• 5 Posts
  • 16 Comments
Joined 8M ago
Cake day: Aug 12, 2020

#

to kwestia paru dni i to ogarniemy, nagranie będzie dostępne poza YT.


a mi prawdę mówiąc, to trudno nie przejmować się taką schadenfreude. nadużycie i przemoc, to nadużycie i przemoc. ten gnojek za tydzień wyżyje się na Tobie, bo go “obrazisz”, “popchniesz”, “poszarpiesz mundur”, “będziesz wyjątkowo agresywny” itp. A pozostali będą dbać o to, żeby nikt nie zauważył. W ogóle nie interesuje mnie to, kim są ludzie, którzy zostali zabici przez policję “przez pomyłkę” w ostatnich latach, interesuje mnie wyłącznie to, że to się zdarzyło. Zwróćcie uwagę na fakt, że całe odium spada wyłącznie na najbardziej aktywnego, natomiast kompletnie ignorowane jest zachowanie pozostałych, którzy równie aktywnie działają, żeby mógł robić to, na co ma ochotę.


chciałbym dodać jeszcze, że najnowsze doniesienia o kolejnych wielkich zmianach w win10 mówią także o “odświeżeniu wyglądu okien otwieranych - mają być zaokrąglone”. Imponujący rozmach i głębia dokonywanych przeobrażeń tego systemu… dzięki opcji wybierania pracy system będzie mógł na przykład: “automatycznie usunąć wszytkie preinstalowane gry w urządzeniu skonfigurowanym jako biznesowe albo szkolne.” A w tym całym linuxie cały czas trzeba wpisywać komendy w terminalu…


może mało, może nie, jak masz kule-szpiegule a nie smartfona, to jest mało. a może okaże się, że na normalny system byłoby to w sam raz - aczkolwiek niestety podzielam wątpliwości. z trzeciej strony, w sumie to może nie ma co się tak przejmować, że apka się włącza trochę dłużej, albo trochę tnie - chcę powiedzieć, że może warto czasem zrezygnować z super-wygody w imię wyższych wartości… Za tzw. starych dobrych czasów byle strona przez stałe łącze nr 0202122 potrafiła się wieki ładować, to uczyło cierpliwości i opanowania, w międzyczasie można ćwiczyć medytację albo coś :).


Spotkania dyskusyjne Wolnej Biblioteki - 9 kwietnia, 19.30

To już jutro dzisiaj – pierwsze spotkanie online z cyklu: jak odzyskać internet z rąk wielkich koncernów? @lowicz_ada@szmer.info i @harcesz@szmer.info wprowadzą w temat wystąpieniem pt. „Jak odpusciliśmy fejsa i zaczęliśmy robić…


to jak tak a propos tematu, trochę prywaty :) wrocławska Wolna Biblioteka zaprasza na spotkanie z @harcesz@szmer.info oraz @lowicz_ada@szmer.info - spotkanie online już w piątek, 19.30, adres do spotkania podamy jutro na naszej stronie internetowej wolnabiblioteka.pl i na mastodonie https://kolektiva.social/@WolnaBiblioteka


zupełnie szczerze powiem, że nie jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować pojęcia “tożsamości narodowej”, nie jest to też chyba pojęcie zdefiniowane w systemie prawnym, żebym potrafił cokolwiek do tego dopasować, więc po wybraniu inne/inne wpisałem “brak” :)


zgadza się, jednak, z drugiej strony, wcześnie rano było potwierdzenie, że doszło do zmiany planów. to było niespodziewane, ale jeszcze po 10 miałem możliwość wyboru szczepienia na 5. kwietnia w pewnym oddaleniu od mojego miejsca zamieszkania albo na 6. w miejscu zamieszkania. Z tego wyciągnąłem wniosek, że po prostu trzeba “zużyć” wolne miejsca w trybie pilnym. I teraz uwaga: skasowano mi termin na 6.; pisze do mnie przed chwilą znajoma, że w miejscu, w którym jest koordynatorką szczepień, nie są w stanie zapełnić znacznej części miejsc po skasowaniu rezerwacji 40+, osobami 60+ i 50+. Centralne zarządzanie w tym przypadku nie sprawdza się, jak i w wielu innych przypadkach, szczególnie jeśli jest prowadzone przez polityków, którzy myślą tylko o tym, “jak to będzie wyglądało”, a nie “jaki to ma sens”.


polemizowałbym. mamy system centralnie zarządzany. o godzinie mniej więcej 8-9 dostajemy info, że wszystko jest ok, tzn. że centralne planowanie aktualnie jest takie, że osoby 40+ mogą się rejestrować i nie ma mowy o żadnej pomyłce - ten tekst pojawia się dopiero potem. Ja osobiście zarejestrowałem się o 10.29 (sprawdziłem, mam maila z tej godziny i minuty, potem czytałem, że system został zamknięty o 10). Potem czytam, że to pomyłka i zaczynają się sugestie, że ci, którzy się zapisali, to jakieś cwaniaczki (“niektórzy może nawet nie mieli świadomości, ze zapisując się postępują wbrew prawu” - przypominam, korzystałem z portalu .gov.pl). Mam dylemat: wypisać się i zwolnić miejsce, czy też nie. Zakładam, że jeśli się wypiszę, to może się okazać, że nikt nie zdąży się na moje miejsce przepisać, pozostawiam to zatem do dyspozycji centralnemu mózgowi operacji, który ostatecznie kasuje moją rezerwację na 6.kwietnia i przesuwa mnie na połowę maja sugerując miejscowości oddalone o półtorej do dwóch godzin jazdy autem.

Nie powiedziałbym, że w tym przypadku “osoby uprzywilejowane się wpieprzają”, ponieważ sytuacja Hołowni była zupełnie odmienna niż Jandy i osób jej pokroju, uważających, że mają prawo, bo są znanymi aktorami, mają kasę itp. Wtedy sytuacja była absolutnie jasna - szczepią się zawody medyczne i okołomedyczne. W przypadku sprzed paru dni nie wprowadzano żadnego zróżnicowania ze względu na “zasługi” i w gruncie rzeczy komunikaty też były jasne i sugerowały, że wszystko jest zgodne z zasadami i zdrowym rozsądkiem oraz etyką (nie marnujmy terminów i dostępnych szczepionek). Prawdę mówiąc, to ja nie bardzo rozumiem, co to było, bo na pewno nie “błąd systemu”.


Ideologia a wiedza naukowa - zgodnie z tą drugą zwierzęta nie mają żadnych praw, ponieważ te przysługują wyłącznie ludziom i bogu. Amen. …


Żeby zaś zadeklarować brak narodowości (poczucie “przynależności etnicznej” może być wszak komuś zupełnie obce) wybieramy “inna”, potem znowu “inna” i wpisujemy “brak”.


Zawsze przy okazji tego rodzaju komunikatów nachodzi mnie gorzka refleksja: jak duży udział w tym sukcesie ma wyeksportowanie niektórych gałęzi przemysłu do krajów Dalekiego Wschodu (albo i bliższego), które potem można z wyższością krytykować i potępiać. Przypadek Norwegii też jest ciekawy, choć nieco odmienny. Państwo, które od dawna chwali się wynikiem grubo ponad 90%, jednocześnie podstawy swojego bogactwa i dobrego samopoczucia buduje jak wiadomo na ropie naftowej. No ale ogólnie rzecz biorąc, to wiadomość rzecz jasna dobra.


ja wiem, że z jednej strony można pochichotać, bo jak to możliwe, że ktoś nie wie, że tryb incognito nie jest incognito. Ale, z drugiej strony, zastosowanie tego rodzaju nazw “przeglądanie prywatne”, “tryb incognito”, może być nieprzypadkowo mylące, nawet z zamieszonymi niżej zastrzeżeniami, które przecież nie muszą być w pełni zrozumiałe dla ludzi, którzy są zwykłymi użytkownikami przeglądarki. Dobrze byłoby, gdyby “tryb prywatny”, to był tryb prywatny. Przyzwyczailiśmy się do tego rodzaju oszustw, a to chyba niedobrze.



To przecież zrozumiałe. Biskupi dzięki objawieniu mają głęboki wgląd w naturę pożądanego ładu społecznego i mają prawo oczekiwać, że rzeczywistość zostanie do ich wiedzy dostosowana.


ojojoj, ależ piekne hity się przypominają :) że nie wspomnę o próbach w miejskim domu kultury, aż się łezka w oku kręci https://youtu.be/52--m6JRm2s :).


Klasyka powieści kolonialnej i pochwała kibolstwa, czy wartościowa literatura? Czołowy portal polskiej prawicy pomysł usunięcia niektórych książek z listy lektur uważa za przejaw aberracji umysłowej. …


“Pochowaj me serce w Wounded Knee” to książka napisana przez Dee Browna. Jest to przygnębiająca historia zniszczenia całej cywilizacji Indian północnoamerykańskich, którzy nie mieli szans w konfrontacji z pozbawionymi zasad moralnych najeźdźcami. Jest to historia zdrad, podstępów, rzezi dokonywanych…


nie czekaj, tylko zakładaj :) a dobra bułka to podstawa, nie kupisz takiej, jaką zrobisz.


Moim zdaniem signal to świetny kompromis miedzy wygodą i bezpieczeństwem, odpowiedni do bardzo szeroko rozumianych standardowych potrzeb. Kłopot polega na tym, że nadal zbyt częstym problemem jest przekonanie wielu osób do choćby wpisania rzetelnego hasła do telefonu (“przecież mam zablokowany”: gestem - popularnym L albo coś w tym typie; “oj zapomniałem, później zablokuję”, “do tej pory nikt mi go nie ukradł”, “tak tak wiem” itp. - pewnie to znacie). Nie mówię o mojej mamie lub dziadku, ale o względnie młodych ludziach, z którymi wymieniam się informacjami. Nie Signal, ale użytkownicy stanowią słaby punkt. Pytanie: jak załatać taką dziurę w zabezpieczeniach? :). - w sumie to zupełnie serio pytam. @pfm@szmer.info piszesz o dobrych poradnikach - są ich setki, czy tysiące? czasem działa bezpośrednia rozmowa, ale są twardziele, którzy chyba fizycznie nie są w stanie się przełamać i wprowadzić jakiejkolwiek blokady. Sam Signal jest o tyle dobry, że, poza tym, że jest b. bezpieczny, jest po prostu zwyczajnym prostym komunikatorem, bez zbędnych modułów, komplikacji. Przejście na niego nie stanowi dla ogromnej większości osób problemu technicznego (pojawia się co najwyżej problem mentalny - przyzwyczajenie do łacapa i mesendżera bywa bardzo silne, tak jak do gmaila i windowsa). To jest moim zdaniem bardzo ważna sprawa.

Pytanie drugie, na nieco inny temat, na marginesie pytania wyjściowego: co zrobić, żeby zmniejszyć to przywiązanie do usług oferowanych przez tzw. gigantów technologicznych włażących z butami w każdą już sferę życia w sieci? Wydaje mi się, że popularyzacja Signala to bardzo dobry krok naprzód. Po pierwsze ze względu na poziom bezpieczeństwa komunikacji i jej prywatności a po drugie, właśnie ze względu na to, że jak się już uda kogoś przekonać, to zauważa, że można w jakimś obszarze obyć się na przykład bez fb. Zawsze coś.


nie jestem miłośnikiem Google i jego Play Store, ale gwoli ścisłości trzeba dodać, że szybko się dogadali i po chyba jednym dniu apka jest dostępna