształcił się już dość dawno i sprowadza się do jednego. Jeśli zgadujesz (a tak jest w Twoim przypadku), że ktoś może potrzebować pomocy, to piszesz prywatną wiadomość w stylu „Hej, z tego, co piszesz, zgaduję, że możesz potrzebować kogoś, kto by Cię wsparł emocjonalnie. Jeśli tak jest, to chociaż się nie znamy, jestem do Twojej dyspozycji. Jeśli się pomyliłam, przepraszam — po prostu zignoruj tę wiadomość”. Pomysły publicznego poszukiwania kontaktu do człowieka, czy wręcz nasyłania na niego policji, są dla mnie całkowicie poza horyzontem zdarzeń.

Co powinnaś teraz zrobić? Nie wiem. Co normalnie byś zrobiła, gdyby taka sytuacja miała miejsce na potkaniu towarzyskim „w realu”?


Ty na pewno nie chciałabyś cofnąć tych słów? Człowiekowi z deprechą taki tekst może bardzo poważnie dojebać.


MSDN – Medical Self-Defense Network
Jeśli postrzegamy społeczeństwo jak drzewo, to zdrowie jest systemem korzeniowym - fundamentem życia - niezbędnym dla każdej żywej istoty. Uzdrawiać oznacza łączyć się z ludźmi i budować wspólnoty wzajemnego zaufania. Dlatego uzdrowienie, medycyna i swobodny dostęp do nich są kluczowymi filarami społecznościowej samoobrony. Taki jest nasz cel w budowaniu Sieci Samoobrony Medycznej. Uzdrawianie rozumiemy jako holistyczne i uwzględniające znaczenie fizjologicznego, emocjonalnego i psychicznego dobrego samopoczucia. Naszym celem jest opracowanie metod i narzędzi pozwalających na uwzględnienie tego faktu zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym oraz kultywowanie solidarności w dziedzinie medycyny, jak również w innych aspektach życia. Medical Self-Defense Network to grupa ludzi z różnych części świata o różnym pochodzeniu zawodowym, umiejętnościach i doświadczeniach, w tym pracujących jako medycy, paramedycy lub w tradycyjnej publicznej służbie zdrowia. Chcemy połączyć się z grupami skupiającymi się na zielarstwie i medycynie naturalnej, jak również z innymi lokalnymi grupami i sieciami medycznymi i jesteśmy otwarci na poznawanie różnych podejść do zdrowia i samoobrony. MSDN organizuje seminaria, prowadzi edukację, gromadzi zasoby i organizuje zbiórki pieniędzy na zakup sprzętu medycznego wspierając społeczności, lokalne struktury zdrowotne i samoobronę ludzi w duchu zaufania i wzajemnego uczenia się. Koordynujemy projekty medyczne w różnych miejscach - głównie w Europie, Ameryce Północnej i północno-wschodniej Syrii, gdzie wśród innych projektów zapewniamy pierwszą reakcję w terenie i pomoc medyczną w szpitalach i obozach dla uchodźców. Teraz rozpoczynamy współpracę nad lokalną produkcją drukowanych w 3D opasek uciskowych i innych przyborów medycznych.

Aktualizacja: data nakazu przeszukania mieszkania towarzyszy jest o 2 dni wcześniejsza niż data rzekomego alarmu automatycznego skanera dostępu do zasobów PD online, co – według policji – wywołało interwencję.

Post na ten temat: https://weareintolerant.online/blog/we-got-em


A jak proponujesz sprawdzić? Na policję się nie szło dodzwonić. Jestem otwarty na inne sugestie.


### tl;dr Weteran czarnego bloku, członek Aber Antifa (Walia) i jego rodzina są celem prowokacji policyjnej, polegającej na sfabrykowanych zarzutach posiadania pornografii dziecięcej. Proszą o nagłośnienie sprawy i okazanie solidarności. >Kiedy byłem nastolatkiem, trzymałem ze środowiskiem antykapitalistycznym i robiliśmy nielegalne akcje, kradnąc samochody z wypożyczalni i okradając sieci korporacyjne. Odkryliśmy młodą dziewczynę, która była sprzedawana każdej nocy w Londynie przez własną matkę i gang, aby zaspokoić uzależnienie matki od narkotyków. Włamaliśmy się do ich domu i zabraliśmy dziewczynę z zamiarem dostarczenia jej do bezpiecznego domu w Brukseli. Furgonetka, którą jechaliśmy, została przeszukana w dokach, znaleziono ją i zostaliśmy oskarżeni o porwanie nieletniej. > >Z tego, co wiem, dziewczyna została umieszczona w rodzinie zastępczej i skończyło się jej wykorzystywanie. Spędziłem lata w więzieniu za powstrzymanie jej wykorzystywania. Pomagałem każdemu w każdej sytuacji, kiedy tylko mogłem. > >Kiedy urodziły się moje dzieci, założyłem własną firmę tynkarską i pracowałem głównie przy budownictwie socjalnym i publicznym. Po latach jako elektryk budowałem szkoły podstawowe, szkoły średnie, budynki uniwersyteckie, mieszkania studenckie, mieszkania socjalne, centra handlowe, szpitale, wszystko poza prywatnym budownictwem inwestycyjnym. Zawsze byłem socjalistą, do tego stopnia, że moja firma elektryczna była prowadzona kolektywnie i brałem taką samą pensję jak moi niewykwalifikowani pracownicy. >Zarzuty wysuwane przeciwko mnie są ewidentnie fałszywe, jeśli spojrzeć na każdy aspekt mojego życia. Walczyłem z uciskiem i wyzyskiem na każdym kroku. Posiadanie zdjęć dzieci wykorzystywanych i maltretowanych byłoby całkowicie antytetyczne dla mojego istnienia. > >Wierzyć policjantom, którzy są notorycznymi kłamcami, i mieć wątpliwości, czy wspierać nas jako towarzyszy w kłopotach, nie jest postawą prawdziwego towarzysza. Państwo udowodniło, że jest zdolne i gotowe do wszystkiego, co można sobie wyobrazić, więc dlaczego nie do pomyślenia jest, że mogłoby to zrobić nam? > Potrzebujemy waszej solidarności jako towarzysze w potrzebie. Prosimy o wsparcie i rozpowszechnianie tej informacji. (tłumaczone z https://kolektiva.social/@weareintolerant/109404246632778376) #JesteśmyNiewinni #WeAreInnocent #WeAreIntolerant

W związku z kolejną falą migracji z twittera do fediwersum obserwuję z zajęciem ewolucję dynamiki władzy (przynajmniej w polskim zakątku tegoż -- w zagranicznych feedach jakoś nie dostaję takich rzeczy). Czy Szanowna Społeczność zna może kogoś, kto bada takie zjawiska, najchętniej tu-i-teraz? Proces jest fascynujący i chętnie poznałbym naukowo podbudowaną perspektywę. Zdjęcie wyłącznie metaforyczne: scena bójki w ukraińskim parlamencie (2014) z nałożoną "złotą spiralą" obrazującą kompozycję obrazu zgodną z renesansowym ideałem.
2

Być osobą queerową w Azji. Komentarze z pierwszej ręki.
Pod wideo jest ciekawy zestaw postów.

Zasobnia Poznańska -- pomoc wzajemna w projektach społecznych
Tworzy się ciekawa baza osób i podmiotów, które chcą sobie nawzajem bezpłatnie udostępniać lub wypożyczać różne przedmioty dla potrzeb projektów społecznych. Nazywa się to Zasobnia Poznańska i jeszcze jest *work in progress*, ale już się można rejestrować (bez zobowiązań, warto być na bieżąco). Ja się już zapisałem.


Zamknij oczy i myśl o firmie.




Friendicę. Używam i jestem zadowolony. Próg migracji z FB jest bardzo niski. https://dir.friendica.social/servers – jest nawet jeden polski serwer publiczny.

A jak jest ktoś ambitniejszy, to yunohost.org, a tam już można sobie wybierać (Friendica też jest).


Już odpowiadając harcowi napisałem, że nie interesuje mnie konfrontacja, a szczególnie ogarnianie strawmanów i steelmanów. Dla jasności powtarzam to dodatkowo specjalnie dla Ciebie.

Twoją szanowną osobę wspomniałem wyłącznie jako źródło, jako że to Twoje PSA rozwinęło się w dramę dookoła “własności” intelektualnej. Nie wiem, co Ci każe myśleć, że miałbyś jakoś wspierać moje stanowisko. Ja jestem ostatnim, który by się tego spodziewał. Nie chcesz być przeze mnie wymieniany, nie ma problemu. Obiecuję tego unikać, o ile będą jakiekolwiek inne opcje.

Uczucia, które wyraziłeś, przyjmuję do wiadomości i nie kwestionuję ich.

Wycieczki osobiste tradycyjnie pomijam.

<3



Nie jestem zainteresowany konfrontacją, a szczególnie zajmowaniem się strawmanami i steelmanami. Tak samo pominę przymiotniki oddające raczej Twoją percepcję, niż moją ekspresję.

Co do uwag (para)merytorycznych:

  1. gemeinnützige GmbH” jest wciąż podkategorią GmbH, ale na tym poziomie pedantyzmu, jakiego żądasz, przyznaję się do błędu.

  2. NIGDZIE w moim tekście nie znajdziesz wyrazu mojej oceny faktycznego lub możliwego postępowania CEO Mastodona. Tym samym nie znajdziesz tam zarzutów. Znam ludzi (np. siebie sprzed lat powiedzmy 30), którzy uznaliby model, jaki przedstawiam za wysoce godny pochwały, oraz takich, którzy zareagowaliby tak, jak to mi teraz przypisujesz. Ja tymczasem obserwuję bez oceniania (Krishnamurti) i szukam perspektywy, która nadałaby sens fragmentom rzeczywistości, które obserwuję. Jest to hipoteza, którą zweryfikuje przyszłość. Nie ma oceny, a więc nie ma wręcz możliwości postawienia żadnych zarzutów. To wynika z definicji. Zarzuty mogą ewentualnie pojawić się w umyśle czytelnika, jak pojawiły się w Twoim.

  3. Co do “insynuacji” – wskaż konkretny przypadek (zgodny z zaproponowaną przez Ciebie definicją), a ja się ustosunkuję. Albo nie wskazuj – jak Ci pasuje. Mnie bardziej interesuje proces ewolucji sieci społecznościowych niż Twoja (czy kogokolwiek innego) interpretacja moich zachowań.

  4. Co do źródeł, na których opieram swoje przemyślenia, to jest ich troszeczkę:

Jak napisałem, moją hipotezę zweryfikuje (lub sfalsyfikuje) czas. Niewątpliwie ten sam zestaw kropek można połączyć na inne sposoby – kto chce, niech próbuje.

Co do możliwych kolejnych ocen czy interpretacji mojego postępowania i nastawienia, mogę na nie odpowiedzieć już tylko miłością – czego i Wam, czytającym te słowa, życzę.


<3

Po namyśle:

Pokaż w moim tekście JEDEN zarzut pod adresem Mastodona i jego właściciela.

Dla ułatwienia: https://sjp.pwn.pl/doroszewski/zarzut;5526967.html


**UWAGA! "Długi" tekst o kapitalizmie i microbloggingu.** ([English version](https://petroskowo.pl/display/810fc51c-2963-6113-b943-2f6956536487)) Dla obecnej fali uciekinierów z Twittera Mastodon jest oczywistym pierwszym wyborem, z kilku co najmniej powodów. - Umysły uformowane przez mikroblogging czują się swojsko w podobnym środowisku, mając w dodatku nieco szersze pole swobody, niż dawał im Twitter. - Monopolistyczna *de facto* pozycja Mastodona w ramach fediverse i potężna (jak na fediverse) populacja użytkowników zapewniają względnie łatwą migrację i zaspokajają poczucie przynależności, ważne dla większości użytkowników. - Nieporównywalnej skali (zapewnione przez mainstreamowe instytucje) zaplecze finansowe i marketingowe Mastodona powoduje, że jak dotychczas większość nowoprzybyłych miała przekonanie (znane z czasów Internet Explorera), że "Fediverse = Mastodon", z opóźnieniem (i też nie wszyscy) odkrywając, że tak nie jest. Rozpoznawalność marki jest bez wątpienia najsilniejszą przewagą konkurencyjną Mastodona wobec reszty Fediverse. Widać to jeszcze i teraz, kiedy czytamy porady adresowane do użytkowników Fediverse, a odnoszące się do funkcji specyficznych dla Mastodona. ### Umarł Twitter, niech żyje Mastodon®? Wraz z rosnącą dramą wokół przekształcenia Twittera w prywatną zagrodę Muska (z punktu widzenia kapitalizmu jest to nic szczególnego), zauważyłem początki znacznie bardziej interesującego procesu, który może oznaczać, że Mastodon zajmie miejsce Twittera pod więcej niż jednym względem. Pierwszym wyraźnym sygnałem było dla mnie dramatyczne oświadczenie właściciela Mastodona, który, przy okazji dość humorystycznego sporu z adminem mastodon.technology, twardo oświadczył, że Mastodon jest zarejestrowanym znakiem towarowym nie tylko jako nazwa oprogramowania, ale też jako część adresu internetowego w sieciach społecznościowych. Jego zdaniem nikt nie ma prawa używać [adresu zawierającego słowo "mastodon"](https://mastodon.tepewu.pl), jeśli pod tym adresem działa inne oprogramowanie tego rodzaju niż Mastodon®. Sprawa stała się już całkiem groteskowa, kiedy okazało się, że jakiekolwiek prawa do tej nazwy są zastrzeżone, obowiązuje to tylko na obszarze UE, bo w USA (i zapewne reszcie świata) nie ma śladu takiego zastrzeżenia. To wydarzenie wskazuje jednak, że CEO Mastodon GmbH przeszedł od ignorowania innych platform współtworzących Fediverse jako dobro wspólne do wytyczania i aktywnej obrony terenu, który uznaje za [swoją wyłączną domenę](https://en.wikipedia.org/wiki/Enclosure). Używając do tego, choć na razie nieporadnie, twardej kapitalistycznej narracji i takichże narzędzi. Znając ju z nieco jego retorykę (ze słynnym *fork off*) spodziewam się dalszych ciekawych wydarzeń w tej dziedzinie. ### EEE: Embrace, Enhance, Exterminate? Fala migracji z Twittera dopiero ruszyła. Na razie objawia się przede wszystkim reaktywacją uśpionych profili, założonych i częściowo porzuconych przy poprzednich okazjach. W miarę, jak Musk zacznie zaprowadzać własne porządki, coraz więcej nowych użytkowników, indywidualnych i instytucjonalnych, będzie się tu pojawiać. Z powodów, o których wspomniałem na wstępie, najprawdopodobniej będą dołączać do istniejących instancji Mastodona, lub uruchamiać własne. I tu kolejna ciekawa rzecz: coraz częściej w narracji skierowanej do nowych użytkowników pojawia się tytułowe "Mastodon _and_ Fediverse". Gdzieniegdzie pojawiają się też sformułowania typu "sieć społecznościowa Mastodon" Najwyraźniej mamy do czynienia z przejściem od "Mastodon to Fediverse" do "Mastodon to Mastodon, a Fediverse to Fediverse". W kontekście prób "ogradzania pastwiska" przez właściciela Mastodona może to oznaczać dążenie do wydzielenia "sieci społecznościowej Mastodon" i przekształcenia jej w oddzielny obszar, a'la wczesny Twitter. Przewagi konkurencyjne, o których wspomniałem na początku, dają dobrą pozycję startową do tego procesu. Jak jednak można wydzielić fragment zdecentralizowanej sieci, opartej na otwartym oprogramowaniu i otwartym protokole, której węzły są własnością niezależnych podmiotów, mogących, jeśli taka ich wola, używać [dowolnego oprogramowania](https://mastodon.technology)? Z pomocą przychodzi tu [strategia EEE](https://en.wikipedia.org/wiki/Embrace%2C_extend%2C_and_extinguish). Jak pisze Wikipedia (tłumaczenie moje): > "Embrace, extend, and extinguish" (EEE), znane również jako "embrace, extend, and exterminate", to określenie, które odkrył amerykański Departament Sprawiedliwości, a które było używane wewnętrznie przez Microsoft do opisania jego strategii wchodzenia w kategorie produktów obejmujące szeroko stosowane standardy, rozszerzania tych standardów o zastrzeżone możliwości, a następnie wykorzystywania tych różnic w celu silnego pokrzywdzenia konkurentów. > > Trzy fazy strategii to: > > - Embrace: Opracowanie oprogramowania zasadniczo zgodnego z konkurencyjnym produktem lub wdrożenie publicznego standardu. > - Extend: Dodawanie i promowanie funkcji nieobsługiwanych przez konkurencyjny produkt lub część standardu, co stwarza problemy z interoperacyjnością dla klientów, którzy próbują korzystać z "prostego" standardu. > - Extinguish: Gdy rozszerzenia stają się standardem de facto z powodu dominującego udziału w rynku, marginalizują konkurentów, którzy nie wspierają lub nie mogą wspierać nowych rozszerzeń. Mastodon znany jest ze "świadomych decyzji projektanckich", jak je nazywa jego właściciel, zakodowanych "na twardo". Czy mamy się spodziewać kolejnych, realizujących strategię "wygrodzenia" Mastodona i przekształcenia go w Twitter-bis? Najprawdopodobniej dowiemy się tego raczej wcześniej niż później. Tymczasem wciąż mamy do dyspozycji całe, chaotyczne i bezpańskie [Fediverse](https://fediverse.party). Oby kwitło i rozrastało się w pełnej różnorodności.
3

> Technologia ta, zwana ultradźwiękowym śledzeniem między urządzeniami, wykorzystuje tony o wysokiej częstotliwości, które są niesłyszalne dla ludzi w reklamach, na stronach internetowych, a nawet w fizycznych lokalizacjach, takich jak sklepy detaliczne. Te ultradźwiękowe "beacony" emitują swoje sekwencje audio z głośników, a prawie każdy mikrofon urządzenia - jak te dostępne przez aplikację na smartfonie lub tablecie - może wykryć sygnał i zacząć składać razem obraz tego, jakie reklamy widziałeś, jakie strony przeglądałeś, a nawet gdzie byłeś. Artykuł z 2016. Ciekawe jak się to rozwinęło do dzisiaj....


6


Ja tylko zwracam uwagę na problem.



Większość to tak interpretuje, i naśmiewa się z głupich preppersów. Bo przecież to nie zainteresowani są od zajmowania się problemami, tylko “cały aparat państwowy + NGO”.

Skumbrie w tomacie, pstrąg.


Jak dobrze być felietonistą. Nikt po nim wszak nie oczekuje żadnych propozycji rozwiązań. Ot, pomarudził, pomarudził i wszyscy podziwiają. I dalej czekają, żeby ktoś coś zrobił.



Znajdź brakujący fragment.

Halo Poznań! ### Niepełnosprawność i żagle?! **Czy niewidomi mogą prowadzić elektryczny katamaran?** **Jak wsiąść do łódki jeżdżąc na 100-kilowym wózku?** Zakręcimy [kółka na fali](https://zrzutka.pl/a2gfn6)! Zapraszamy na oficjalną prezentację na stoisku Fundacji Nowe Żeglarstwo podczas targów Yacht Salon 2022! Od 21 do 23 października, na stoisku [Fundacji Nowe Żeglarstwo](https://www.nowezeglarstwo.pl/), podczas targów [Yacht Salon 2022](https://yachtsalon.pl/pl/dla-zwiedzajacych/wazne-informacje/co-gdzie-kiedy/).
3

**Digital Transition: A Moral Imperative** Designing a society, where ethics are a connected part of our digital infrastructure It’s hard to underestimate the impact of technology in our lives. Thanks to the technological breakthroughs of the past couple of decades, we’re connecting and collaborating seamlessly across the globe, there’s a revolution underway in healthcare, and we can access materials, products, and services from anywhere at the click of a button.

> Mastodon jest zastrzeżonym znakiem towarowym i pozwolenie na użycie go w nazwie domeny otrzymują tylko osoby uruchamiające Mastodona na domenie. Czy ktoś wie, kto jest właścicielem znaku towarowego "Fediverse"?
4

Podobno jeszcze Wedy Starosłowiańskie coś napomykały...
4


Państwo zawłaszczone. Bułgarskie lekcje dla Polski.
> Zawłaszczanie państwa polega na tym, że swoimi ludźmi obsadza się każde najmniejsze miejsce skrzyżowania systemu władzy z rzeczywistością. Ci ludzie pełnią funkcję gatekeeperów. Nie są tak bardzo potrzebni ze względu na formalne role, jakie pełnią. Są potrzebni jako trybiki maszyny, wykorzystywane wtedy, kiedy jest potrzeba: żeby wyciągać pieniądze z funduszy unijnych, żeby drenować budżet i finanse publiczne, żeby dopasowywać prawo do własnych interesów. No i przede wszystkim, żeby umacniać i konsolidować władzę. > Okazuje się więc, że nawet wtedy, kiedy zaczyna się nam wydawać, że te mechanizmy demokratyczne mogą być jakimś zbawieniem, taki skorumpowany system jest w stanie te mechanizmy wykorzystywać, a nowe osoby, które zaczynają rządzić i chcą wprowadzać reformy, zderzają się z permanentnym sabotażem. Na tym polega postępujący demontaż wielu demokracji na świecie. Nieprzypadkowo kiedyś Václav Havel oskarżany o czystki polityczne na początku lat 90. w Czechosłowacji, kiedy wyrzucił większość ludzi poprzedniego systemu z instytucji państwowych, pomimo że mówiono mu, że to profesjonaliści, powiedział, że woli chwilową indolencję niż permanentny sabotaż. To jest kwintesencja tego, z czym ugrupowania dążące do prawdziwych demokratycznych reform zderzają się w takim systemie.

Czy ktoś pomysł na fajną (i dostępną) domenę, pod którą będziemy publikować ekursy i inne treści edukacyjne o charakterze anarchistycznym, solarpunkowym i dewzrostowym? Przede wszystkim po polsku, ale nie tylko. #Moodle już stoi u mnie na serwerze, tylko domeny brakuje. #elearning #anarchizm #solarpunk #dewzrost #unschooling #odszkolnienie
3

Jeśli ktoś ma jakiś pomysł jak to wykorzystać, to leżą u mnie chyba ze cztery takie i się kurzą. Mam do tego Raspi2B i możliwość wystawienia tego wszystkiego na zdalny dostęp. Anyone out there?
1

Komu, komu? Dzwońcie bezpośrednio, ja tylko przekazuję info.