p0l-@non1M
  • 34 Posts
  • 99 Comments
Joined rok temu
cake
Cake day: lip 30, 2021

help-circle
rss

czy ty nie możesz zrozumieć, że nie jestem ani za Ukrainą a tymbardziej ani za (silniejszą i imperialistyczną!) Rosją? Mam takie samo stanowiska jak w poście od FNB Moskwy. Jestem przeciwko wojnie, nie interesuje mnie los państwa, a ludzi - niewinnych, zwykłych, bezbronnych. Nienawidzę imperializmów i w tym przypadku imperializmu Rosji.


NO I TO MI SIĘ PODOBA (ta postawa), a nie podlizywanie się Ukrainie i stanie ramię w ramię z ukraińskimi nacjonalistami, bo tego ostatnio dużo w polskich mediach. Jako anarchista mam obowiązek wspierać nie państwo/państwa, lecz niewinnych ludzi, którzy są zagrożeni, stracą życie lub bliskich przez okrutne ambicje i zagrywki oligarchów.


p0l-@non1MtomemesyArachno-
link
fedilink
0
edit-2
7 miesięcy

deleted by creator


z tego linku co podałem wszedłem w jedno źródło: https://vidoza.net/embed-fxv3ysvkal2j.html i jest, mimo że wersja 720p to żadnych reklam ani nic; oczywiście dla bezpieczeństwa polecam i tak mieć wbudowane rozszerzenie uMatrix czy coś.



a po co płacić? nie lepiej obejrzeć za darmo a w zamian dorzucić się do stowarzyszeń lokatorskich? ;)



o kurcze, pierwsze słyszę o takiej inicjatywie, ale super, to było coś czego mi brakowało w polsce


może warto dać na radar squat net?



Yyy, to IPN, ktoś obejrzał i nie ma tam nic zakłamującego prawdę historyczną? Bo ja IPNowi nie ufam, i omijam z daleka…


Jeśli chodzi o dźwięk to przecież są takie urządzonka jak raspberypaje i inne takie które też można wykorzystać do zbudowania serwera na własne potrzeby selfhostingowe i one z obudową pasywną w ogóle nie wydają dźwięków


Mnie najbardziej interesuje kwestia właśnie hardware’owa. Na jakich sprzętach najlepiej jakieś instancje niewielkie (tak do kilkudziesięciu użytkowników) hostować? Jakieś starsze serwery z firm jak dell poweredge z olxa/allegro czy może jakieś nasy?

Piszesz o jakimś komputerze którego możnaby zezłomować w razie “kłopotów” ale jakie kompy masz konkretnie na myśli? Na olxie jest masa używanego serwerowego sprzętu z różnych firm i marek typu fujitsu, pytanie jaka moc dokładnie jest potrzebna do self-hostowania konkretnych serwisów i czy te kompy to podołają?



a przypadkiem web3 nie miał być właśnie zdecentralizowany na takiej zasadzie jak nasz szmer?


w jakim sensie kryptowaluty mają libertariańskie podejście? w sensie jakiś przykład realny możesz podać? Czy to po prostu zasada działania tych proof-of-work i proof-of-stake?






Aby dużo zarabiać na reklamach na tej platformie trzeba mieć naprawdę ogromne wyniki oglądalności, a te, powiedzmy sobie szczerze, mają kanały robiące kontent słabej, niskiej lub kiepskiej jakości i wartości (z wyjątkami niekiedy oczywiście). Większość jednak „wartościowych” kanałów, czyli w skrócie takich, które opierają się na przedstawieniu jakiejś wiedzy, faktów lub poglądów, wciąż utrzymuje się dzięki finansowaniu społecznościowemu, czyli serwisom typu Patronite.


Większość tzw. “influencerów” to kapłani konsumpcjonizmu i kapitalizmu no i w dodatku patriarchalizmu. A to, że będą zarabiać na tej platformie mniej, da im cynk, że czas szukać nowej platformy.


śmieszne, tylko pamiętaj że ten syf z jaj czy pomidorów będzie musiał i tak ktoś posprzątać, i bynajmniej nie będzie to sam łajdak bezos tylko zwykli pracownicy czyli sprzątaczki/sprzątacze itp


jak jest każdy widzi, obrazek stworzony dla wyborców






Jakiego operatora/rejestratora domen polecacie?
Cześć, mam takie pytanko, otóż chciałbym w niedalekiej przyszłości postawić jakąś stronkę/blog i szukam w miarę dobrego (i etycznego) operatora, by móc zarejestrować nowe rozszerzenie domeny. Najlepiej jakbym mógł po prostu zarejestrować coś, co mi będzie pasowało w danym mi wyborze, w sensie jakieś nietypowe rozszerzenia domen typu stronka.blabla Znalazłem coś takiego jak opennic.org I pytanie, czy korzystaliście z tego? A jeśli nie, to czy polecacie coś podobnego? Po prostu nie chcę, by ten blog miał jakiekolwiek standardowe rozszerzenie typu .com .net itp. tylko jakieś takie nietypowe. Nie jestem informatykiem, więc za bardzo nie znam się na tym, jak to działa, ale widziałem dużo stron z takimi nietypowymi rozszerzeniami i fajnie to wygląda i się wyróżnia.

Opinia jakiegoś redaktorka z Antywebu. Swoją drogą trudno się z tym nie zgodzić... Link wrzucam do publicystyki, no bo jest to krótkie wyrażenie opinii jakiegoś redaktora.

Szmerwista — anarcho-haktywista.
7

> Owszem bardzo często nie ma go ze względów infrastrukturalnych czy finansowych. Zdarza się jednak, że kogoś w sieci nie ma, bo… nie chce, nie umie lub nie widzi korzyści z tego by w niej być. > Marcin i tak jest wykluczony cyfrowo-społecznie. Nie jest świadomy możliwości, jakie dają mu technologie. Wykorzystuje je bowiem intuicyjnie - służą głównie do rozrywki. Marcin jednocześnie narzeka na trudności ze znalezieniem pracy, ale nie ma nawet konta bankowego online. - Możemy mówić o wykluczeniu cyfrowo-społecznym zarówno w przypadku braku odpowiedniej infrastruktury, czyli komputerów, dostępu do internetu, jak i braku odpowiednich umiejętności cyfrowych. > Jednak zwrócić uwagę należy także na tych, którzy - jak Marcin - niby w sieci są, ale tak naprawdę nie korzystają z niej w pełni. Prowadzi to właśnie do wykluczenia cyfrowo-społecznego. Obecność Marcina w sieci nie sprawia, że rozwija się on pod jakimś względem lub że jakość jego życia się poprawia. Jest przeciwnie. Marcin po prostu słucha muzyki i przegląda media społecznościowe, a więc jego obecność w sieci nie jest kaloryczna. > Termin „kaloryczności" w tym kontekście Orange ukuł specjalnie na potrzeby raportu i świetnie oddaje on głębię problemu wykluczenia. Można być w sieci, ale korzystać z niej niekalorycznie i jeszcze bardziej zapadać się w społecznej i cyfrowej hierarchii. Jeśli ktoś po nocy ogląda Netflixa, ale nie umie się umówić do lekarza przez internet, to też jest wykluczony cyfrowo-społecznie. Brak umiejętności - mimo dostępności sprzętu - wypycha ludzi na margines codzienności.

Pytanie o strony z ebookami
Mam takie pytanie: otóż gdzie znajdę (w pdfie najlepiej) ebooka książki All you need is love Sceny z życia kontrkultury Jerzego Jarniewicza? I to pytanie rozszerzę o ogólnie źródła ebooków: jaką polecacie stronę z torrentami odnośnie polskich ebooków, najlepiej z literatury faktu. Wiem, że są biblioteki np. Wolna Biblioteka, ale no, nie jestem we Wrocławiu, a poza tym wygodniej jest mi czytać pozycje w wersji elektronicznej i lubię czasem wracać do jakiego≤ś akapitu danej pozycji. Nie znam żadnej takiej strony, prócz kilka wielkich zbiorów z tora, gdzie ktoś wrzucił kilka polskich/polskojęzycznych książek. Potrzeba mi takiej dużej wolnej cyfrowej polskiej biblioteki skupionej na publicystyce, pozycjach współczesnych, reportażach, biografiach i ogólnie tego typu dzieła z literatury faktu, i zastanawiam się czy takie coś istnieje? Jeśli nie istnieje, to czy jakkolwiek górnolotnie to by brzmiało, to czy pomożecie mi aby takie coś stworzyć? Też ciekawi mnie skąd bierzecie książki w formie ebooka, czy po prostu je kupujecie?

Czy są jakieś informacje/porady prawne odnośnie skłotowania?
cross-postowane z: https://szmer.info/post/8515 Cześć, mam może dziwne pytania, bo nigdy nie skłotowałem ani nie mieszkałem, ale nie zaszkodzi zapytać. Otóż zastanawiam się jakie budynki w świetle prawa mogłyby zostać przez władze uznane za nielegalnie nabyte. I jak ktoś z władzy się o tym by dowiedział, że jakiś budynek został zeskłotowany? (ktoś złożył zaskarżenie czy co?) Co wtedy robią, gdy widzą już skłot i jego społeczność? Znajdują na siłę właścicielów, czy co? (zależy to chyba do kogo ten pustostan "należy") Gdy "działania prawne" przeciw skłotowi zostaną podjęte to rusza wtedy proces eksmisji? Co wtedy robić? Jak stawiać opór? Jeśli psom nie uda się eksmitować to czy sprawa idzie gdzieś do sądu? I co wtedy grozi skłotersom, tzn. jakieś kary? usiłowanie wyrzucenia czy też nawet mogą zawinąć i wsadzić do paki? Te pytania nie dają mi spokoju. Z góry przepraszam za moją ciekawość i dużą dozę niedoinformowania. Znalazłem jeden wrzucony tu artykuł, ale był on raczej reportażem opisującym jeden specyficzny przypadek, dlatego postanowiłem zostawić post.

Czy są jakieś informacje/porady prawne odnośnie skłotowania?
Cześć, mam może dziwne pytania, bo nigdy nie skłotowałem ani nie mieszkałem, ale nie zaszkodzi zapytać. Otóż zastanawiam się jakie budynki w świetle prawa mogłyby zostać przez władze uznane za nielegalnie nabyte. I jak ktoś z władzy się o tym by dowiedział, że jakiś budynek został zeskłotowany? (ktoś złożył zaskarżenie czy co?) Co wtedy robią, gdy widzą już skłot i jego społeczność? Znajdują na siłę właścicielów, czy co? (zależy to chyba do kogo ten pustostan "należy") Gdy "działania prawne" przeciw skłotowi zostaną podjęte to rusza wtedy proces eksmisji? Co wtedy robić? Jak stawiać opór? Jeśli psom nie uda się eksmitować to czy sprawa idzie gdzieś do sądu? I co wtedy grozi skłotersom, tzn. jakieś kary? usiłowanie wyrzucenia czy też nawet mogą zawinąć i wsadzić do paki? Te pytania nie dają mi spokoju. Z góry przepraszam za moją ciekawość i dużą dozę niedoinformowania. Znalazłem jeden wrzucony tu artykuł, ale był on raczej reportażem opisującym jeden specyficzny przypadek, dlatego postanowiłem zostawić post.

„Inteligentne granice” Bidena – gorsze od muru Trumpa?
cross-postowane z: https://szmer.info/post/8419 > > Rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji, systemów monitorowania i technologii opartej na przetwarzaniu wielkich ilości danych jest większym zagrożeniem dla prywatności i praw człowieka niż jakakolwiek fizyczna bariera.

„Inteligentne granice” Bidena – gorsze od muru Trumpa?
> Rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji, systemów monitorowania i technologii opartej na przetwarzaniu wielkich ilości danych jest większym zagrożeniem dla prywatności i praw człowieka niż jakakolwiek fizyczna bariera.

#CyberMagazyn: Inteligentne miasta przyszłości. Wygodne życie za cenę inwigilacji
> Budowa idealnego, inteligentnego miasta opartego na najnowszych zdobyczach cyfryzacji było ambicją każdej z wielkich firm technologicznych. Jednak żaden z projektów - niezależnie od tego, czy mówimy o nowojorskim projekcie Amazona, czy też o cyfrowej dystopii Google’a, która miała zaistnieć w Toronto - nie został zrealizowany. Czy inteligentne miasta przyszłości mają szansę realnie odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców i czy koniecznie ceną musi być ich inwigilacja?