• 16 Posts
  • 64 Comments
Joined 1Y ago
cake
Cake day: Aug 12, 2020

help-circle
rss

na szczęście ten grafomański bełkot pozostanie póki co lekturą uzupełniającą, jest nadzieja, że niewielu nauczycielom przyjdzie do głowy zabijać tym dzieci. znalazłem przed chwilą w sieci pełny tekst, to naprawdę istny koszmar.


to jakiś absurd, wygląda tak, jakby istniał bynajmniej nie symboliczny ‘wyłącznik’ całego tego szajsu razem. chwilo trwaj! :)


u mojej córki w podstawówce start był z 2/25 a teraz, pod koniec, jest tak mało chodzących, że są łączone klasy na religii. zwykła publiczna szkoła. w przestrzeni publicznej, w sferze symbolicznej, przegrywamy; ale wydaje mi się, że jest nadzieja na przyszłość.


Dla zbyt wielu osób wszystkie argumenty są po prostu abstrakcyjne, a informacje o blokowaniu profili i kasowaniu stron też nie trafiają do przekonania dopóki to kogoś konkretnie nie dotknie.

Obawiam się, że to nie jest już nałóg, jak pisze harc, ale coś jak powietrze, otacza nas i nie zwraca się na to uwagi, dopóki nie zacznie brzydko pachnieć. Ale, jak brzydko pachnie, to po prostu czeka się aż zapach minie. W zeszłym sezonie była chwila lekkiego skoku na mastodona, kilka osób tam chyba zostało, ale względnie niewiele. Nie ukrywam, że zapał mi w związku z tym osiadł na mieliźnie.

Dla mnie kluczowe są trzy argumenty: 1. odpowiedzialność za osoby, z którymi korespondujesz (masz zdjęcia, dzwonisz itp.); 2. wspierasz firmy, które są odpowiedzialne za totalną komercjalizację, centralizację i tym samym degenerację internetu, przyczyniasz się zatem do tego (argument bardzo abstrakcyjny); 3. a co będzie jak Cię odetną (‘eee, nie, bez przesady’, ‘to się bedziemy wtedy martwić’, ‘ale tu są zasięgi, nie możemy stąd zniknąć’ itpitd…). A czymś, czego pojąć nei mogę jest masochistyczne przywiązanie do produktów microsoft. Mam teraz w pracy do czynienia z windowsem - masakra. To nie jest tylko sprawa przyzwyczajenia do linuxa i nieznajomości windowsa, to jest po prostu znacznie gorszy system (i przy tym nieco droższy - teraz wyjaśnijcie mi to, że nawet argument oszczędnościowy nie działa).


myślałem, że będzie coś instalowanego z dyskietek :)


wszystko się rozbija o to co ktoś rozumie przez ‘starsze’ :)



No właśnie, jak przeczytałem, że machina państwowa miałaby przejąć kontrolę nad treściami w mediach społecznościowych, to musiałem wrócić i drugi raz przeczytać, myślałem, że czegoś nie zrozumiałem. Nie nazwałbym tego utopią tylko szaleństwem, jeśli ktoś uważa, że to by się przyczyniło do ‘uwolnienia’ portali społecznościowych.


Bardzo emocjonalnie do tego podchodzę, bo sport generalnie jest mi bliski. Rozpacz mnie ogarnia, gdy słyszę głosy zachwytu nad tym, że moja ulubiona dyscyplina w tym roku debiutuje na olimpiadzie i wiadomo już że będzie na kolejnej. Nawet obejrzeć zawodów na olimpiadzie nie mogłem, bo normalnie wszystkie są transmitowane na żywo na YT, ale przecież olimpiada nie ma transmisji gratis. Samo włączenie tej dyscypliny do sportów olimpijskich zrobiło bardzo dużo złego już parę lat temu, bo została włączona w idiotycznej formule, którą nadgorliwcy w związku sportowym i ministerstwie przełożyli nawet na zawody dziecięce i młodzieżowe. Traci się niezależność, zyskuje tyle, że różni oficjele zaczynają się wtrącać i dyktować bezsensowne warunki, niekorzystne dla zawodników (którzy zresztą bynajmniej nie są traktowani lepiej niż wcześniej, a pojawia się większe napięcie, rosną niesnaski i konflikty).


to nie jest zły pomysł. korzystam z usług banku spółdzielczego, jest to dość archaiczna instytucja, w dodatku bardzo lokalna, którą wiele nieetycznych nowinek (w szczególności tych z wielkiego świata) omija z bardzo daleka. No ale coś za coś. musisz poświęcić ok. dwie godziny żeby choćby założyć konto wypełniając ręcznie dokumenty i konwersując miło z nieco znudzonymi pracownikami. z trzeciej strony, jak potrzebujesz gotówki w Średniawce Wielkiej koło Wielkiej Głuszy, to często jest tam bankomat jakiegoś banku spółdzielczego. ja nie narzekam. Etycznego telefonu nie znam.


Jeden problem to niedziele, ale na tym grafiku są osoby, które przez cały miesiąc nie mają dwóch dni wolnych w ciągu… To jest zupełnie co innego, mieć jeden dzień przerwy, a dwa. Ja kompletnie nie rozumiem problemu, nie widzę żadnego powodu, żeby sklepy miały być otwarte w niedzielę (choćby na zasadzie o której pisze @lysy@szmer.info - są tacy, którzy mają ciężko, zatem dowalmy jeszcze komuś). A tłumaczenie się z tego, że ma się prawo do wolnego weekendu uważam za kompletne nieporozumienie, cofamy się do XIX wieku. Powinniśmy dążyć raczej do tego, żeby każdy miał prawo do określonej ilości dwudniowych setów wolnych - zdaje się że ‘wolne soboty’ to też nie jest nowinka w świecie pracowniczym.


To jest strasznie ciężka sprawa. Jedna z poszkodowanych pływaczek samotnie alarmowała od wieków, że w związku jest fatalnie. Podobnie to wygląda w wielu innych związkach sportowych. Chodzi mi przede wszystkim o ‘samotnie’. Zazwyczaj alarmowanie przez kogoś o złej (lub tragicznej) sytuacji jest przyjmowane przez pozostałych z satysfakcją i nadzieją - o, ten już do kadry nie wskoczy, super, masz większą szansę; ja z nimi pogadam, może wezmą na cię zgrupowanie a ja w zamian… To są taktyczne rozgrywki trenerów, samych zawodników, a nawet - co chyba najgorsze - rodziców juniorów. Czasem mam okazję to zaobserwować, włos się na głowie jeży a ziemniaki w piwnicy gniją. Ogólnie odechciewa się w tym brać udziału, brak solidarności, indywidualizm, walka wszystkich ze wszystkimi, to się zaczyna zbyt wcześnie i już zostaje, sprawia że dużo porządnych ludzi frustruje się coraz bardziej i to rzuca. Najpiękniejszy sport to rozgrywki piłkarskie w sobotę na osiedlowym boisku, ściganie się na rowerach z tramwajem, bieganie po parku na 5 km z okazji postawienia kilku ławek, wycieczka na Kościelec itp.


powiedziałby, że sentyment mnie ogarnia, ale w sumie to jeszcze chwilę temu takim do pracy dojeżdżałem i wesoło nie było. szczególnie jak pod plastikowymi siedzeniami w lecie ogrzewanie się włączyło. z drugiej strony to jednak jakby nie patrzeć uważam, ze jest to świadectwo solidności wykonania (i myśli technicznej) z tamtych czasów. Kolejarze mówią, że te nowoczesne plastikowe składy to nawet połowy tego czasu nie pojeżdżą.


Mimo wszystko szkoda tych budynków, które dla lokalnych społeczności mogą mieć istotną wartość, niekoniecznie tylko symboliczną, ale czysto praktyczną jako miejsce spotkań. Jak najbardziej rozumiem takie akcje w dużych miastach, albo wywalenie na śmietnik elementów symbolicznych związanych z tą chorą religią, włącznie z pomnikami zbrodniarzy. A to jest trochę tak, że znowu gniew jest kierowany w nie do końca dobrą stronę - taką, która nie dotyka ani samego jądra ciemności ani konkretnych osób. O zgrozo, do tego jądra jadą ludzie prosić (!!!) o wyrażenie przeprosin. Fajnie, ktoś wam zabija i gwałci dzieci, więc po 10 latach klękacie przed nim prosząc o to, żeby powiedział ‘przepraszam’. A żądanie innej formy wymierzenia sprawiedliwości będzie uznawane za “radykalizm”, bo przecież chodzi o to, żeby “budować wspólny lepszy kraj dla wszystkich”.


nie potrafię się z tym zgodzić. przez kolejnych kilka lat jakiekolwiek protesty będą tłumione tekstem: przecież sprawa jest już załatwiona. A w gruncie rzeczy nawet nie masz gwarancji, że po 10 latach chów klatkowy faktycznie zniknie. Moim zdaniem, to jest wyłącznie manipulacja, która ma odebrać oręż protestującym, dać spokój wielkim fermom i jednocześnie zdobyć głosy wyborców.


Wybaczcie, ale nie potrafię zrozumieć zadowolenia z tej decyzji. Jest to tylko przypudrowanie aktualnego stanu rzeczy, mrugnięcie okiem do “postępowych” wyborców i ukłon w stronę przemysłowców. Po trzech latach (!) negocjacji, uzgodnień mamy zakaz od 2027 roku. Wydaje mi się, że mamy aktualnie rok 2021. Producenci mają zatem przynajmniej 6-7 lat absolutnego spokoju, mnóstwo czasu na to, żeby kompletnie nic nie zrobić i przygotować się do negocjacji dotyczących przesunięcia terminu, ponieważ [tu wstaw dowolny argument odwołujący się do: wzrostu cen, wzrostu bezrobocia, wzrostu ubóstwa]. To nie jest moim zdaniem powód do radości, w najmniejszym stopniu. To typowe polityczne oszustwo.


dzięki, poprawiłem, mój błąd. Moim zdaniem bardzo fajny tekst, polecam :)


Kolejny komunikat (tym razem w charakterze manifestu-deklaracji) Zapastystów z ich podróży do Europy. Zapraszamy do lektury…


tak serio to zawsze wydawało mi się, że inspiracją dla Avatara, nieelegancko przemilczaną, była książka 'Słowo “las” znaczy “świat” ’ Ursuli Le Guin :)


Ekspedycja zapatystów - zejście na ląd w Vigo

Ekspedycja zapatystów - zejście na ląd w Vigo - zapraszamy do lektury. …


Gwoli ścisłości. UWr nie jest ultrakatolicką uczelnią, ale skądinąd wiadomo, że kierownikiem studium podyplomowego z etyki wybrano konkretną, wskazaną przez Czarnka osobę. Tą osobą jest prof. B. Paź, zawsze wierny absolwent KUL, kwintesencja intelektualnego sznytu tej uczelni, antyszczepionkowiec i antycovidowiec, za starych dobrych czasów, parę lat temu, zawieszony na UWr za obraźliwe antyukraińskie wpisy. Genialna strategia - będzie się kształcić twardogłowych, świeckich księży uczących “etyki”, mimo że wielu absolwentów filozofii mogłoby uczyć etyki (no ale przecież nie o to chodzi, żeby o niej uczyć).


Paszporty Zapatystów

Komunikat zapatystów z 14 czerwca, parę dni przed lądowaniem morskiej części delegacji w Hiszpanii. …



Aktualnie w ankiecie jest mowa po prostu o ryzykownych relacjach seksualnych, jest to rozwinięte w kilku podpunktach (zmiany partnerów, przygodny sex i coś tam jeszcze). Badanie w kierunku nosicielstwa hiv i hbc, hbs, kiły oraz paru innych rzeczy jest przeprowadzane standardowo i przed wynikami krew nie jest przetaczana. Kłopot polega chyba na tym, że testy wykrywają te wirusy dopiero po pewnym czasie, stąd była dyskwalifikacja - założenie było takie, że stosunki homoseksualne z definicji są ryzykowne. Tam nie ma mowy o bardziej lub mniej szczegółowych badaniach, czasem robią jeszcze tylko rozmaz krwi obwodowej, przynajmniej we wrocławiu.


Zapraszamy do lektury relacji z podróży Zapatystów do Europy. Będziemy starali się publikować tłumaczenia na bieżąco. …


Zapatyści płyną do Europy

W lipcu do Europy przyjeżdża delegacja zapatystów ze stanu Chiapas. Część ze 160-osobowej delegacji już opuściła swoje domy i udała się w podróż drogą morską. Być może niedługo będzie można napisać coś na temat ich przyjazdu do Polski. Przeczytajcie historię grupy siedmiu odważnych osób, które parę …


Openstreetmap - spotkanie dyskusyjne w Wolnej Bibliotece, środa o 19.00

W środę o 19.00 podyskutujemy o projekcie OpenStreetMap – budowanych społecznościowo mapach. W jaki sposób są tworzone, co je różni na korzyść i niekorzyść od Google Maps, dlaczego warto z nich korzystać, jak dołożyć własną cegiełkę do tego projektu? Wprowadzenie do tematu: [@zbych@szmer.info](https…


Spotkanie dyskusyjne w Wolnej Bibliotece - pn. 19.00

Zapraszamy na kolejne spotkanie dyskusyjne, poniedziałek kwietnia o 19.00. Wprowadzenie pt. ‘Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne’ przygotuje Rysiek - https://mastodon.social/@rysiek . Spotykamy się jak zawsze na Jitsi Meet: [https://meet.jit.si/wolna_b


Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne!

Wolny internet vol. 3. W najbliższy poniedziałek, 26 kwietnia o 19.00 zapraszamy na spotkanie pt. “Nie palcie społecznościówek, zakładajcie własne!”. Wprowadzenie do tematu przedstawi Rysiek - aktywista Open Source (rysiek@mastodon.social), który spróbuje odpowiedzieć na py…


Zaproszenie na konferencję poświęconą problematyce degrowth

Członkowie i członkinie Sieci badawczo-aktywistycznej zajmującej się tematyką dewzrostu (degrowth) zapraszają na międzynarodową konferencję o charakterze interdyscyplinarnym i międzysektorowym, w trakcie której poszukiwane będą drogi transformacji społeczeństwa, kultury i gospodarki do modelu postwz…


Spotkanie nt. Mastodona - Wolna Biblioteka i Riotkit

Uwaga, odzyskujemy internet z rąk korporacji, odsłona druga, niedziela o godzinie 19.30. Tym razem Wolna Biblioteka Wrocław oraz kolektyw techniczno-informatyczny Riotkit zapraszają na spotkanie o zupełnie innym charakterze, niż pierwsze: zamiast dyskutować i krytykować, będziemy starali się rozwiąz…


Spotkania dyskusyjne Wolnej Biblioteki - 9 kwietnia, 19.30

To już jutro dzisiaj – pierwsze spotkanie online z cyklu: jak odzyskać internet z rąk wielkich koncernów? @lowicz_ada@szmer.info i @harcesz@szmer.info wprowadzą w temat wystąpieniem pt. „Jak odpusciliśmy fejsa i zaczęliśmy robić…


Ideologia a wiedza naukowa - zgodnie z tą drugą zwierzęta nie mają żadnych praw, ponieważ te przysługują wyłącznie ludziom i bogu. Amen. …


Feministyczne ataki na kościoły!

Bardzo fajne podsumowanie dnia kobiet w Ameryce Płd. Zapewne niepełne. …


Klasyka powieści kolonialnej i pochwała kibolstwa, czy wartościowa literatura? Czołowy portal polskiej prawicy pomysł usunięcia niektórych książek z listy lektur uważa za przejaw aberracji umysłowej. …


“Pochowaj me serce w Wounded Knee” to książka napisana przez Dee Browna. Jest to przygnębiająca historia zniszczenia całej cywilizacji Indian północnoamerykańskich, którzy nie mieli szans w konfrontacji z pozbawionymi zasad moralnych najeźdźcami. Jest to historia zdrad, podstępów, rzezi dokonywanych…