• 7 Posts
  • 21 Comments
Joined 1Y ago
cake
Cake day: Aug 23, 2020

help-circle
rss

tak też uczynię przy innych okazjach


(cd.) Konfederacja, czyli konkurencja Po co jeszcze pisowskiej machinie te skrajnie prawicowe głowy? Otóż na krajowym rynku politycznym działa od kilku lat konkurencja, czyli Konfederacja, która przytula kolejne grupy zbuntowanych prawicowców. A to wspiera futrzarzy protestujących (skutecznie) przeciwko tzw. piątce dla zwierząt i przy okazji funduje pierwsze rysy na pozornym monolicie rządu Zjednoczonej Prawicy. A to wchodzi w ścisły związek z ruchem antyszczepionkowym, przypieczętowany udostępnieniem miejsc na listach wyborczych ludziom Justyny Sochy, a jej samej stanowiskiem asystentki posła Grzegorza Brauna. A to daje silne wsparcie antysemitom podczas protestów przeciwko tzw. ustawie 447 (uchwale Senatu USA dotyczącej losów mienia ofiar Holocaustu). Zjednoczona Prawica i Konfederacja są na tyle podobne, że patrząc na polityków Solidarnej Polski i Konfederacji, trudno czasem poznać, w której tak naprawdę grają drużynie. Jednocześnie jest między nimi kilka wyraźnych różnic, które pozwalają im zachować odrębność i robić dla swoich wyborców za wzajemnych śmiertelnych wrogów. Główną jest stosunek do wolnego rynku. Konfederacja, której prawie połowę stanowią ludzie Janusza Korwin-Mikkego, ma do kapitalizmu stosunek entuzjastyczny. Celuje ona w reprezentowanie sfrustrowanych drobnomieszczan, niezadowolonych ze słabego i skorumpowanego państwa – do tego stopnia, że są gotowi na zupełny rozkład jego struktur i prywatyzację, łącznie z edukacją i ochroną zdrowia. PiS w ich narracji to partia lewicowa, socjalistyczna, podnosząca płacę minimalną, obniżająca wiek emerytalny czy dająca socjal. Kolejna różnica to właśnie migranci. PiS, mimo wewnętrznych napięć w tej sprawie, zdaje się wiedzieć, że bez napływu taniej siły roboczej z Ukrainy nie da się utrzymać w Polsce wzrostu gospodarczego. W swojej polityce historycznej, mimo presji własnych nacjonalistów, łagodniej niż w innych wypadkach traktuje kwestie sporne ze wschodnim sąsiadem. Na osłabienie retoryki antyukraińskiej wpływa też koncepcja tego kraju jako buforu między Polską a Rosją oraz pomysł Trójmorza. To zaś daje Konfederacji podstawę do opisywania PiS jako sojuszników „banderowców” i zwolenników niekontrolowanej migracji. Stąd też najpewniej tak ostre działania rządu na granicy polsko-białoruskiej, który chce pokazać prawicowemu wyborcy, że zarzuty konfederatów nie mają podstaw. Co jednak w takiej sytuacji zrobić z malejącym przyrostem naturalnym i spadającą liczbą Polaków? Receptą Konfederacji jest jeszcze więcej religii, zupełny zakaz aborcji i wypchnięcie homoseksualistów z przestrzeni publicznej. Stąd też płynie ciągła presja na PiS, który, chcąc nie chcąc, po raz kolejny wpuszcza do Sejmu religijnych integrystów z ich projektami ustaw. Konfederacja atakuje też PiS za rzekomo nadmierną uległość wobec Żydów i Izraela, nazywając obóz władzy partią żydowską. Dlaczego więc PiS nie zacznie ofensywy przeciwko tak im brużdżącym konfederatom? Nie byłoby trudno znaleźć polityków nawołujących do popełniania przestępstw, pochwalających je, nawołujących do nienawiści etnicznej i religijnej czy wskazać ich związki ze środowiskami ekstremistycznymi. Wtedy partia Kaczyńskiego utraciłaby jednak straszak na bardziej centrowych wyborców. Przy Grzegorzu Braunie nawet Zbigniew Ziobro może uchodzić niemal za centrystę, tak bardzo na prawo przesunięta jest polska scena polityczna.Europejska supergrupa skrajnej prawicy? O ile Konfederacja oficjalnie chce zostać polską wersją radykalnych mieszczan z Alternatywy dla Niemiec, angielskiego UKIP Nigela Farage’a lub też polskim Jobbikiem, o tyle PiS lokuje się w drugiej europejskiej rodzinie skrajnej prawicy, czyli w grupie ludowych populistów. Partia Jarosława Kaczyńskiego wciąż jest w Parlamencie Europejskim w grupie zakładanej kiedyś z brytyjskimi torysami, noszącej nadal nazwę Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. Z początku miała ona charakter konserwatywny i ledwie eurosceptyczny, wraz z upływem czasu i ewolucją PiS na prawo przyjmowała kolejnych członków, którzy zmieniali jej esencję w coraz bardziej antyunijną i nacjonalistyczną. Dziś jej kluczowymi członkami są dwie partie, które przeszły podobną drogę jak PiS – od konserwatywnej prawicy do partii ludowo-narodowej – Bracia Włosi Giorgi Meloni i hiszpańskie Vox Santiago Abascala. Pierwsi to rozłamowcy z partii Silvio Berlusconiego, drudzy odeszli z Partii Ludowej, łącząc się z małymi grupkami skrajnej prawicy. Obie partie są w swoich krajach na fali wznoszącej – podobnie jak kolejny członek grupy Szwedzcy Demokraci – osiągając regularnie w sondażach wyniki w granicach 15–20 proc. Klimat w Europie zdaje się sprzyjać pisowskiej grupie i możliwy jest jej dalszy rozwój. Jeszcze w maju lider włoskiej Ligi Matteo Salvini zaproponował jej połączenie z inną frakcją skrajnej prawicy – Tożsamość i Demokracja (ID), w której skład wchodzi także m.in. francuskie Zjednoczenie Narodowe. Jego przywódczyni Marine Le Pen, zagrożona w kraju wzrostem popularności innego skrajnego prawicowca Erica Zemmoura, łagodzi kurs wobec UE i spotyka się z Mateuszem Morawieckim i Viktorem Orbánem. Taka skrajna supergrupa mogłaby mieć w Parlamencie Europejskim nawet 130 członków i wskoczyć na trzecie miejsce, po chadekach i socjaldemokratach. Potencjalnych sojuszników wiele dzieli, choćby oficjalny kurs wobec USA czy Kremla, ale nie takie już przecież szpagaty polityczne wykonywał Kaczyński. Tym bardziej że, jak się wydaje, jego zdaniem UE jest skazana na zagładę, na pewno zaś ta w obecnej formie. Jednak ciągle w niej trwa, oficjalnie nie głosząc idei polexitu, próbując się pokazać raczej jako obrońca integracji z okresu przedunijnych Wspólnot Europejskich, w kraju zaś mobilizując wyborców nacjonalizmem, ksenofobią, homofobią i klerykalizmem. Powtórka z lat 30.? Kiedy liberałowie czy lewica ogłaszają, że PiS flirtuje z faszystami, politycy rządzącej partii zaprzeczają i podają na swoją obronę kilkanaście przykładów zatrzymań, aresztów i spraw sądowych, w których policja i kontrwywiad uderzały w ekstremistów. Jednocześnie jednak PiS hojnie obdarowuje wiernych sobie nacjonalistów i wpuszcza do Sejmu kolejne projekty religijnych integrystów, a na europejskiej arenie romansuje z prokremlowskimi prawicowymi populistami, grając na rozkład Unii Europejskiej w imię fantazji o imperium Międzymorza pod polskim zarządem komisarycznym i pod amerykańskim parasolem zbrojnym. Jarosław Kaczyński opowiada o równorzędnych zagrożeniach dla Polski: ze wschodu i z zachodu. Już raz Polska próbowała balansować – jak to ujął Józef Piłsudski –„na dwóch stołkach”, a skończyło się to klęską, upadkiem państwa i ucieczką rządu przez Zaleszczyki do jedynej nieskonfliktowanej z Polską wówczas sąsiadki – Rumunii. Dziś nacjonalizm, ksenofobia i flirty ze skrajną prawicą zdają się prowadzić Rzeczpospolitą tą samą ścieżką.


Wybaczcie sposób zamieszcenia obrazka. U mnie muszę otwierać plik w nowej karcie, lub go sobie ściągnąć. Jest też problem z jakością. Spróbuję wkleić treść. [Edit] Treść podzielona na post i komentarz


Odcienie brunatnego Marsz Niepodległości i antysemickie zajścia w Kaliszu każą się zastanowić, na ile skrajna…

8
image

Babylon Berlin, czyli, po krótce, dojście nazistów do władzy. Kolejny sezon pewnie zs niedługo.



Aż mi się przypomniała mina jednego z takich gazeciarzy na strajku medyków, gdy dostał ode mnie tylko 20 gr hehe





Zwykli obywatele mogą im puszczać przelewy, a czy dodatkowo sponsoruje ich (i np. działania sochy) ktoś większy? Ciężko powiedzieć, aczkolwiek dziennikarze śledczy pewnie na bierząco prześwietlają ich fundusze


Wystarczyło mi na szybko sprawdzić, kto firmuje swym ryjem kampanię strażników wolności… Kato-naziolki w natarciu


Wczoraj zdzierałem ze słupów plakaty antywacków, które reklamowały ichny marsz. Strażnicy wolności tam byli wymienieni i to właśnie nazwy organizacji widniejących na plakatach jakoś tak szczególnie zwróciły moją uwagę swoją faszystowską, acz zakamuflowaną, wymową. “Polska to my”, " śląski porządek". Jak komuś się chce, może spróbować prześwietlić te i inne twory.







propsy za link do torrenta



Juz kiedyś czytałem, że w Chinach problemem dla władz i tamtejszej gospodarki jezt niewydawanie oszczędności przez obywateli w wyniku polepszenia sytuacji ekonomicznej. Ten sam “problem” miałaby w zasadzie cała światowa gospodarka, gdyby ludzkość wyhamowała z konsumpcją.


Eno zawsze angażował się w działania pozaartystyczne i otwarcie wypowiadał się w ważnych kwestiach. Co ciekawe, jednym z jego współdyskutantów na tematy bieżące jest Roger Waters, a także pewien znany lewicowy polityk z Grecji.

https://invidiou.site/watch?v=0O0pXMG5EFQ



Coś mi się wydaje, że wynik sondażu może świadczyć o braku świadomości statystycznego wyborcy co do lewicowości pewnych opcji politycznych i który holownię albo KO, jako przeciwwagę dla ZP, kukiza i konfy, stawia tym samym po lewej stronie. Same partie prawicowe dążą do kategoryzacji swoich głównych przeciwników politycznych, bedacych na lewo od nich (czyli KO), jako lewicę, względnie określając ich jako lewactwo, tym samym osiągając cel, bo taki język wpływa na postrzeganie spektrum opcji politycznych w naszym społeczeństwie.


Żeby być na bieżąco, warto śledzić ten kanał na telegramie https://t.me/gdziecowwa

Choć teraz doczytałem, że chodzi o brak precyzji w nazywaniu miejsc. Cóż, chyba trzeba posiłkować się wyszukiwarką (np. wyszukanie frazy typu “gdzie jest / czym jest patelnia w wawie” chyba nie jest wielkim problemem, lub dopytywać na social mediach.