W Niemczech trwał spór o granice wolności słowa w social mediach. Jedna z polityczek wniosła sprawę do sądu w związku z przemocowymi seksistowskimi obelgami, jakimi obrzucono ją na fb. Sądy niższych instancji uznały, że musi je znosić będąc politykiem. Finalnie Niemiecki Trybunał Konstytucyjny orzekł, że mowa nienawiści narusza dobra osobiste atakowanych osób i nie może być tolerowana w imię wolności słowa.

  • pfm
    link
    fedilink
    21 year ago

    Jeśli mi nie wolno to nie jest wolność!!!11jeden

    • @didlethOP
      link
      fedilink
      31 year ago

      żyjemy w na tyle ciekawych czasach, że ciężko mi odróżnić, kiedy ktoś używa sarkazmu, a kiedy mówi serio ;p