pdfy, ksiażki, ziny...
!biblioteka
help-circle
rss
Po lekkiej obsuwie możemy dać wam znać, że mamy pierwsze egzemplarze najnowszego zina, którego pomogliśmy wydać Etnorytowi! W środku zdjęcia, autorskie linoryty w kolorze i świetne opowiadania, przybliżające nam bardziej tutejsze ekologie kulturowe. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, to zapraszamy na naszą stronę, a po wersje papierowe klasycznie odzywajcie się do nas, jakkolwiek wam wygodnie.

Tytuł: Wypadek na polowaniu. Prawdziwa opowieść o zbrodni i poezji Scenarzysta: David L. Carlson Ilustrator: Landis Blair Tłumacz: Jacek Żuławnik Wydawnictwo: Lost in Time [Zakup](https://lostintime.pl/sklep/komiksy/obyczajowe/wypadek-na-polowaniu/) -- Udostępniam ze względu na wyjątkową wartość historii i komiksu. Przez wielu chwalony. Wybór pozostawiam Tobie.


Lista książek fantasty, SF i horror z queerowymi wątkami
Dziękujemy wszystkim za udział w spotkaniu o queerowej fantastyce. Prowadząca Karolina Fedyk naszykowała nam listę polecajek tekstów, w których znajdziemy wątki queerowe.

Duże wieści! Mił (dziarający i robiący sztukę jako Etnoryt) udzielił nam zaszczytu wydania mu zina z jego opowiadaniami, które natchnione są duchem krążącym po borach, odległych wsiach i podróżującym ze zbójnikami i watahami. Jeśli ktosia jest fanką zapatystowskich opowiadań, to w "Porosną nas grzyby: Rzecz o lesie, czortach i wychodzeniu" znajdzie coś bliżej domu. Będziecie mogły nas z nim znaleźć na beneficie na Turnicki! Zbiór jest podzielony na cztery pory roku, ale wszystkie opowieści zadają jedno główne pytanie: czy w dobie poszukiwań nowych form „bycia” lub też „stanowienia” alternatywą i drogą zarazem najbliższą, stać się może zwrot w kierunku korzeni? Nie chodzi tu jednak o zakorzenienie rozumiane przez pryzmat abstrakcyjnych tworów narodowych, flag, wielkich narracji czy w końcu oficjalnej, mainstreamowej historiografii - a o zakorzenieniu w ziemi będącej matką, żywicielką i wojowniczką. Bo pamiętać należy, że każda rewolta, rebelia i każde powstanie osadzone było (lub jest) w konkretnej ekologii kulturowej. "My, mchy tej ziemi, piasek w waszych przegniłych na wskroś oczach, wiemy co robić. Im was więcej, tym i nas więcej. Naszych twarzy nie ma. Możecie szukać króla – król dawno umarł. Nie przewodzi nam nikt, prócz nas samych. Nie straszny nam deszcz ni burza. Jesteśmy uciekinierami, jak nasi przodkowie, jak nasze przodkinie, włóczęgi Welesa. Śpiewamy nocą, gdy wokół tańczą wiły. Ogień nie pali nas w dłonie, bo to z naszych serc pochodzi."
7

Anarchiści w Białymstoku 1903-1908
📚 galeria-arsenal.pl/wydawnictwa/publikacje W 2009 roku hiszpańskie wydawnictwa Furia Apátrida i Edicions Anomia opublikowały książkę Anarquistas de Bialystok, 1903 - 1908 – kompilację anonimowo przetłumaczonych świadectw autobiograficznych, esejów, ulotek politycznych i nekrologów, przedstawiających osobiste historie anarchistów z początku XX wieku z Białegostoku, Krynek i okolic. Większość zawartych w publikacji materiałów nie była do tej pory dostępna w języku polskim. Wypełnienie tej luki zainicjował artysta Juan Pablo Macías, który w ramach wystawy „Na początku był czyn!” (Galeria Arsenał w Białymstoku, 2021) i swojego projektu wydawniczego Word+Moist Press zaproponował proces tłumaczenia Anarquistas de Bialystok na język polski, z wykorzystaniem środków Galerii Arsenał w Białymstoku oraz Instytutu Cervantesa w Warszawie. 📖 galeria-arsenal.pl/images/upload/wydawnictwa/2022/BIA%C5%81OSTOCCY_ANARCHI%C5%9ACI_1903-1908.pdf

  • @zbych
  • edit-2
    24 dni
Do środy 11.01można ściągnąć książki z serii Elements wydawnictwa Cambridge University Press [link](https://www.cambridge.org/core/elements/subject/History/66BE42A30172E280FDE64F8EE2F485B0)
3

“Ziemia, która się nie poddaje i nie rozpacza” – Wolna Biblioteka
"Ziemia, która się nie poddaje i nie rozpacza" to wydana przez nas książka z opowieścią, którą przedstawili nam Zapatyści i Zapatystki podczas pobytu u nas w 2021 roku oraz zbiór tłumaczeń ich odezw politycznych. Dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na kolejną podróż Zapatystów i Zapatystek. Od dzisiaj do niedzieli można składać zamówienia z wysyłką w poniedziałek- wtedy na pewno dotrą przed świętami. Zamówienia prosimy kierować mailowo: bibliotekarz@wolnabiblioteka.pl. Do każdego zamówienia należy doliczyć koszt wysyłki: 15zł. Zestaw 1: książka Zestaw 2: książka + kawa mielona ze spółdzielni zapatystowskiej (Kiptik lub Rebeldia) 250g Zestaw 3: książka + kawa mielona (Durito lub Libertad) 500g Zestaw 4: książka + koszulka Zestaw 5: książka + książka Rudolfa Rockera "Anarchosyndykalizm" Więcej info: bibliotekarz@wolnabiblioteka.pl "Byliśmy tutaj i czekaliśmy: kobiety i mężczyźni, a także kilka osób niebinarnych. Czekałyśmy, oczywiście, na rewolucję, ponieważ nazywamy się anarchistkami, a to co anarchistki robią najlepiej, to czekają na odpowiedni moment. W tym oczekiwaniu, przerywanym drobnymi, ale ważnymi wydarzeniami dowiedzieliśmy się, że ktoś nazwał naszą geografię „slumil k’ajxemk’op” – „ziemią rebelii”. Część z nas była zdziwiona, a część nie uwierzyła, by ta nazwa miała jakiekolwiek znaczenie. Nazwa ta nie dotyczyła naszego kraju (z którym zresztą wcale się nie identyfikujemy), lecz Europy – całego kontynentu. Nie tylko nazwali naszą ziemię, ale postanowili do nas przyjechać. Wydawało się to niemożliwe, nie byłyśmy nawet pewne czy oni istnieją naprawdę. Jeśli jednak by nie istnieli to - koniec końców - i tak nic nie tracimy. W odczuciu wielu osób Zapatyści są legendą. Zapatystki to wojowniczki. Pokonali rząd kraju zwanego Meksykiem i utworzyli swoje własne, niezależne, terytorium. Ta książka jest śladem, który chcemy zachować po ich wizycie." ![](https://szmer.info/pictrs/image/94550669-af3f-4de0-8894-4c8a7348c7f4.jpeg)

Bo nie jest już dostępna :c



"Jestem przekonana, że przyjemność stanowi brakujący element w naszych działaniach na rzecz nowego świata. adrienne maree brown Zamiast wstępu: krótka wycieczka w odległą przeszłość Możliwe, iż u zarania ery chrześcijańskiej pojawiły się grupy, które używały wolnej miłości do eksplorowania ideału „prawdziwej komunii”. W nieskrępowanym więzami małżeństwa i społecznymi regułami mieszaniu się ciał dostrzegały one właściwą drogę do doświadczenia tego, co wspólne. Peter Brown, jeden z najznamienitszych znawców wczesnego chrześcijaństwa, zalicza do tej kategorii zwolenników Epifanesa i Karpokratesa oraz sektę nikolaitów1. Ta ostatnia powstała na terenie Azji Mniejszej w drugiej połowie I wieku. Najwcześniejsze wzmianki o niej odnajdujemy w listach otwierających Apokalipsę Jana, księgę wieńczącą Nowy Testament (Ap 2,6 i 2,14–15, niebezpośrednio 2,20–24). Wiele wskazuje na to, iż owi nikolaici byli jednym ze stronnictw, jakie istniały w obrębie Kościołów w Efezie, Pergamonie i Tiatyrze – zaś celem pism Jana było ich zdyskredytowanie2. Operacja ta powiodła się zresztą i chociaż nikolaici przetrwali aż do III wieku (co najmniej do czasów Klemensa Aleksandryjskiego), to ich nauki bardzo szybko potępiono jako heretyckie. Na czym polegało ich „odszczepieństwo”, które wzbudziło gniew autora Apokalipsy?"

Lem: >Podejrzewany był o „negatywną inicjatywę wobec władz państwowo-politycznych” w związku z podpisaniem protestu przeciwko wpisaniu w konstytucję zapisów o "wiodącej roli PZPR" oraz "przyjaźni z ZSRR". Mikołajska: >Powodem rozpracowania było "uczestnictwo ww. w negatywnych inicjatywach politycznych wobec władz PRL" oraz podpisywanie petycji krytykujących politykę rządu, w tym tzw. listu 59, w którym sygnatariusze skrytykowali zmiany w konstytucji PRL, do której wpisano sformułowania o "kierowniczej roli PZPR" oraz o "wieczystym sojuszu z ZSRR". Herbert: >W postanowieniu z dnia 30 grudnia 1975 r. "o zastrzeżeniu wyjazdu za granicę" naczelnik Wydz. IV Dep. III MSW napisał między innymi, iż "zachodzi uzasadnione domniemanie, że podczas wyjazdu na Zachód może wspomagać ośrodki dywersji w akcji propagandowej przeciwko PRL".



Wczoraj wyszła książka, która zdecydowanie nie powinna przejść niezauważona, bo znaczenie i aktualność myśli Lipskiego dla współczesnej lewicy (niezależnie od jej odcienia) trudno przecenić. Polecanko mocno, tym bardziej, że oprócz montażu z publicystyki, dzienników, wystąpień itd., zawiera też sporo materiału, który nigdy wcześniej nie był publikowany.


Książka Graebera i Wengrowa okazała się być czymś zupełnie innym niż się tego spodziewałem. Autorzy najwyraźniej to przewidzieli i już na samym początku wyjaśnili, że to jest książka o genezie nierówności społecznych czy państwa. Wręcz przeciwnie. Graeber i Wengrow polemizuje z samą koncepcją “genezy” czy “oryginalnego stanu ludzkości”, jakiegoś mitycznego okresu przed narodzinami państwa, własności czy nierówności majątkowych i statusowych. Koncepcja ta - piszą - ogranicza nasze myślenie do dwu równie nieznośnych alternatyw - pozbawionego złudzeń reformizmu, według którego niczego zasadniczo nie można zmienić i pozostaje nam tylko wprowadzanie drobnych ulepszeń istniejącego systemu oraz romantycznego prymitywizmu, postulującego powrót do mitycznego stanu pierwotnej niewinności. Przede wszystkim jednak koncepcja “genezy” nie ma żadnego potwierdzenia w naszej aktualnej wiedzy czy to archeologicznej czy antropologicznej (Graeber jest antropologiem, Wengrow - archeologiem, wiedzą więc o czym piszą). Tu bowiem okazuje się, że nie ma czegoś takiego jak “oryginalny stan ludzkości” - tak daleko jak pozwalają nam to stwierdzić wykopaliska grupy ludzkie były społecznie zróżnicowane. Ich formy życia zaś były skutkiem kultury, historii i polityki nie zaś prostą ekspresją nieskażonej cywilizacją pierwotnej ludzkiej natury. Teoria “genezy nierówności”, nowoczesne wersja mitu o wygnaniu z ogrodu Edenu, narodziła się z dyskusji oświeceniowych filozofów takich jak Hobbes czy Rousseau. Siła tej narracji jest taka, że do dziś, pomimo postępów naszej wiedzy nie potrafimy uwolnić się od niej uwolnić. Nasze myślenie ciągle w tej czy innej formie nawiedzają obrazy “stanu natury” czy “szlachetnego dzikusa”. Jednak zdaniem Graebera i Wengrowa znacznie bardziej problematyczny od mitu “szlachetnego dzikusa” jest mit “głupiego dzikusa” - podzielane zarówno przez zwolenników Hobbesa jak Rousseau przekonanie, że sposób życia tzw. ludzi niecywilizowanych charakteryzuje niewinna nieświadomość istnienia alternatywnych możliwości. W duchu ojca antropologii anarchistycznej, Pierre’a Clastres’a, choć pozostając krytyczni wobec jego prac badawczych, twierdzą, że społeczności bezpaństwowe były jak najdalsze od nie zdawania sobie sprawy z niebezpieczeństw hierarchii i władzy. Jako główny argument podają stwierdzone przez wielu antropologów - nie tylko anarchistycznych, m. in. przez Levi-Staussa, zjawisko sezonowych zmian organizacji społecznej charakteryzujących życie wielu zbadanych plemion. Społeczności te, np. opisani w Smutku tropików Nambikwara, żyją część roku w formie swobodnych band łowiecko-zbierackich, pod mniej lub bardziej patriarchalną władzą wodzów a pozostały czas spędzają w znacznie bardziej egalitarnych osadach, zajmując się ogrodnictwem i kolektywnie podejmując najważniejsze decyzje. Podobne przejawy zmiennej organizacji społecznej autorzy tropią także w materiale archeologicznym. Pokazują na przykład, że wielkie ośrodki jak Göbekli Tepe, znacznie wyprzedzające zarówno rolnictwo jak i osiadły tryb życia mogły być właśnie takimi miejscami okresowej zmiany struktury społecznej - gdzie żyjący zazwyczaj w rozproszeniu łowcy-zbieracze gromadzili się na jakąś część roku by tworzyć bardziej złożony organizm społeczny - zdolny do podejmowania zorganizowanych prac zbiorowych na dużą skalę - by potem znowu powrócić do swobodnego wędrowania. Zdaniem Graebera i Wengrowa powinniśmy w tym kontekście pytać się zatem nie tyle o genezę władzy, państwa i nierówności ale o przyczyny utraty takie kontroli nad naszą własną strukturą społeczną, zdolności o re-organizacji naszych relacji. Świadoma, zbiorowa kontrola nad organizacją społeczną jest głównym tematem tej książki. Zdaniem autorów idea ta, daleka od bycia wynalazkiem europejskiego oświecenia, była ona bliska rozmaitym ludom na całej planecie w każdym okresie naszych dziejów. Graeber i Wengrow uznają nawet, że że do XVIII wiecznej Europy dotarła ona raczej w skutek dyskusji z rdzennymi mieszkańcami kontynentu amerykańskiego niż, że narodziła się tu oryginalnie. Autorzy The Dawn of Everything zawzięcie polemizują z wszelkimi determinizmami uznającymi powstanie hierarchicznej organizacji państwowej za konieczne ze wzgledu czy to na sposób produkcji (przejście do łowiectwa-zbieractwa do rolnictwa), czy narodziny osiadłego trybu życia czy wzrost rozmiarów i złożoności społeczności ludzkich. Wskazują na przykład na odkrywane na terenie obecnej Ukrainy ślady osad liczących wiele tysięcy mieszkańców w których nie można znaleźć żadnych zachowanych przejawów nierówności czy panowania. Próbują odkrywać historię prehistorii - odczytując z materiału archeologicznego ślady obalających władze rewolucji sięgających najwcześniejszych dziejów ludzkości. Paradoksalnie - źródeł powstania władzy państwowej dopatrują się zatem nie tyle w polityce co raczej sferze prywatnej - w stopniowym rozszerzaniu patriarchalnej władzy ojca rodziny oraz wyzysku pracy opiekuńczej w formie niewolnictwa (“instytucji domowej”) która stała się ośrodkiem akumulacji bogactwa oraz środków przemocy, zdolnym w pewnym momencie do podporządkowania sobie zasadniczo demokratycznej sfery publicznej. . Choć tytuł książki sugeruje, że mamy tu do czynienia z przedstawicielem gatunku tzw. Wielkiej Historii, gatunku zdominowanego przez takich autorów-celebrytów jak Jared Diamond, Steven Pinker czy Juwal Harari to w rzeczywistości “Dawn of Everything. A new history of humanity” jest potężną polemiką z samymi założeniami tego gatunku. Jej celem jest nie tyle zbudowanie jednolitej, wszechobejmującej narracji o narodzinach cywilizacji co pokazanie, że historia ludzkości zawsze była - i w domyśle zawsze będzie - domeną historii małych, lokalnych i zawsze przygodnych walk o władzę i wolność. Rezultat tych walk, jaki by akurat nie był nie został ustalony z góry przez jakiś zewnętrzne, ponadludzkie - boskie czy naturalne - siły i nigdy nie może został uznany za ostateczny czy nieprzezwyciężalny.

Dyskusyjny Klub Książki – Wolna Biblioteka
cross-postowane z: https://szmer.info/post/154345 > W Wolnej Bibliotece rozpoczynamy Dyskusyjny Klub Książki. > > Ilość miejsc jest ograniczona. Aby dołączyć należy zapisać się mailowo: bibliotekarz@wolnabiblioteka.pl > > Pierwsze spotkanie organizacyjne odbędzie się 9.10.2022 o godz. 18:00 w bibliotece. Ul. Księcia Witolda 78. Wrocław > ![](https://szmer.info/pictrs/image/f358934f-241d-4c3b-89d4-923657bfdd6f.jpeg)


pdfy, ksiażki, ziny...
!biblioteka
    • 0 users online
    • 1 user / day
    • 2 users / week
    • 7 users / month
    • 18 users / 6 months
    • 201 subscribers
    • 138 Posts
    • 77 Comments
    • Modlog