kabalachona
  • 11 Posts
  • 6 Comments
Joined rok temu
cake
Cake day: maj 20, 2021

help-circle
rss
Seria wykładów udostępnionych przez Uniwersytet Stanforda dot. neurobiologii

In long-term relationships, we often expect our beloved to be both best friend and erotic partner. But as Esther Perel argues, good and committed sex draws on two conflicting needs: our need for security and our need for surprise. So how do you sustain desire? With wit and eloquence, Perel lets us in on the mystery of erotic intelligence. This talk was presented at an official TED conference, and was featured by our editors on the home page.

Pracowałam składając ubrania po dwadzieścia groszy za sztukę i prasując przez dziesięć-dwanaście godzin dziennie kurtki za pięć złotych za godzinę. My naprawdę wiemy czym jest zaharowywanie się i nasze decyzje wynikają z tego, że nie chcemy uczestniczyć w tym systemie. To, że całą moją energię poza pracą mogę poświęcić na aktywizm, walkę o swoje prawa, albo zadbanie o siebie, (co też jest rewolucyjne) pozwala mi się wyrwać z tego wszechobecnego kultu zapierdolu. - z Olą Kluczyk i Julią Tramp, autorkami podcastu „Dwie dupy o dupie” rozmawia Kasia Babis.

Otwarte mówienie o sexworkingu zmieni negatywne ocenianie waszego zawodu?

Aleksandra Kluczyk: Jestem za modelem dekryminalizacyjnym, czyli uznaniem pracy seksualnej za to, czym w istocie jest – za pracę! Włączeniem świadczenia usług w kontakcie bezpośrednim z klientem do obowiązujących przepisów prawa pracy, z oddzielnym BHP ze względu na jej specyfikę.

Kiedy opowiadam o swoich pozytywnych doświadczeniach, to się mnie ucisza, słyszę, że jestem „uprzywilejowaną k…" i jestem może tym jednym procentem wśród 99 proc. ofiar. To nieprawda. A kiedy wyznam, że pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym czy mam zaburzenia na tle psychicznym, to od razu wpisuje się mnie w schemat ofiary, która jest zagubiona i nie wie, co jest dla niej dobre. To przerażające.

Moje działania nie są lobbowaniem w Sejmie i Senacie, poddałam się, jeśli chodzi o przekonywanie polityków. To, na co mam wpływ, to działanie na rzecz naszej społeczności. To jest działanie, które pozwala nam być w kontakcie i się wzajemnie wspierać. Chcę skupić się na tych, którzy chcą mnie słuchać i szanują to, co mam do powiedzenia, ale ze względu na stygmę i tabu nie mieli dotąd skąd czerpać wiedzy i mają zinternalizowaną mizoginię, slut shaming czy removedfobię. Dzięki mojej działalności mogą je przepracować. Naszego podcastu słuchają zarówno osoby, które pracują seksualnie, jak i klienci, ale cała masa sprawdza też z ciekawości, bo to pierwsza taka produkcja w kraju.

Gabriel: Ja też edukuję, za pośrednictwem Instagrama. Chcę docierać do osób pracujących seksualnie, dzielę się swoim doświadczeniem, bo pamiętam, jak trudne miałem początki, jak bardzo czułem się wyalienowany. Nie miałem żadnych znajomych, wszystko robiłem na własną rękę, co nie zawsze kończyło się dobrze. Na początku pracowałem jako girlfriend experience głównie ze starszymi osobami z zagranicy – kolacja i spotkanie w hotelu. Potem przeszedłem tranzycję i sytuacja się nieco zmieniła. Do zawodu wróciłem, kiedy znalazłem w sieci grupę wsparcia. Teraz sam daję wskazówki, których mi na początku brakowało.

Mówię nie tylko o dobrych, ale i złych stronach tego zawodu. Osobom pracującym seksualnie zależy na otwartej i szczerej rozmowie o naszym zawodzie i akceptacji naszej pracy i naszych wyborów. Na nasz temat wypowiadają się osoby trzecie na podstawie swojego własnego wyobrażenia. Ale nikt nie pomyśli, że to wyobrażenie może być dla nas krzywdzące i przede wszystkim niezgodne z prawdą.

Aleksandra Kluczyk: Ostatnio głośna była sprawa Medroxy. Kiedy opublikowała wiadomości, które otrzymała od potencjalnego klienta, prawicowego dziennikarza, w sieci wybuchła awantura. Sprawa podzieliła nawet naszą społeczność. Zaskoczyły mnie komentarze internautów, którzy twierdzą, że facet przecież pisał do pracownicy seksualnej i tylko przedstawił ofertę. Mało kto pochylił się nad formą tej rozmowy, która dla mnie jest niedopuszczalna, zresztą nie doszło do żadnej zapłaty, więc o jakiej etyce pracy mowa?

Myślicie o tym, co będzie za kilka, kilkanaście lat?

Aleksandra Kluczyk: Widzę i czuję opresyjność władzy, instytucji Kościoła katolickiego i społeczeństwa, sama doświadczam jej na bardzo wielu polach – jako queerowa kobieta pracująca seksualnie, działająca aktywistycznie, mierząca się z uzależnieniami i zaburzeniami na tle psychicznym. Boję się, że moja działalność odbije się na mojej przyszłości. Zresztą cała moja praca jest o tym, że kiedyś chcę się bać mniej. Ale na pewno nigdy nie pozwolę na to, aby strach paraliżował moje działania.

Gabriel: Nie zamierzam pracować seksualnie do końca życia. Zajmuję się też innymi rzeczami i zostawiam sobie wiele opcji kariery zawodowej. Praca seksualna daje mi czas i przestrzeń na to, by spełniać się też w innych rolach. Pamiętajmy jednak, że w internecie nic nie ginie i zawsze trzeba mieć tego świadomość. Dużo osób ukrywa przed bliskimi to, że pracuje w branży, i żyje w obawie, że się dowiedzą. Sam wyprowadziłem się z bardzo katolickiego, prawicowego domu, gdzie nie ma mowy o coming oucie, ale mam wsparcie od starszej siostry. Moją rodziną stali się przyjaciele i osoby ze środowiska, w którym znajduję bezgraniczną akceptację.

Aleksandra Kluczyk – współprowadząca (wraz z Julią Tramp) podcast „Dwie dupy o dupie"

Gabriel – eskort, zaangażowany w działania kolektywu Sex Work Polska. Prowadzi profil o pracy seksualnej, w tym pracy osób transpłciowych @escortransclusive



good point, zrobione (wróciłam po przerwie sporej dopiero tu)


> Widocznym i powszechnym obszarem, gdzie czuć toksynę, jest na przykład relacja mężczyzny z samym sobą. Toksyczność objawia się w tym, że to nie jest relacja wrażliwa, czuła, współczująca. To jest relacja, która ma ciało i duszę wtłoczyć we wzorzec, nie zważając na koszty. Jeśli traktujemy siebie w taki sposób, mocno instrumentalnie, zaczyna się wiele niefajnych rzeczy – z którymi potem ludzie przychodzą do mnie do gabinetu. Albo trafiają w różne inne miejsca, w które niekoniecznie chcieliby trafić. Cały wywiad: [link](https://blog.lulapink.pl/2020/05/20/toksyczna-meskosc-przejawia-sie-tez-w-relacji-mezczyzny-z-samym-soba-rozmowa-z-kamilem-gulikiem/)

Medykalizacja zdrowia oznacza proces, w którym naturalne praktyki stają się zabiegiem medycznym i są kontrolowane przez farmaceutyczne biznesy oraz politykę. W wielu przypadkach rozwój medycyny i opieki lekarskiej w znaczący sposób wpływa na bezpieczeństwo i zdrowie osób. Problem medykalizacji pojawia się w momencie przejmowania kontroli i decyzyjności pacjentek, a także odbierania im możliwości korzystania z naturalnych, domowych, sprawdzonych sposobów radzenia sobie z codziennymi dolegliwościami. Ramię w ramię z medykalizacją kroczy prawo, które chce chronić, osłaniać… i karać. (Na blogu transkrypcja odcinka oraz dodatkowa literatura nt. medykalizacji + źródła, na które powołuje się w rozmowie Natalia)



„Inni mają większe problemy”. Znacie to zdanie? My też. Zbyt często umniejszamy swoje potrzeby, także z poziomu zdrowia psychicznego. Dlatego trzeba jak najwięcej mówić o tym, że terapia to nie wstyd, widzimisię ani towar luksusowy. Że jeśli czujemy się źle, to jest wystarczający powód, żeby z niej skorzystać. Opowiadamy o swoich doświadczeniach z terapią, o dylematach w wyborze terapeutek i pytaniach, które sobie zadajemy między kolejnymi spotkaniami. Poza osobistymi wyznaniami szukamy poziomu meta: gadamy o tym czym jest relacja z terapeutą, jakie znaczenie ma w niej język i w jaki sposób buduje się w terapii zaufanie. Rozmawiamy też o psychoedukacji i tym, co wiedza o własnej psychice nam daje (i jak nie zaplątać się w gęstwinę pytań, z których nie możemy się potem wydostać). Przypominamy, że nie jesteśmy ekspertkami, a użytkowniczkami terapii! Potraktujcie te wyznania jako osobiste przemyślenia, a nie receptę na zajmowanie się własnym zdrowiem psychicznym.

(Za „Rezerwatem”:) Jako Stowarzyszenie Grupa Animacji Społecznej “Rezerwat” od 2008 roku pracujemy z dziećmi z defaworyzowanych środowisk w Poznaniu. W swoich działaniach staramy się wspierać rodziny zagrożone marginalizacją, prowadząc grupy dzieci z różnych dzielnic Poznania. Od ponad pięciu lat streetworkerzy i streetworkerki Stowarzyszenia są obecni w życiu i edukacji dzieci migrantów romskich pochodzenia rumuńskiego mieszkających wraz z rodzinami na terenie bezumownie zajętych pustostanów znajdujących się na terenie byłych ogródków działkowych w Poznaniu. Z niepokojem i ogromną frustracją obserwujemy nagonkę medialną na tę społeczność. Stanowczo sprzeciwiamy się zakłamywaniu rzeczywistości opartym na wielu stereotypach, które z nienawiści werbalnej na tle rasistowskim i ksenofobicznym łatwo przerodzić się mogą w fizyczne napaści. W naszej pracy obserwujemy dzieci na co dzień mierzące się z szeregiem opresyjnych sytuacji, które napotykają je w efekcie uprzedzeń do tej społeczności. Sytuacja medialnej nagonki tylko nasila i tak już, niełatwe funkcjonowanie dzieci i ich rodzin w przestrzeni publicznej: place zabaw, szkoła, lokale gastronomiczne czy sklep. Jako osoby związane ze społecznością brałyśmy udział w spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu wraz z wieloma innymi organizacjami, takimi jak Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Fundacja Akceptacja, przede wszystkim jednak z osobami z Rady Osiedla Winogrady. Rozmowa miała na celu znalezienie rozwiązania dotyczącego poprawy relacji mieszkańców działek z pozostałą społecznością lokalną. Efekty spotkania być może nie są atrakcyjne medialnie — dotyczą one zaplanowania procesu współpracy wielu podmiotów. Zamiast tego typu pozytywnych informacji w artykułach i reportażach prezentowane są niesprawdzone treści, które potęgują nienawiść wobec społeczności romskiej pochodzenia rumuńskiego. Jednocześnie niezrozumiałym i niebezpiecznym jest fakt, iż media lokalne i ogólnopolskie dają przestrzeń do wypowiedzi osobom niezwiązanym w żaden sposób ze społecznością, stawiają w roli ekspertów osoby, które używają sytuacji prawdopodobnie dla własnych korzyści — możemy się tylko domyślać, mając na celu zbijanie politycznego kapitału i/lub ewentualnych korzyści majątkowych. Nie ma na to naszej zgody! Wzywamy do zaprzestania nagonki medialnej, bazującej na manipulacji i przekłamanych informacjach — epoznan.pl, Głos Wielkopolski, TVP1, Radio Poznań, "Gazeta Wyborcza" Poznań - redakcja! Zachęcamy do zapoznania się z komentarzem Fundacji Akceptacji: https://tiny.pl/rzx7c Za autorkami dziękujemy wszystkim osobom za dotychczasową współpracę — ludziom, którym zależy na realnej pracy i znajdowaniu długotrwałych rozwiązań przynoszących poprawę sytuacji społeczno-bytowej, z jaką boryka się społeczność Romów pochodzenia rumuńskiego mieszkająca w Poznaniu. MOPR Poznań Pogotowie Społeczne Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów WzmocniONE Poznańska Garażówka Centrum Badań Migracyjnych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu Wspólnota Sant'Egidio Poznań Fundacja Akceptacja Fundacja Art Junction Reagujmy, Paulina Krzysik, Paulina Piórkowska

#białoruś #globalscream Fot. Tomasz Gzell/PAP


Podcast o tym, w jakie relacje wchodzimy z ciałem i w jakie zależności jest uwikłane. Badamy połączenia ciało–umysł, jego możliwości i ograniczenia, rolę pracy i odpoczynku. Dyskutujemy, zapraszamy gości i dzielimy się historiami. Tematy, które dotychczas poruszyłyśmy: aborcja, wstyd, jedzenie, spektrum autyzmu, nagość, MRKH, okres, niepełnosprawność, dojrzewanie, edukacja seksualna, samoocena, rzemieślnictwo, terapia, HIV/AIDS, wypalenie


W Scenie Roboczej w Poznaniu powstaje spektakl o płaczu jako remedium na przemoc państwa

Moderates