Gość, który był pierwowzorem postaci granej przez Christiana Bale’a w “The Big Short” (inwestor przewidujący pęknięcie bańki spekulacyjnej), stawia na pęknięcie bańki AI.

Wiadomo że koleś nie jest nieomylny. Poza tym nie jest jasne jak długo taka bańka może dochodzić do momentu, w którym musi lub może pęknąć. Ale moim zdaniem to i tak dobra wiadomość.

  • rysiek
    link
    fedilink
    arrow-up
    5
    ·
    4 months ago

    Zdecydowanie dobra wiadomość. Pewnie, że gość nie jest nieomylny, ale z tego co rozumiem wyłożył miliard dolarów grając na spadki.

    Bańka będzie jeszcze trochę trwać, bo np. Trump wyciska USAńską gospodarkę jak cytrynę pompując kasę w AI i kryptowaluty. Ale Andżej, to (ostatecznie) jebnie.

    • Renat
      link
      fedilink
      arrow-up
      6
      ·
      4 months ago

      USA pompuje kasę w AI zamiast w transport szynowy i państwową służbę zdrowia?! Dobrze, że nie żyję w USA.

      • harcM
        link
        fedilink
        Polski
        arrow-up
        2
        ·
        4 months ago

        Pół świata w to pompuje kasę. Już serio nie wiem czy dla tego, że “pieniądz musi być w obrocie” czy autentycznie dali się naciągnąć techbros na magiczną technologię.

        • Pajonk
          link
          fedilink
          arrow-up
          5
          ·
          4 months ago

          Może i to wygląda głupio tak jest tworzone jakieś 16 procent amerykańskiego PKB.

        • rysiek
          link
          fedilink
          arrow-up
          3
          ·
          4 months ago

          To jest kombinacja wielu rzeczy. Niektórzy faktycznie w to wierzą. Inni widzą, że niektórzy wierzą, i jadą z “ja jestem sprytniejszy, wyskoczę zanim jebnie”. Na to nakłada się korporacyjne uwzględnianie tylko najbliższego kwartału, bo “line must go up”, i politykierska konieczność “wykazania się sukcesem”.

          W dodatku doszliśmy do momentu w stylu “jak masz 10kPLN kredyt w banku, to bank Cię ma; jak masz 100m kredyt w banku, to masz bank”. Banki mają bardzo niski (na poziomie 1.5%) margines tego, ile kasy w kredytach może się “zepsuć” (w sensie, kredyt niespłacalny, kasa idzie w stratę). Jak ten margines zostanie przekroczony dla danego banku, bank staje się niestabilny finansowo. Więc zaraz będzie “too big to fail”, a na razie wszyscy udają, że nie, totalnie te miliardy dolarów wpompowane przez Softbank w “AI” – z których dużo Softbank pożyczył z innych banków! – nie są absolutnie stratą i to się wszystko zepnie.

          Nie zepnie się, bo nie ma jak się spiąć.

          Nvidia to teraz jakaś kosmiczny procent amerykańskiej gospodarki. Zaczęły się pojawiać analizy pokazujące, że USA jest tak naprawdę w recesji (konsumenckie zakupy, które napędzają gospodarkę, idą w dół), ale tego nie widać w wykresach, bo bańka ej aj bańkuje i to maskuje. Politycy mają więc bardzo silne ciśnienie, by nie przyznawać, że banieczka pęknie, bo jak pęknie, mamy kryzys. Może doczekają do końca kadencji i to będzie czyjś inny problem, c’nie?

          Więc powoli wchodzimy w sytuację, w której ludzie już może nie wierzą w magię AI, na której bańka jest zbudowana (niektórzy “analitycy” jeszcze niedawno mówili “jaka bańka, żadna bańka!”, a dziś już “no może trochę bańka, ale bańki są dobre, akczszually!”), ale jeszcze nie mogą przed sobą i innymi publicznie przyznać, że jednak jebnie. Bo to źle będzie wyglądać w prospekcie dla inwestorów albo w mediach.

    • Wyrak
      link
      fedilink
      arrow-up
      5
      ·
      4 months ago

      Fajnie jakby bańka pękła teraz kiedy rząd nie działa. Może się skończy kasa na finansowanie zbrodni wojennych.

    • harcM
      link
      fedilink
      Polski
      arrow-up
      3
      ·
      4 months ago

      Oh shit, here we go again… Poprzednia jego celna “duża” prognoza zwinęła mi możliwość pracy w wyuczonym zawodzie i perspektywę dość dostatniego życia.

      • rysiek
        link
        fedilink
        arrow-up
        3
        ·
        4 months ago

        😿

        No trzeba się szykować, bo to pierdolnie. Raczej nie miesiąc-dwa, ale może pół roku? Może rok?

  • Pajonk
    link
    fedilink
    arrow-up
    3
    ·
    4 months ago

    Coś bardzo szybko zyskuje na wartości -> pojawia się podejrzenie bańki -> pojawiają się spece którzy mówią o bańce -> są nagłówki i Kasa z reklam.

    Ai to ciekawe narzędzie, nie dziwię się popularności ale takie rzeczy są jak bóg. Żeby jebło ludzie muszą przestać w to wierzyć. Przy tej ilości inwestycji prędko się to nie stanie.

  • Waćpan
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    edit-2
    4 months ago

    RAND powiadało na Wiosnę tak – trzy scenariusze (w dwóch bańka pęka):

    za czym pada ergo pytanie o postępy z “algorytmami” (raczej [meta]heurystykami) – jedna i druga osoba powiada o uproszczeniu Chain-of-Thought w LRMach (Bogate Modele tzw. Rozumujące) via przepływy stanów latentnych (“ukrytych”, “niewyjaśnialnych”) poprzez warstwy sieci neuronowej, bez wyrażania ich językiem naturalnym:

    choć to nie jest żadne skokowe, jakościowe ulepszenie. Rodzi natomiast obawy u regulatorów, gdyż jest mniej punktów, gdzie można takiej sieci “wszczepić” guardrailsy (autocenzurę).

    • pfmOP
      link
      fedilink
      arrow-up
      4
      ·
      4 months ago

      Wybacz, ale piszesz w sposób na tyle trudny w odbiorze dla mnie, że się nie odniosę.

      • Waćpan
        link
        fedilink
        Polski
        arrow-up
        1
        ·
        4 months ago

        O, to sorry – komentarze podrzucam czysto informacyjnie, tj. nie trzeba się do nich odnosić, acz oczywiście spróbuję wyjaśnić: bańka spekulacyjna w tzw. AI wynika chyba z oczekiwań inwestorów co do dalszego rozwoju technologii (przy np. moich zastrzeżeniach, że aktualne State-of-the-Art – Stan Sztuki, najlepsze dostępne osiągnięcia – nie jest rozpoznane ani tym bardziej szerzej wdrażane w cywilizacji; mind: ja jestem twardo pro-AI, popieram to, aby tzw. Sztuczna Inteligencja suplementowała lub zastępowała ludzi w jak najszerszym wymiarze, od decydentów poczynając).

        Wybacz proszę, że z kolei ja tylko pobieżnie czytam opinie liberałów gospodarczych/kapitalistów/inwestorów prywatnych – w moim świecie nie istnieją; fakt, że od ich finansowania zależy rozwój jakiegoś techu (drugi taki case to prywatne for-profit firmy rozwijające elektrownie fuzji jądrowej) uważam ortodoksyjnie za niepomyślność dziejową i patologię.

        Organizacja RAND – Think Tank z USA wywodzący się z wojska – być może ma zasoby, aby ocenić scenariusze rozwoju technologii (pomijając, na ile wiarygodne są takie publiczne dokumenty – jeszcze za czasów globalizacji a`la WTO-globalny wolny handel było to wątpliwe, teraz stało się jeszcze mniej prawdopodobne). Rozpoznali, że są dwa ograniczenia:

        1. zasób danych np. tekstowych do trenowania – że niby LLMy (Bogate Modele Językowe) “przeczytały już wszystkie książki i publikacje świata oraz cały Internet”,
        2. skalowanie się “algorytmów” – LLMy (a z nich LRMy – Bogate Modele Rozumujące) wyewoluowały z tzw. architektury AI/ML znanej jako Transformer with an Attention, wcześniej kojarzone z tłumaczami maszynowymi, jak Deepl, i mają swoje zauważalne ograniczenia, z których chyba najpoważniejsze to halucynacje, tj. fałszowanie faktów, oraz niedostateczne wnioskowanie matematyczno-logiczne.

        Zależnie od tego, czy uda się je przezwyciężyć, nastąpi lub nie dalszy skokowy rozwój technologii (oby hen kiedyś zmierzając do AGI – Ogólnej Sztucznej Inteligencji, tj. zdolnej do autonomicznego samorozwoju tak, by co najmniej zrównać się z np. ludzką; hipotetyczny stan opisany przez futurologa Raya Kurzweila), a to z kolei – optymistycznie (1/3 scenariuszy) – usatysfakcjonuje inwestorów for-profit, bądź też właśnie – pesymistycznie (2/3 scenariuszy) – podeprze przewidywanie z linka. Dla wielu osób (normalsów, normików) oznaczałoby to przypuszczalnie jakąś kompromitację wynalazku, choć nie dla Ekspertów z Dyscypliny, którzy i tak będą ją rozwijać dalej, tylko już bez wsparcia Sektora Prywatnego (z pożytkiem: bez jego agendy) – to forma zdystansowania czy atomizacji społecznej.